Odcinek 22 - Mistrzostwa Polski w grze tyłem do kosza
Kosma Zatorski, Grzegorz Szybieniecki i asystent trenera Michał Jamrozik (Legia Warszawa) omawiają dwa pierwsze mecze Mistrzostw Polski w grze tyłem do kosza. Szukamy przewag obu drużyn, zastanawiamy się czy King powinien zacząć podwajać na low-poście, narzekamy na hand checking, rozmawiamy o występie Zyzia, roli Przemka Żołnierewicza, ograniczeniach Austona Barnesa, wizytach Geoffreya Groselle'a na linii, pojedynku Mazurczak - Schenk. Zaglądamy też do klubu Tokio w Stargardzie, który jest pięknym miastem, a wcześniej gościmy w hali Spójni na meczach o miejsce trzecie ze Śląskiem Wrocław.
W pierwszej końcówce zresztą pisaliśmy o tym do siebie, trochę ta rotacja trenera Tabaka była dziwna. Wydaje się, że Treff mógł mieć 2-0, że gdyby pociągnął lepiej, lepiej zrotował, gdyby tam nie było nagle Mikołaja Witlińskiego jakoś sensacyjnie na boisku, że Treff mógł mieć 2-0. Z drugiej strony sam Treder Tawak przyznał, że oni byli wypaleni, wygaszeni, jeżeli chodzi o emocje, o mental przed tymi finałami i dopiero chyba do nich to doszło w tym drugim meczu, że są w finałach i że gra toczy się o najwyższą stawkę, bo to było zupełnie inne nastawienie trefla. Natomiast jeżeli chodzi o tę akcję kluczową, ten niedociągnięty rzut, Z drugiej strony jest, nie wiem, 80 posiadań w meczu, w których można zrobić pewne rzeczy lepiej.
No trener Tabak to taki też players coach, no przecież sam grał w koszykówkę. A trener Miłoszewski z kolei podkreślał, że te rzuty Zyzia jeszcze w pierwszej połowie za trzy punkty dały tlen zespołowi Sopotu. I zrobił tam się taki mecz posiadanie za posiadanie. Pytanie właśnie, czy to była kwestia inicjatywy zawodnika, tego się oczywiście nie dowiemy, ale wydaje mi się, że w jakiś tam sposób Treff potrzebował ataku, potrzebował jakby złapania jakiegoś rytmu, potrzebował trójek, potrzebował jakiejś opcji ofensywnej, bo w tym pierwszym meczu złapał tylko 73 punkty. No nie da się wygrać z Kingiem Szczecim, choćbyś, nie wiem, jak bronił świetnie, Ten zespół raczej te 80 punktów dobije jakimś cudem. Trafi strzał na trójki, Mazurczak będzie dobry, jakoś te punkty uzbiera.
Maciek, czy ty też myślisz, że King to jest taka drużyna, gdzie nie tylko możesz ją zatrzymać defensywą, ale samemu też musisz jednak tę ofensywę znaleźć i te 85-90 punktów zdobyć? Czy na pewno Trefl dodając Zyskowskiego w większych minutach polepszył swój atak, bo jednak część tego ataku Trefla jest zbudowana wokół spacingu oraz zamieszania, które generuje Jarosław Zyskowski poprzez swoją ruchomość, granie po zasłonach, po koszyczkach, bycie cały czas zagrożeniem gdzieś sytuacji, także catch and drive. I to było widać zresztą w tym meczu, Meier dwa razy źle zachował się Dosyć prostej zasłonie między wysokimi zawodnikami. Dwie otwarte trójki, od razu przełożone na punkty.
Nie trafia otwartych pozycji, kiedy ma sytuację spot up. Z tą grą tyłem do kosza też sobie nie radzi jakoś wybitnie. Z drugiej strony Jarek Zyskowski ma problemy z obroną i on sam jakby wpędził się w tym meczu w kłopoty z faulami, więc tutaj jakby tref jest ograniczony na Na tej pozycji, bo z jednej strony ma świetnie atakującego closeout'y Zyskowskiego, którego musi ukrywać w obronie z drugiej, a Aston Barnes gra głównie po tej bronionej stronie parkietu. Nie wiem, czy się Maciek ze mną zgodzisz. W pełni się zgodzę. Coś takiego padło na Twitterze i zdaje się, że to był użytkownik Jinx znany z Sopotu, znany z upodobowań do dosyć mocnej saty... saty, chciałem powiedzieć, no, szydery właściwie. Powiedział, że coś takiego, że to właściwie tref ma więcej pola do poprawy, że to tref nie trafia rzutów, że to tref może być zdecydowanie lepszy.
I trochę zaczęło... trochę mi to utkwiło w głowie, bo jest trochę rzeczywiście w tym prawdy, no bo King King może być w jakiś sposób lepszy, może coś dać temu zespołowi Matt Mobley, ale czy tam jest takie pole do poprawy? Kurczę, nie wiem. Rzucam w eter. Treff Sopot wygrał mecz, którego patrząc na statystyki nie powinien wygrać. To też podkreślał trener Żan Tabak. No im nic w tym meczu nie wpadało. Bombardowali ten kosz trójkami. Po tych trójkach na szczęście mieli ofensywne zbiórki i ponowienia w akcji, ale cała ta ich gra opierała się na tym atakowaniu Kinga tyłem do kosza. Trener Miłoszewski szukał tego rozwiązania. Wrzucał na boisko Żmuckiego, wrzucał na boisko KSR na czwórce. Tak, żołnierz był przez chwilę na czwórce.
Mejer sam się wpędził w ten mecz w kłopoty z faulami, chociaż tu wydaje mi się, że też głupio je oddawał. Pole do poprawy. Tony Meyer jest znany z tego, że bardzo szybko łapie przewinienia i to był najlepszy z tego przykład. To był najlepszy strzelec Kinga w tym meczu, jeżeli chodzi o to, że za trzy punkty dwie trójki, dwie trafił. Widać było, jak ta obrona Treffla jest skoncentrowana w końcówce, żeby wszyscy dostali piłkę, tylko nie Meyer i to im się świetnie udało w tej końcówce. Biłoszewski, Arkadiusz znowu popisywał się akcjami po timeoutach i znowu mieliśmy te obrazki, które już znamy, czyli Andy Mazurczak atakujący po malowanej, szukający odrzutki. To jedno posiadanie zauważyło o tym, że jest jeden do jednego, ale to prawda. Trefl, jeśli zacznie trafiać w tej serii, to... I pytanie, czy Trefl ma zawodników, którzy mogą grać jeszcze lepiej w tej serii, bo...
Woodson może złapać rytm na dystansie, ale to nie jest gracz, który minie. No i w drugim meczu nagle się okazało, że to Przemysław Żołnierek już będzie brał na siebie posiadanie przedem do kosza. No nie wiem, czy to wygląda tak mocarnie. Znaczy myślę, że King ma trochę do poprawy. To nie jest tak, że Treff ma tutaj zdecydowanie więcej. Ciężko mi wskazać zespół, który ma zdecydowanie więcej do poprawy. King na pewno musi lepiej sobie radzić w minutach bez Mazurczaka na boisku z radzeniem sobie z presją na piłce. Bo Mobley niestety będzie miał bardzo ciężką serię i zresztą... Już ma. Tak, to prawda. Natomiast ta seria z nami też pokazała, że pod presją gdzieś będąc jako pierwszy kozłujący miewał i ma duże problemy z presją, z radzeniem sobie. Myślę, że jeden dobry mecz w serii da, natomiast nie spodziewałbym się chyba więcej.
Natomiast ten mecz miał najsłabszy z tych meczów, co widziałem defensywnie, bo dwa rzuty bardzo łatwe Zyskowskiego, za darmo oddane, gdzieś później proste sytuacje low post, których nie przegrywał, aż tak, więc na pewno tu ma też do poprawy King. W traflu też jest sporo do poprawy, bo dopóki będą generowali rzuty za trzy punkty wynikające z gry tyłem do kosza, rozrzucaniem piłek po obwodzie i generowaniem trzy z tych takich sytuacji spota, gdzie każdy z tych strzelców rozstawionych na obwodzie będzie dostawał piłkę w rytmie, w stabilnej pozycji, to to są ich rzuty. W momencie, kiedy te rzuty są zachwiane, bo te podania są niedokładne, Oni muszą poprawiać chwyt, muszą wykonać gdzieś tam kozioł. To już nie jest za bardzo ich gra. To nie są ich wtedy rzuty trzypunktowe i wtedy to jest taka gra, w którą King powinien zepchnąć trefl.
W dwóch, trzech akcjach więcej w grze tyłem do kosza trefla. Myślę, że to może być gdzieś tam dodatkowy faktor, bo to jest kwestia tego, żeby gdzieś tam uszczknąć jedno, dwa, trzy posiadania, bo tak jak widzimy i podejrzewam, tak będzie całą serię, raczej to będą mecze, które będą decydowały się w kilku posiadaniach, a nie w kilkunastu. No presja, presja na piłce jest w ogóle tematem w tej serii, no bo ona występuje i to nie jest też do końca tak, że Kingtom fizyczne walkę przegrywa z trefem, z dwóch stron jest bardzo mocna ta i fizyczna ta seria, ale na końcu no tref jednak ma taki większy ciąg na ten kosz, więcej zbiera w ataku, ma trochę większych ludzi i no i co, no i ten leżąc tabak średnio to wypukla i trochę, trochę obrzydza nam tą koszykówkę, no ale jest do bólu w tym skuteczny, nie?
No Kuba Szenk gra brudno, bardzo brudno, ale jak widać z korzyścią dla trefla. Nie no, ale Tone Mayer też gra brudno. Tak, ale wszyscy... Jak Draymond Grunthony chodzi po ludziach, tak nie można. Tony Mayer raz to przeszedł po człowieku, natomiast Kuba Szek to co robił w drugim meczu, gdyby Kuba Szek był białym Amerykaninem z Mizury jak Tony Mayer, to byśmy po nim jechali jak po Burej Suce. A przez to, że jest Polakiem to nazywamy to po prostu boiskowym cwaniactwem. Taka jest moja opinia. Maciek, a uważasz, że ta brudna gra czy sprowadzanie tego wszystkiego do koszykarskiego błota bardzo premiuje Treffla? Że to jest taki sposób trochę do zniwelowania tej przewagi Kinga, jeśli chodzi o talent, potencjał ofensywny?
Myślę, że to jest uwypuklanie tego, czym i chce być Treff, jakim zespołem, jaką charakterystyką. Chce się jakby obnosić, czym chce być boiskowo. I oni chcą być bardzo mocno fizyczni, brudni, im to nie przeszkadza. Tak jest też dobrany ten zespół. Oni tak grali od początku sezonu, więc jeżeli warunki w tych finałach są takie, to są ich warunki. Ich warunki nie są, gdy na pick and rollu trzeba bardzo dużo bronić, bardzo płynnie przechodzić do obrony, dużo biegać na przykład, tak jak chwilę King przyspieszył i dużo punktów stracili łatwych. Z tego elementu to nie jest ich gra i gra jest wtedy, kiedy zamulamy trochę grę do gry na połówce, gry takiej fizycznej, dlatego też i tyłem do kosza, brudnej na pewno, gdzieś tam u tarczki słownej, nie tylko, więc to są bardziej warunki promujące treflę niż king.
Trefl gra brzydko, ale czy ktoś będzie pamiętał za 20 lat, że oni grali brzydko w finałach przeciwko Kingowi? Jeżeli to przepchają, tak jak przepchają cały sezon, no to chapeau bas, ale to będzie niezwykle ciężkie. Ja miałem typ 4-2, Grzesiu, ty miałeś typ 4-0, przypominam ci. Tak, już popłynął. Także już popłynął. Ja w tych trefach albo odważnie, albo w ogóle. Wracając do tego hand checkingu, to jest temat na głębszą dyskusję. Sędziowie muszą to ustalić i sędziować od początku sezonu, bo to jest kwestia linii, ale Mazurczak jest jednym z lepiej radzących sobie graczy z hand checkingiem, dlatego w lewo jest trochę bardziej skuteczny, bo tą prawą ręką, tym off-handem wtedy
Dobrze sobie radzi z presją, ze zbijaniem trochę tej ręki z biodra, więc to jest też taka rzecz do podejrzenia, jeżeli kogoś interesuje, jak sobie radzi z tym handcheckingiem, bo tref, myślę, że nawet ma to przekazane, żeby w ten sposób bronić zresztą na dzień dobry przechwyt na Woodsonie z odwrotnym handcheckingu, wręcz bym powiedział. I to są takie sytuacje, które też ustawiają linię sędziowania na dany mecz de facto, bo to pokazuje zawodnikom, w jaki sposób mogą bronić, na co mają przyzwolone Więc to jeżeli chodzi o hand checking. Dobra, Kosmo, to jak będzie po czterech meczach? Jak będzie po tych spotkaniach w Szczecinie? Ja myślę, że może być równie dobrze 3-1, jak i 2-2.
Trochę Sopotki trochę mi zburzyły obraz takiego Kinga, który mógłby to totalnie zdominować, dlatego u mnie będzie 2-2. Zwłaszcza, że myślę, że podobnie trochę jak wy, Czy Matt Mobley może mieć jeden super mecz? Ale myślę, że też Andy VanVleet też będzie miał jeden super mecz, gdzie trafi trzy, cztery trójki. To nie może być tak, że on będzie miał, nie wiem, piętnaście incelnych rzutów z rzędu. On w końcu się przełamie i... No i Traff też może zdobyć dziewięćdziesiąt punktów. Tam też może tak to wyglądać. Dobra, i coś jeszcze o finale chcemy powiedzieć? Ja na miejscu Kinga, wpędza w kłopoty z faulami Jeffrey'a Grossela, atakuje go jak najszybciej, katuje go wręcz w tej pierwszej kwarcie, żeby on jak najszybciej usiadł na ławkę, żeby on później w każdym kolejnym posiadaniu dwa razy się zastanowił, czy ma go testować ten rzut, czy to już będzie jego czwarty faul.
No i napędzam grę i szukam trójek w kontrze. Szukam trójki w kontrze. No właśnie ten fragment, o którym mówiliście, wygląda za wyraźnie improwizowany. Mi się wydaje, że to jest też część koszykarskiej taktyki, czyli to jak rozwiązujemy kontrataki. Czytanie obrony, że wszyscy się zagapili, to jest czytanie obrony, ale to też pokazywało, że można to zrobić, że właśnie tref ma tą słabość, o której Maciek mówił, że jak trzeba biegać, to już Nie jest tak wesoła i chyba trochę nawet serio z MKS-em to pokazała, że przecież tak naprawdę Treflowi było trudniej ograć ten MKS niż potem Śląsk. To prawda. Tak, to prawda. I to też kwestia tego, że jeżeli atakujemy aż tak mocno zbiórkę ofensywną, to jeżeli atakujemy zbiórkę ofensywną, to gdzieś narażamy się na
Na ciosy w szybkim ataku. Więc ten szybki atak może być taką rzeczą, bo też to było wyjście zaraz po połowie z dobrym gameplanem, bo też dużo atakowali wtedy Zyskowskiego. Widać, że King wtedy dosyć racjonalnie atakował, gdzieś się realizował myśl, którą na pewno gdzieś tam została przekazana w trakcie przerwy. Więc spodziewamy się tego więcej, więcej atakowania Zyskowskiego i więcej biegania, bo to też otworzy grę innym zawodnikom. Łucon wejdzie w rytm, może Mobli się wtedy właśnie otworzy, więc może to jest klucz, żeby troszeczkę otworzyć innych zawodników w Kingu. To też zmieni sposób, w jaki Trefl będzie musiał ich bronić. Z kolei jeszcze bym dodał coś o Treflu, że Trefl już drugiego takiego meczu nie wygra, jeżeli będzie tak słabo rzucał jak w meczu
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grzesiek Szybieniecki przedstawia gościa programu - Macieja Jamrozika i Kosmę Zatorskiego.
Trenerzy obu drużyn podzielili się swoimi myśliczami na konferencji prasowej, skupiając się na końcówkach meczów i decyzjach trenerów.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują strategie ataku i obrony obu drużyn, skupiając się na roli Jarosława Zyskowskiego i Astona Barnesa.
Maciej Jamrozik odwołuje się do swojego tweetu, który zainspirował reakcje publiczności, a Kosma Zatorski zgadza się z jego analizą.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują statystyki meczu, skupiając się na ataku Kinga i braku efektywności Trefla.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują brak efektywności graczy w ataku i bronią, podkreślając konieczność poprawy.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski podsumowują analizę i podkreślają konieczność poprawy statystyk w przyszłych meczach.
Analiza strategii Kinga i Trefla, w tym rozmowa o brudnej grze i hand checkingu.
Podsumowanie finałów i przewidywania wyników kolejnych meczów, w tym rozmowa o optyce hali w meczach zastawów.
Analiza strategii Spójni Wrocław w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław, brak bramkarza Wesleya Gordon i wpływ na wynik, ocena meczu i perspektywy Spójni w przyszłości.
Oceny trenerów i bukmacherów dotyczące wyników i perspektyw klubów, w tym Spójnia Wrocław, Śląsk Wrocław, King Szczecin i Astoria.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kosma Zatorski, Grzegorz Szybieniecki i asystent trenera Michał Jamrozik (Legia Warszawa) omawiają dwa pierwsze mecze Mistrzostw Polski w grze tyłem do kosza.
Szukamy przewag obu drużyn, zastanawiamy się czy King powinien zacząć podwajać na low-poście, narzekamy na hand checking, rozmawiamy o występie Zyzia, roli Przemka Żołnierewicza, ograniczeniach Austona Barnesa, wizytach Geoffreya Groselle'a na linii, pojedynku Mazurczak - Schenk.
Zaglądamy też do klubu Tokio w Stargardzie, który jest pięknym miastem, a wcześniej gościmy w hali Spójni na meczach o miejsce trzecie ze Śląskiem Wrocław.