Odcinek 22 - Mistrzostwa Polski w grze tyłem do kosza
Kosma Zatorski, Grzegorz Szybieniecki i asystent trenera Michał Jamrozik (Legia Warszawa) omawiają dwa pierwsze mecze Mistrzostw Polski w grze tyłem do kosza. Szukamy przewag obu drużyn, zastanawiamy się czy King powinien zacząć podwajać na low-poście, narzekamy na hand checking, rozmawiamy o występie Zyzia, roli Przemka Żołnierewicza, ograniczeniach Austona Barnesa, wizytach Geoffreya Groselle'a na linii, pojedynku Mazurczak - Schenk. Zaglądamy też do klubu Tokio w Stargardzie, który jest pięknym miastem, a wcześniej gościmy w hali Spójni na meczach o miejsce trzecie ze Śląskiem Wrocław.
I to może pytanie najpierw do Maćka. Endi Mazurczak ma przed sobą, czy kryje po zmianie krycia Jeffrey'a Grossella. Jeffrey Grosselle atakuje kosz z Biela do BIA. Trener Miloszewski przyznaje na konferencji prasowej, przeszło mi przez myśl, żeby go faulować. Wy jako sztab Legii, co byście zrobili w takiej sytuacji? Myślę, że zalecalibyśmy sfaulowanie Jeffa w danej sytuacji. Natomiast później decyzja należy do zawodnika, ale to było przy ławce Kinga, można było trochę wspomóc. Andy do samego końca liczył, że wyłuska tam piłkę, zwłaszcza po tym obrocie na tym zwolnionej kamerze było dobrze to widać. Natomiast musiał ulować tak, żeby postawić go na linii i liczyć, że tylko jeden albo zero rzutów trafi. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, w jaki sposób radzić sobie z presją na linii rzutów wolnych, bo z tym w głównej mierze miewał problemy.
Kosmotyk, też jesteś zwolennikiem tego rodzaju rozwiązań? Trener Miłoszewski sam przyznał, odpowiadając na twoje pytanie, że mógłby odpowiedzieć ten faul, ale tak sobie sprawdziłem szybko statystyki Jeffrey'a Grossella z play-offów, jeżeli chodzi o wizyty na linii 12 na 17, więc naprawdę jakiś fluk rzutowy. Jeszcze lepiej to wygląda, jak weźmiemy pod uwagę całą serię z Kingiem Szczecin. Oczywiście wiadomo, presja, ostatnie sekundy, zmęczenie. Jeden rzut może by wpadł, drugi by nie wpadł. Wydaje mi się jednak, że ten mecz się rozstrzygnął trochę wcześniej i że to nie zaważyło o zwycięstwie Trefla. Ja Tobie zadam to pytanie i trochę opuszczę dyskusję, bo Maćkowi pewnie trochę nie wypada się o tym wypowiadać, ale trochę tak jest, że były dwie końcówki, w których te dwa mecze się rozstrzygnęły.
No trener Tabak to taki też players coach, no przecież sam grał w koszykówkę. A trener Miłoszewski z kolei podkreślał, że te rzuty Zyzia jeszcze w pierwszej połowie za trzy punkty dały tlen zespołowi Sopotu. I zrobił tam się taki mecz posiadanie za posiadanie. Pytanie właśnie, czy to była kwestia inicjatywy zawodnika, tego się oczywiście nie dowiemy, ale wydaje mi się, że w jakiś tam sposób Treff potrzebował ataku, potrzebował jakby złapania jakiegoś rytmu, potrzebował trójek, potrzebował jakiejś opcji ofensywnej, bo w tym pierwszym meczu złapał tylko 73 punkty. No nie da się wygrać z Kingiem Szczecim, choćbyś, nie wiem, jak bronił świetnie, Ten zespół raczej te 80 punktów dobije jakimś cudem. Trafi strzał na trójki, Mazurczak będzie dobry, jakoś te punkty uzbiera.
I trochę zaczęło... trochę mi to utkwiło w głowie, bo jest trochę rzeczywiście w tym prawdy, no bo King King może być w jakiś sposób lepszy, może coś dać temu zespołowi Matt Mobley, ale czy tam jest takie pole do poprawy? Kurczę, nie wiem. Rzucam w eter. Treff Sopot wygrał mecz, którego patrząc na statystyki nie powinien wygrać. To też podkreślał trener Żan Tabak. No im nic w tym meczu nie wpadało. Bombardowali ten kosz trójkami. Po tych trójkach na szczęście mieli ofensywne zbiórki i ponowienia w akcji, ale cała ta ich gra opierała się na tym atakowaniu Kinga tyłem do kosza. Trener Miłoszewski szukał tego rozwiązania. Wrzucał na boisko Żmuckiego, wrzucał na boisko KSR na czwórce. Tak, żołnierz był przez chwilę na czwórce.
Mejer sam się wpędził w ten mecz w kłopoty z faulami, chociaż tu wydaje mi się, że też głupio je oddawał. Pole do poprawy. Tony Meyer jest znany z tego, że bardzo szybko łapie przewinienia i to był najlepszy z tego przykład. To był najlepszy strzelec Kinga w tym meczu, jeżeli chodzi o to, że za trzy punkty dwie trójki, dwie trafił. Widać było, jak ta obrona Treffla jest skoncentrowana w końcówce, żeby wszyscy dostali piłkę, tylko nie Meyer i to im się świetnie udało w tej końcówce. Biłoszewski, Arkadiusz znowu popisywał się akcjami po timeoutach i znowu mieliśmy te obrazki, które już znamy, czyli Andy Mazurczak atakujący po malowanej, szukający odrzutki. To jedno posiadanie zauważyło o tym, że jest jeden do jednego, ale to prawda. Trefl, jeśli zacznie trafiać w tej serii, to... I pytanie, czy Trefl ma zawodników, którzy mogą grać jeszcze lepiej w tej serii, bo...
Czy to znaczy... Też trener Miłoszewski trochę się do tej gry tyłem do kosza odnosił. Zapytałem go, czy nadal jest zwolennikiem tego, żeby rzeczywiście nie pomagać, bo czy Mejer, czy Udeze, czy Kajser też ma braki duże po zewnątrz fizycznym. Jednak ten Grosselle, ten Van Vliet, Witliński, no ogrywają ich jeden na jeden. King pomaga, ale tylko i wyłącznie jak jest mismatch. Jak jest niższy zawodnik na plecach, to rzeczywiście tam Przemysław Żołnierewicz już tam jest zaparkowany pod samym koszem w pomocy, ale jak jest piątka vs piątka, no to oni nie pomagają, starają się bronić. No jestem ciekawy, wydaje mi się, że jeszcze jeden mecz wytrzyma trener Miłoszecki, ale tutaj rzeczywiście ta cierpliwość Może być nadkruszona, no bo to hacking nie ma personelu, nie ma jak za bardzo na to odpowiedzieć, a nie chce właśnie oddać tych, których nie chce pomagać odszedł.
No i wtedy trochę trzeba będzie patrzeć w górę i czytać na tacy, żeby nie wpadały trójki, nie? To mi się wydaje, że głównie stąd wynika brak podwojenie w tej stronie, że po prostu trener Miłoszewski nie chce dopuszczać do tych sytuacji, że piłka jest przerzucana na słabą stronę i tam stoi zawodnik w rogu i czyha na trójki, bo te trójki na razie nie wpadają. Wydaje mi się, że jakby największą bolączką trenera Miłoszewskiego jest Moris Udeze, bo to jest rookie, to jest jego pierwszy sezon No i on w tym meczu nie dojechał przede wszystkim w obronie, bo ta końcówka to są jakby dwie akcje, które można po części zapisać na jego konto, czyli brak próby zablokowania Jakuba Szęga zbierającego Erbola gdzieś tam z zakosza, a później ta akcja dwójkowa, kiedy Van Vliet odrzucił do Grosse, łapiąc to takim
Sam fakt, że te rzuty w pierwszym meczu za trzy punkty wziął dopiero trzecią, czwartą, piątą pozycję, jaką miał, bo wcześniej gdzieś tam te rzuty się nie decydował. Nie wiem, czy King Nie będzie chciał, czy może nawet wręcz Trener Miłoszewski nie będzie namawiał jeszcze bardziej Mazurczaka, żeby gdzieś tam po tej zasłonie za dwa, trzy razy spróbował przymierzyć. To też byłby taki trochę oddech dla Kinga, no bo zdobywanie tych punktów z dystansu to jest jednak bardziej ich tożsamość niż pchanie się i granie w tę grę trefla, która polega na po prostu pychaniu się blisko obręczy. Myślę, że duży tutaj faktor jest tych zasłaniających To, że będą stawiali zasłony dla Mazurczaka, bo tutaj Pomucki wykonuje fenomenalną robotę, naprawdę bardzo dobrze stawia zasłony.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grzesiek Szybieniecki przedstawia gościa programu - Macieja Jamrozika i Kosmę Zatorskiego.
Trenerzy obu drużyn podzielili się swoimi myśliczami na konferencji prasowej, skupiając się na końcówkach meczów i decyzjach trenerów.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują strategie ataku i obrony obu drużyn, skupiając się na roli Jarosława Zyskowskiego i Astona Barnesa.
Maciej Jamrozik odwołuje się do swojego tweetu, który zainspirował reakcje publiczności, a Kosma Zatorski zgadza się z jego analizą.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują statystyki meczu, skupiając się na ataku Kinga i braku efektywności Trefla.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski analizują brak efektywności graczy w ataku i bronią, podkreślając konieczność poprawy.
Maciej Jamrozik i Kosma Zatorski podsumowują analizę i podkreślają konieczność poprawy statystyk w przyszłych meczach.
Analiza strategii Kinga i Trefla, w tym rozmowa o brudnej grze i hand checkingu.
Podsumowanie finałów i przewidywania wyników kolejnych meczów, w tym rozmowa o optyce hali w meczach zastawów.
Analiza strategii Spójni Wrocław w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław, brak bramkarza Wesleya Gordon i wpływ na wynik, ocena meczu i perspektywy Spójni w przyszłości.
Oceny trenerów i bukmacherów dotyczące wyników i perspektyw klubów, w tym Spójnia Wrocław, Śląsk Wrocław, King Szczecin i Astoria.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Kosma Zatorski, Grzegorz Szybieniecki i asystent trenera Michał Jamrozik (Legia Warszawa) omawiają dwa pierwsze mecze Mistrzostw Polski w grze tyłem do kosza.
Szukamy przewag obu drużyn, zastanawiamy się czy King powinien zacząć podwajać na low-poście, narzekamy na hand checking, rozmawiamy o występie Zyzia, roli Przemka Żołnierewicza, ograniczeniach Austona Barnesa, wizytach Geoffreya Groselle'a na linii, pojedynku Mazurczak - Schenk.
Zaglądamy też do klubu Tokio w Stargardzie, który jest pięknym miastem, a wcześniej gościmy w hali Spójni na meczach o miejsce trzecie ze Śląskiem Wrocław.