Czerwony dywan: Martyna Sabak (30.05)
W sobotę, 30 maja, gościem audycji "Czerwony dywan" była Martyna Sabak - wokalistka i autorka tekstów opowiedziała o emocjach ukrytych na albumie "Byłam jestem będę" oraz o nadchodzącej płycie "Nic nie trzeba". Rozmawiamy także o koncertowej energii, inspiracjach, najnowszych singlach i drodze, która zaprowadziła ją od farmacji do muzyki.
Dzień dobry Państwu. Moim i Państwa gościem jest dzisiaj Martyna Sabak. Cześć, dzień dobry. Dzień dobry, cześć, witam serdecznie. Przeczytałam tutaj bardzo piękne, takie króciutkie dosie. Orędowniczka codzienności, emocjonalnie dawkująca historię. Przepięknie, bardzo mi się to podobało. Oprócz tego wokalistka, autorka tekstów, muzyki. Coś pominęłam? Nie, chyba wszystko się zgadza. Tak, tutaj to hasło orędowniczka codzienności tak naprawdę przybliżyło mi się, powstało, kiedy zaczynałam myśleć o czym napisać, o czym są piosenki z tej drugiej płyty. I tak słuchałam ich, I też nawiązywałam do tych piosenek z pierwszej płyty i tak sobie myślę, że tak naprawdę to wszystko się bierze z mojego codziennego życia, z takiego chęci dbania o to, by żyć w zgodzie ze sobą, z innymi i że ta dobra codzienność wpływa na to, by ta jakość mojego życia codziennego była dobra.
Martyna, zdawaj na jazz, ja zdaję w tym roku. I mi się zapaliła wtedy lampka. Z racji też takiej, że w Polsce kierunki, które edukują stronę muzyczną, no to jest głównie jazz i muzyka estradowa lub wokalistyka klasyczna, jeszcze musical po drodze. Więc to są takie trzy gałęzie. Także ja poszłam na te egzaminy, bardzo tak bez oczekiwań. Mała nadzieja w sercu była, ale pamiętam, że z nikim się nie podzieliłam tym, że w ogóle startuję. No i dostałam się. Więc tak naprawdę taka próba, naprawdę bez wielkich planów, spotkała się ze zmianą w ogóle potem mojego kierunku Bo ja ten jazz zaczęłam poznawać, na studiach już byłam do tego zmuszona.
Coś w życiu na chwilę tracimy, ktoś inny to dostaje i wykorzystuje to lepiej niż może ja właśnie miałam to wykorzystać. I potem ta rzecz trafia jeszcze dalej, więc trochę też taki aspekt zaufania do tego, że to, co życie nam proponuje, nawet jeśli tego nie rozumiemy w danym momencie, do czegoś prowadzi. I dlatego też nic nie trzeba, no to tytuł płyty. Tak, u mnie głównie polegający na tym, że chyba doszłam do tego momentu, Mówię sobie czasem, Martyna, odpuść. Co zrobiłaś, to zrobiłaś. Niech teraz się dzieje samo. Odsyłamy oczywiście do tego, żeby się zapoznać z utworami, zwłaszcza ci, którzy nas słuchają w formie podcastu. Później odeślemy pod te dobre i właściwe adresy, gdzie można m.in. też obejrzeć teledyski.
Także tak, ale jestem na streamingach na Spotify, Tidal, Apple Music, także wszędzie, gdzie to jest możliwe. No a jeżeli chodzi o podglądanie tego, co robię, to myślę, że najbardziej bieżące informacje z życia codziennego znajdują się na Instagramie, na Facebooku, ale mam także swoją stronę internetową. Łatwo zapamiętać martynasabak.pl. Także tutaj wszystkie informacje o koncertach, o wydarzeniach, o tym co będzie z moim udziałem w przyszłości oraz cała oprawa bio, wszystko na stronie. I tym zaproszeniem kończymy dzisiejsze spotkanie. Moim i Państwa gościem była Martyna Sabak. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo serdecznie.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o goście i jej twórczości.
Rozmowa o przekazie w języku angielskim w muzyce jazzowej.
Opis tematów na płycie i jej tytułu.
Analiza piosenki 'Nic nie trzeba' i jej znaczenia.
Opis piosenki 'Paplanie' i jej motywów.
Opis procesu tworzenia płyty i jej utworów.
Informacje o premierze płyty i sposobach jej zakupu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.