Czerwony dywan: Ewelina Flinta (21.03)
W sobotę, 21 marca, gościem audycji "Czerwony dywan" była Ewelina Flinta. W rozmowie Dagmara Obrębska poruszyła temat jej muzycznej drogi, inspiracji oraz najnowszej płyty "Mariposa".
Dzień dobry Państwu. Moim i Państwa gościem jest dzisiaj w programie Ewelina Flinta. Dzień dobry, cześć. Dzień dobry, cześć Dagmaru. Ewelina Flinta i wszystko jasne. Tutaj spotykamy się w związku z krążkiem Mariposa, który już trochę osadził się w tej przestrzeni medialnej. I zaraz do niego przejdziemy, ale pozwolisz, że chciałam rozwiać jedną taką, nie wiem czy wątpliwość, czy może takie niedopowiedzenie, bo wszyscy kojarzą, że twój, w ogóle twoja ścieżka taka medialna rozpoczęła się od udziału w IDOL-u, a to jest nieprawda, bo ty występowałaś wcześniej na Woodstocku, to był chyba aliot zespół przed ogromną publicznością. Wiesz co, to był zespół Surprise, ale bardzo ci dziękuję, że o tym mówisz, bo rzeczywiście tak jest.
I zagraliśmy na tym przystanku Woodstock. To był trzeci przystanek Woodstock, Woodstock w ogóle w historii tego festiwalu. Już było 30 tysięcy ludzi, rok później znowu zagraliśmy, było 100 tysięcy i później w kolejnym roku 1999 znowu zagraliśmy, było 300 tysięcy. I rzeczywiście, tak naprawdę, faktycznie jak ja trafiłam już do tego idola w 2002 roku, to była taka sytuacja, kiedy owszem, sporo osób poznało mnie dopiero z telewizji, z tego programu, natomiast bardzo dużo osób pisało i dzwoniło, komentowało gdzieś tam na stronach, że oni znają tę Ewelinę z przystanku Woodstock.
Czyli oczekiwania polegały na tym, że a może w końcu Ewelina znowu nagra hita jakiegoś. A super by było, gdyby nagrała Żałuję. Albo może by tak znowu zaczęła tak bardzo mocno śpiewać, bo pamiętamy ją z przystanku Woodstock jako tą młodą, taką pełną energii dziewczynę. I super by było, żeby już nie nagrywała tych Żałuję, tylko coś bardziej rockowego. Ale też była taka grupa, która kompletnie... Ja wiedziałam, że jakby wiele osób też o mnie zapomniało. Zresztą to było naturalne, wiesz, to minęło naprawdę dużo czasu między tymi albumami. Bardzo ciekawy moment, ale chyba najciekawsze było rzeczywiście to, że ja wiedziałam, że nikt mnie teraz nie przekona ani nie zmusi do tego, żeby ta płyta była
Zresztą w ogóle ta przemiana motyla wygląda, to jest fascynująca rzecz, bo tam po prostu robi się jedna wielka masa w środku. Te komórki się przebudowują i powstaje ta postać dorosła motyl, więc ja się czuję trochę tak jak rzeczywiście, jakby ta moja przerwa to była postać, to była ta poczwarka i pobyt w maripozie rozpoczął to wykluwanie się, rozpościeranie skrzydeł, suszenie skrzydełek i lot. A my odsyłamy i zapraszamy, żeby... Kilkukrotnie co najmniej przesłuchać Mariposa, no i oczywiście, żeby ona stanęła na Waszej półce z płytami. Dziękuję za cudowne spotkanie. Moim i Państwa gościem była Ewelina Flinta. Dziękuję serdecznie i ja również zapraszam do wysłuchania tej płyty, ale też do obejrzenia teledysków, bo rzeczywiście wiele ich zrobiliśmy, ostatnio nawet do tej tytułowej Mariposy i myślę, że jest przepiękny.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.