Mentionsy Mentionsy
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje
Radio RSC - newsy, wywiady, audycje

Poza zasięgiem: przerabianie zdjęć (03.11)

03.11.2025 ·15 min 54 s

Zapraszamy na cykl audycji “Poza zasięgiem”! Rozmowy o cyberpsychologii, internecie i sposobach, w jakie nowe technologie wpływają na nasze życie i relacje.Nie bójcie się zadawać pytań – na wasze wątpliwości i refleksje odpowiada psycholog Piotr Klimczyk!W najnowszym odcinku rozmawiamy o internetowych grupach, przerabianiu i „ożywianiu” zdjęć za pomocą AI oraz o zagrożeniach i obawach, które mogą się z tym wiązać.

Michał Krawczyk, Radio RSC. Zapraszam Państwa na audycję Poza zasięgiem. Ze mną niezmiennie Piotr Klimczyk. Dzień dobry. Dzisiaj porozmawiamy sobie o dosyć aktualnym temacie, myślę też ważnym. Troszkę zahaczymy o sztuczną inteligencję. Chodzi dokładnie o grupy. Grupy bardzo popularne na Facebooku, z bardzo łatwym dostępem, są to grupy publiczne. Przerabianie zdjęć, przeróbki AI. Przeglądając tablice, nie sposób nie trafić na te grupy, bo one są bardzo popularne, a algorytm Facebooka działa teraz w ten sposób, że wyświetla nam treści z różnych publicznych grup czy stron, mimo że ich nie obserwujemy. No i to jest chyba jedno z większych zagrożeń, jeśli chodzi o udostępnianie zdjęć tam, bo tak naprawdę odbiorców w samej grupie są setki tysięcy plus jeszcze algorytm, że tak powiem, pompuje te wyświetlenia jeszcze bardziej.

Czy w ogóle musimy zdać sobie sprawę, znaczy z tego akurat myślę, że większość z nas jakby to rozumie, że jesteśmy w trakcie kolejnego takiego wyścigu technologicznego, które odbywa się w ramach rozwoju właśnie sztucznej inteligencji, elemów i tak dalej, jakbyśmy tego nie nazwali. Natomiast myślę, że niewielu z nas tak naprawdę jest świadomych tego, że jest jakby beta testerem tego wszystkiego. Jesteśmy tymi, na których testuje się te technologie, robimy to z własnej nieprzymuszonej woli. I myślę, że gdyby część z nas usłyszała, że normalnie się ludziom płaci za tego rodzaju działania, to by może pomyślała, że no to jest trochę nie w porządku, że ja partycypuję w czymś takim. No bo za każdym razem, kiedy udostępniamy nasze zdjęcia na jakąkolwiek aplikację społecznościową, czy medium społecznościowe, czy właśnie jeśli karmimy jakiś model AI naszymi treściami, to my tak naprawdę tracimy prawa do nich.

To druga niepokojąca kwestia to jest to, że bardzo często pojawiają się tam również zdjęcia dzieci i też niedawno rozmawialiśmy o Szarentingu, więc tutaj też myślę nie ma się za bardzo co powtarzać, ale jednak warto w kilku zdaniach myślę przypomnieć o zagrożeniach. Przede wszystkim pierwsze to jest to, że setki tysięcy nieznajomych ludzi ma dostęp do zdjęcia osoby niepełnoletniej. Tak, i mogą zrobić z tym naprawdę bardzo wiele rzeczy, które też, tak jak wspomniałeś, mówiliśmy. Od tych, o których ciężko się mówi, po te związane z próbą wyłudzenia od nas jakichś pieniędzy, czy podszywania się pod daną osobę. Nawet sytuacja, kiedy wrzucimy sobie to nasze zdjęcie naszego dziecka i poprosimy, żeby przerobiło AI to zdjęcie w formę animacji, którą mogłoby Studio Ghibli na przykład, bo też było popularne za swego czasu, mogłoby wykonać, to znowu dajemy to zdjęcie OpenAI i oni mogą z tym zrobić, co tak naprawdę chcą.

Drugie bardzo często zestawiamy jedno z drugim, że zobaczcie właśnie, co AI zrobiło z moim dzieckiem, wygląda jak wyjęte po prostu z bajki. Nie traktujemy, myślę, tego wtedy jako szarentingu. Nam przyświeca raczej ten cel, żeby pokazać to przerobione zdjęcie, jak to wygląda, ale nadal to jest forma udostępniania wizerunku naszego dziecka. Też na tego rodzaju grupach zdarzają się sytuacje, gdzie ktoś z rówieśników na przykład potrafi wrzucić czyjeś zdjęcia, czy nawet pisać, że to jestem ja i przeróbcie w taki i taki sposób, żeby to było śmieszne, a potem to jest wykorzystywane jako jeden z elementów cyberprzemocy. I AI też stało się jednym z takich narzędzi, które sprawia, że ta cyberprzemoc związana z deepfake'ami, czy właśnie z przerobieniem tych zdjęć,

Ja mogę na przykład wyrzuty sobie sprawiać, że za rzadko się kontaktowałem, że za dużo byłem w pracy. Różne tego rodzaju myśli mogą krążyć w głowie. I takie AI modele zmarłych ludzi mogą być też taką formą jakby próby radzenia sobie z tym, ale też takim ja, jeśli mam możliwość, aby stworzyć cyfrową reprezentację zmarłej osoby i poniekąd dać nam trochę więcej tego czasu, to jeśli ja tego nie zrobię, to poczuję, że ja jestem złym, nie wiem, synem, córką czy byłym mężem, żoną. W ten sposób. Też tu będziemy, myślę, obserwować bardzo skomplikowane i takie złożone reakcje psychologiczne, ale jako psycholodzy musimy się na to przygotować, bo teraz widać, jak rzeczywistość się zmienia szkoleniowa, firmowa, terapeutyczna też za sprawą AI i myślę, że ta kwestia związana z życiem i śmiercią to z perspektywy najbliższych może dwóch, trzech lat, aż pojawią się już takie coraz częstsze problemy w gabinetach psychologicznych właśnie w tej tematyce.

A widzisz szansę dla sztucznej inteligencji w przyszłości do wykorzystania jej jako pomoc właśnie w radzeniu sobie na przykład z żałobą? Ja osobiście nie, ale myślę, że też jest taka kwestia trochę pokoleniowa. Natomiast bycie milenialsem jest takim trochę pośrednim. Dorastałem razem z technologią, która dzisiaj jest już w takim powiedzmy pełnym rozkwicie. I nauczyłem się też tego, ile ona może mi dać i gdzie tam są pewne zagrożenia, które też wynikają z tego, że porównuję Współczesne czasy do czasu tych wcześniejszych, które gdzieś tam się jawią jako takie prostsze, no bo nie było mediów społecznościowych, jak było się w pracy i wybiła szesnasta, to się rzucało papierami o biurko i koniec, nie było pracy już na dzisiaj. No a teraz jest tak, że są te wiadomości, maile i w ogóle. Te teraz pokolenia, które rodzą się i dojrzewają razem z rozwojem AI, myślę, że dla nich to będzie bardziej naturalne i tutaj mniej będzie takich dylematów związanych, czy to jest coś, co jest słuszne i czy jest okej.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.