dr Zbigniew Stanuch IPN w Szczecinie
W Radiu Plus dr Zbigniew Stanuch, historyk z Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie. Dzień dobry. Dzień dobry. 81. rocznica, no właśnie i tu już zaczyna się problem nie tylko historyczny, czy wyzwolenia obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. 30 kwietnia 1945 roku. Jak mówić o tej dacie? Ja myślę, że bardziej uprawnione jest stwierdzenie o tym, że tego dnia, 30 kwietnia 1945 roku, do tego obozu wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej. Jest to bardziej uzasadnione od używania sformułowania wyzwolenie. Osoby, były Ravensbridgeanki, z którymi miałem do czynienia, jak i osoby, które generalnie zajmują się historią tego obozu, krytycznie podchodziły do tego sformułowania wyzwolenie.
Ja sam jako historyk staram się bardziej mówić o tym, że tego i tego dnia wkroczyli żołnierze Armii Czerwonej do Ravensbrücka. Ten obóz właściwie funkcjonował formalnie od 1939 roku. Koncepcja tego obozu zapadła w 1938 roku. Powód był taki, że większość kobiet, która była przytrzymywana w niemieckich więzieniach, w nich zaczynało brakować po prostu miejsca dla kobiet. Były tam zarówno kryminalistki, kobiety, które były osądzone i skazane na więzienie za różne przestępstwo o charakterze kryminalnym. jak i też również przeciwniczki reżimu Adolfa Hitlera, który po dojściu do władzy w 1933 roku dążył do tego, żeby tą przestrzeń niemieckiego życia oczyścić właśnie z tych osób, które są przeciwnikami jego systemu, są przeciwnikami nazizmu.
Obóz w Ravensbrück, mówi się, że tam więziono około 130 tysięcy osób. On miał także wiele filii. Ponoć powstawały tam, gdzie budowano na przykład drogi albo były jakieś inwestycje. W samym tym obozie było rzeczywiście około 130 tysięcy kobiet. Przywinęło się przez ten obóz w tym, o czym warto też pamiętać, Największą nację stanowiły tam Polki, bo było ich około 40 tysięcy. Od 1942 roku zaczyna się rozwijać sieć tak zwanych podobozów, filii. Było ich około 37, były różnej wielkości, były obozy takie mniejsze, liczące do 250 osób, średnie powyżej 500 osób.
Ale były też takie duże, liczące około tysiąca osób. I to wszystko było jakby związane z kwestią właśnie zapotrzebowania tego niemieckiego przemysłu w związku z trwającą II wojną światową. Potrzebna była siła robocza. Także w tych podobozach pracowano na przykład nad wyrobem amunicji. Tak jak przy okazji hojny, gdzie też tam zlokalizowano jeden z podobozów Ravensbrück, kobiety, które tam trafiły, pracowały między innymi przy... rozbudowie lotniska, które umożliwiało lądowanie niemieckim samolotom powracającym na przykład z bombardowania. Generalnie na naszym obecnie tutaj terenie Pomorza Zachodniego mamy takie trzy filie tego obozu głównego w Ravensbrück.
Jest tablica informacyjna poświęcona Polkom, zawierająca informacje o tym, ile Polek tam było, ile zostało poddanych zbrodniczym eksperymentom medycznym. Każdego roku, jako Instytut Pamięci Narodowej, w tej przestrzeni pamięci staramy się Podejmować takie działania, które mają na celu to, żeby o historii tego miejsca nie zapomnieć. Ale cały czas właściwie trwają prace związane z tym miejscem, prace historyczne, tak można powiedzieć. Czy ci wszyscy więźniowie, a głównie więźniarki zostały zidentyfikowane? Nie, nie zostały zidentyfikowane i trudno mi powiedzieć, czy kiedykolwiek będą, dlatego że my staramy się tę wiedzę przekazywać szczególnie młodemu pokoleniu, dlatego są na przykład organizowane co roku takie konkursy prozy i poezji Kele Ravensbrück.
Staramy się wydawać różnego rodzaju publikacje, które też trafiają na stronę niemiecką, bo chociażby współpracując z Muzeum Pamięci i Przystrogi na terenie Ravensbrück. Także to są takie działania podejmowane w tej przestrzeni, w tej pamięci. Jeżeli chodzi o kwestie identyfikacji Myślę, że jest to zadanie niemożliwe do zrealizowania, natomiast są bardzo duże braki w dokumentacji. Tak Niemcy już u schyłku gdzieś od roku 1944 niszczyli masowo dokumentację związaną z tym obozem. Wiele kobiet było mordowanych, było rozstrzelanych, szczególnie te chore, niepełnosprawne.
Ich zwłoki były palone w komorze gazowej, ich prochy rozrzucane. Do pobliskiego jeziora wrzucane. Między innymi tak, do pobliskiego jeziora. Dlatego jeżeli mówimy o Ravensbrück i poruszamy kwestię tej identyfikacji, to mamy pewien problem dotyczący takich problemów. Precyzyjnego określenia ile na przykład tych kobiet tam zginęło, bo na przykład angielski sprawozdawca podczas procesu załogi Ravensbrück w Hamburgu podał między innymi, że kobiet zginęło około 90-92 tysiące i rzeczywiście ta... Liczba bardzo długo w przestrzeni publicznej funkcjonowała, natomiast pojawiły się również publikacje zachodnie, które tą liczbę dyskwalifikują, uważają, że ona jest trudna do jednoznacznego określenia i podają 40-50 tysięcy.
Powiedzmy jeszcze o hojnie. Tam stosunkowo niedawno stwierdzono, że była tam w rejonie lotniska właśnie filia obozów Ravensbrück. Co tam jeszcze jest do odkrycia, do odnotowania, do zbadania? Były prowadzone próby zlokalizowania w ogóle zbiorowych mogił, mogiły, gdzie zakopywano więźniarki, które nie przyżyły tego miejsca. Kiedy ja sam zaczynałem zajmować się tym tematem Ravensbrücka, to było w 2017 roku. i pytałem się o Chojnę, to niewiele wiedziano o tym miejscu. Pamiętam, sięgałem po jakieś tam informacje, to wskazano mi jeden czy dwa artykuły bardzo ogólne, które się ukazały w ówczesnym roczniku chojańskim. Teraz ta wiedza nasza jest po prostu głębsza, większa.
Możemy między innymi zlokalizować, jakby nakreślić granicę tego obozu. Wiemy, do czego on służył. Poznajemy bohaterki, które tam w tym obozie były też postacią, która była utrwalona na taśmie kroniki. Była Jadwiga Chomicka, której życiorys i życie udało się otworzyć, udało się dotrzeć między innymi do Rodziny w Warszawie. Powstały filmy, które reżyserował pan Przemysław Kawański. Pierwszy film Marsz Śmierci, drugi film Dziewczynka z kalendarza, poświęcony właśnie Jadwidze Chomińskiej, czyli też przypomniana historia wojny. głównego obozu Ravensbrück, tego podobozu w Chojnie, na tle właśnie życia Jadwigi Chomickiej.
Jak pan patrzy na to, że miejsce takie jak Ravensbrück, eksperymentów medycznych, których doświadczyła m.in. niedawno zmarła dr Wanda Pułtawska, jest także miejscem wypoczynku. Po jeziorze, do którego wrzucano w czasie, gdy był tam obóz koncentracyjny Prochy, gdzieś w lato tam po prostu się pływa rowerami wodnymi. Tak, powiem szczerze, że jest to dla mnie kwestia, nie tylko jako historyka, ale jako człowieka bardzo, mówiąc tak delikatnie, irytująca. No ale to jest właśnie ta przestrzeń, która wymaga pewnego takiego zagospodarowania. Nie wiem na przykład, czy obywatele Niemiec, którzy tam przybywają w te miejsca, w te regiony, mają taką pełną wiedzę i świadomość tego, co tam się działo.
które, no mam taką nadzieję, że człowiek, który pozostaje człowiekiem, skusi się o pewną taką po prostu małą też refleksję na temat tego miejsca, które wymaga jakiegoś pewnego, no wymaga pewnego uczczenia. Nie chcę tutaj wchodzić w jakieś patetyczne tony, bo nie chodzi mi o to, żeby od razu tam budować nie wiadomo jakie ołtarze i tak dalej. Skoro po prostu dochodzi do takich sytuacji, o których pani mówi i wspomina, to widocznie jest to, jest za mało, tak? Żeby wzbudzić taką refleksję i zobligować do poszanowania tego, co się tam wydarzyło. Ravensbrück i innych obozach, filiach tego niemieckiego obozu. W Radiu Plus mówił dr Zbigniew Stanuch z Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dr Zbigniew Stanuch omawia problematykę 81. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Ravensbrücka.
Dr Stanuch opisuje założenie i rozbudowę obozu koncentracyjnego Ravensbrücka, jego cechy specyficzne dla kobiet i role w II wojnie światowej.
Dr Stanuch omawia kwestię wyzwolenia obozu i problematykę identyfikacji ofiar, podkreślając konsekwencje zniszczenia dokumentacji niemieckiej.
Dr Stanuch opisuje działania IPN związane z utrwaleniem pamięci o obozie Ravensbrücka, w tym konkretnie o filii w Chojnie.
Dr Stanuch omawia obecne sytuacje związane z obozem, w tym zagospodarowanie terenu i potrzebę informacji na temat zbrodni dokonanych tam.
Dr Stanuch podziękowuje za rozmowę, a host kończy rozmowę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.