Mentionsy Mentionsy
Radio Naukowe
Radio Naukowe

#303 Na czym opiera się wartość pieniędzy? | dr Piotr Dąbrowski

21.05.2026 ·1 godz 20 min · 9 rozdziałów

– Dzisiaj większość pieniądza to jest tak zwany pieniądz kreowany, który powstaje na bazie kredytów bankowych – mówi w Radiu Naukowym dr Piotr Dąbrowski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. Rozmawiamy o pieniądzach, mechanizmach rynków finansowych i inwestowania.💛 https://patronite.pl/radionaukowe💸 https://suppi.pl/radionaukowe📖 https://wydawnictworn.pl/À propos inwestowania... pokusa szybkiego zysku jest pociągająca. Instytucje, firmy i doradcy wabią wizją łatwego zarobku. Nasz gość zaleca jednak daleko idącą ostrożność. – Będąc inwestorem, jesteśmy osobą, która chce zarobić na rynku finansowym: kupić tanio, sprzedać drogo. Praktyka pokazuje, że większość osób robi na odwrót – mówi ekonomista. I dodaje: – Mamy tak zwanych dawców kapitału, jak to się brzydko mówi, czyli osoby, które niespecjalnie się rozeznały w temacie, a próbują zawojować świat na rynku finansowym. Sukces w inwestowaniu zależy od zbiegu różnych czynników, ale niezbędne jest przygotowanie. Trzeba się wiele nauczyć i umieć opanować emocje.Duża liczba drobnych graczy na rynku ma jednak zalety. – Bardzo duży obrót, bardzo duże zaangażowanie ludzi też powoduje, że trudno takim rynkiem manipulować – wyjaśnia ekonomista. Kto chce inwestować, a boi się ryzyka, ma do dyspozycji bardziej zachowawcze instrumenty finansowe: obligacje skarbowe i lokaty bankowe. Poza tym w odcinku czeka na was wiele ciekawych zagadnień: czy Elon Musk mógłby zachwiać polską walutą (niestety troszkę tak), w jaki sposób kryptowaluty zagrażają pracy notariuszy, czy powinno się traktować mieszkania jak zwykły instrument inwestycyjny i w czym inwestowanie na giełdzie jest podobne do gry w pokera.Odcinek dla każdego, bo jak mówi dr Dąbrowski: pieniądz jest bardzo fajnym konceptem, który rozumieją nawet małe dzieci. Polecam!***Obiecany link do Mądrej Książki Roku 2025! Nasza wspaniała "Mapomatyka" Pauliny Rowińskiej dostępna tutaj: https://wydawnictworn.pl/p/mapomatyka-jak-mapy-prowadza-nas-i-zwodza-paulina-rowinska-ksiazka-papierowa/***00:00 Wstęp01:04 Pieniądz jako system oparty na zaufaniu02:54 Historia i zasady złotego standardu08:22 Rok 1971 i szok Richarda Nixona13:48 Skutki odejścia od parytetu złota16:37 Czy dodruk pieniądza wywołuje inflację?19:25 Rynek finansowy a gospodarka realna25:25 Psychologia inwestowania i handel ryzykiem34:03 Spory o kredyty we frankach szwajcarskich38:08 Jak rozpoznać wiarygodne oferty inwestycyjne?43:44 Mechanizm piramid finansowych48:29 Kryptowaluty jako bunt przeciwko systemowi57:35 Anonimowość transakcji i prywatność finansowa01:01:16 BLIK i interwencje banków centralnych01:06:11 Czym są cyfrowe waluty banków centralnych?01:10:27 Gdzie bezpiecznie ulokować swoje oszczędności?01:14:37 Fundusze inwestycyjne na rynku nieruchomości01:19:03 Zakończenie

0:00 · Wprowadzenie i temat rozmowy 1

Uwaga, chwalimy się, książka Mapomatyka, wydana przez nasze wydawnictwo, otrzymała nagrodę główną w konkursie Mądra Książka Roku. Pękamy z dumy. Link do książki znajdziecie w opisie. Pora na odcinek numer 303. Zaczynamy. Radio Naukowe. Włącz wiedzę. Radio Naukowe w Podróży. Jestem na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach u pana doktora Piotra Dąbrowskiego. Dzień dobry, panie doktorze. Dzień dobry. Pan doktor pracuje w Katedrze Bankowości i Rynków Finansowych, a będziemy rozmawiali o pieniądzach, o wartości pieniędzy. Skąd się ta wartość bierze? I wie pan, przed naszą rozmową byłam w kawiarni, dostałam kawę, a rozliczyłam się od piknięciem telefonu. Fizycznie nie dałam niczego wartościowego, ale pan kelner uznał, że to jest okej, że jesteśmy kwita.

17:25 · Rynek finansowy jako kasyno i ryzyko 3

Jeżeli popatrzymy na obroty na przykład rynku walutowego, to my mówimy o liczbach 10, 50, stukrotnie nawet przekraczających obroty w gospodarce realnej. I to są tylko i wyłącznie transakcje o charakterze spekulacyjnym. Tutaj warto jednak wspomnieć, że spekulacja to nie jest nic złego, bo bardzo często spekulacja jest kojarzona z manipulacją albo z jakąś formą oszustwa. To jest też taka trochę, można powiedzieć, zaszłość z PRL-u jeszcze. Nawet słuchacze będą znali, jest taki słynny filmik o spekulantach właśnie Kroniki Filmowej. No i tam jest przedstawione, że właśnie źli spekulanci skupują towary, by później sprzedawać je społeczeństwu drożej. No rzeczywiście w tym znaczeniu to tak. Natomiast pamiętajmy o tym, że transakcja spekulacyjna to jest nic innego jak próba kupowania tanio i sprzedawania drogo. Ale przecież wszyscy tak robią, nawet w każdym biznesie.

Dokładnie tak, bo mamy mnóstwo tych inwestorów, którzy jednak do tego rynku nie są przyzwyczajeni, nie przywykli. Zresztą u każdego pieniądze będą budziły emocje. Więc to jest normalne. Nawet u najtwardszych zawodników, byśmy powiedzieli, też gdzieś tam jednak ta powieka mrugnie, ręka się zatrzęsie, palec zadrży nad klawiszem. To jest zupełnie normalne. No i to właśnie powoduje, że teraz nasze emocje, pomnożone przez ilość kapitału, którym dysponujemy, one wywołują te dość silne ruchy na rynku. Tak to wygląda. No bo to cała psychologia grupy, że jak widzimy, że sprzedają, to się przyłączamy. No chyba trzeba sprzedać. Tak jest. Właśnie tak to działa. Więc ten cały handel ryzykiem właśnie polega na tym, że my będąc inwestorem, będąc tak zwanym spekulantem właśnie, czyli osobą, która po prostu chce zarobić na rynku finansowym, chce kupić tanio, sprzedać drogo, chociaż praktyka pokazuje, że większość osób robi na odwrót.

Prostszy niż upieczenie chleba. Znacznie prostszy. Ale czy nie jest jednak tak, że te firmy, które oferują właśnie u nas, możesz inwestować, czy one jednak nie opowiadają, że to jest proste? To jest bardzo poważny problem reklamy. I tutaj rzeczywiście ja się z tym zgadzam, że to powinno być dość mocno ograniczone. bo sposób przekazu jest taki, że to jest naprawdę łatwe, proste, przyjemne, szybkie i dostępne dla każdego, a tak nie jest. Niestety większość osób w ogóle do rynku finansowego się nie powinna zbliżać. Naprawdę obligacje skarbowe, lokaty bankowe, to jest to miejsce właściwe. To ja. Bardzo dobrze, bo kluczowa kwestia jest taka, jaki my ten wybór podejmiemy. Czy my chcemy faktycznie na ten rynek wchodzić i czy my się do tego przygotujemy? Czy my to będziemy traktować poważnie jako nasz zawód? Czy też słyszeliśmy, że nasz sąsiad zarobił, to my też chcemy?

34:25 · Rynki finansowe i ryzyko 3

Czy obwiniać za to klientów? Trochę tak. Powinni jednak poczuć tą odpowiedzialność, żeby nie dochodziło do sytuacji, że my sobie teraz możemy pofolgować i nabroić, wydać pieniądze na konsumpcję, a potem będziemy płakać, kto nam za to zapłaci. Ale jednak pamiętam czasy, kiedy chwilówki się prezentowały w ogóle zupełnie bezproblemowo i przynajmniej komunikacyjnie zostało to trochę ukrócone, że całe to RRSO jest pokazywane. Zanim kto tam może skuma, o co chodzi z tym RRSO, to inna sprawa, ale brzmi to trochę groźniej, że tam musisz oddać tyle i tyle. Tak jest, są wprowadzane te regulacje i tak samo właśnie ta słynna ankieta MIFID-u sprawdzająca, czy my coś wiemy, czy jednak niekoniecznie. Jest takim trochę straszakiem, na zasadzie kliencie zastanów się, czy ty na pewno się na to nadajesz. Oczywiście nie możemy nikogo zmusić do żadnej decyzji, bo to jednak powinno być świadomie podjęte. Natomiast pytanie, co kieruje taką osobą, takim inwestorem, kiedy on chce na ten rynek wejść, potencjalnym inwestorem.

No bo jeżeli to niestety jest sytuacja, w której on widzi swojego sąsiada, który mówi, że zarobił mnóstwo pieniędzy, to żadna ankieta go nie zatrzyma. To jest przykre. Natomiast nie jest to traktowane, tak jak już wspominałem wcześniej, nie jest to traktowane jako zawód, więc nie jest traktowane poważnie. Paradoks polega na tym, że ludzie potrafią kupić odkurzacz za dwie pensje, potrafią kupić garnki za nie wiadomo ile pieniędzy, czy słynną pościel wełnianą o cudownych właściwościach. To przegapiłam pościel wełniany. Też takie były, prawda? Gdzie takie dają? Jakie ma właściwości? Trzeba poczekać pewnie telemarketera, aż zadzwoni. Natomiast tam powiedzmy, to co człowiek ryzykuje, to nie ryzykuje zwykle całych oszczędności swojego życia. Też się zdarzały takie oszustwa z tymi garnkami. Tak, natomiast jest to raczej mniejszość. Natomiast na rynku finansowym jest ta pokusa, żeby wszystkie oszczędności tam wrzucić. Ja zawsze mówię jeszcze rentę babci i lewą nerkę zastawić u lichwiarza.

Czy będziemy się cieszyć ze straty 15%? Oczywiście ktoś może powiedzieć, że istnieje taka forma, że u mnie jest dobrze, ponieważ u sąsiada jest gorzej. Może inaczej. U mnie nie jest cudownie, ale u sąsiada jest gorzej, czyli w sumie jestem lepszy. Ale to nie o takie porównania nam tutaj chodzi. Nie w tym rzecz. Więc jeżeli znajdziemy oczywiście instytucję finansową czy osobę zarządzającą, która będzie skłonna do rozliczania się tylko i wyłącznie od zysku, to świetnie, to działajmy. Tylko jaki jest problem? Praktycznie nie ma takich instytucji dla tak zwanego przeciętnego Kowalskiego. Bo istnieją takie fundusze, tak zwane fundusze hedgingowe, które w tej formule się rozliczają. Istnieją formy zarządzania kapitałem, zarządzania majątkiem, które w tej formule się rozliczają i nikt nawet nie pomyśli o tym, że mógłby brać pieniądze za tak zwane zarządzanie. Realnie pytanie za co? Za tracenie cudzych pieniędzy?

45:24 · Piramidy finansowe i regulacje 3

No i niestety ta spirala zaczyna się nakręcać i to ryzyko rośnie. Kolejna rzecz. Każda instytucja finansowa musi podlegać nadzorowi finansowemu, czyli w Polsce KNF-owi. Więc Komisja Nadzoru Finansowego jest takim pierwszym sitem, można powiedzieć. Jeżeli ktoś nie ma licencji KNF-u, to z automatu w ogóle nie powinien być brany pod uwagę przez klienta, bo pakuje się wtedy w bardzo poważne ryzyko. A gdzie to znajdę, te informacje? Chociażby na stronie KNF-u, również każda taka firma musi się wylegitymować tym, że ma taką licencję i możemy to potwierdzić. Na stronie KNF-u również mamy tak zwaną czarną listę, czyli takie instytucje, które budzą wątpliwości. To nie znaczy od razu, że one wszystkie, to jest jeden wielki przekręt. Nie. To znaczy, że istnieje, oprócz tych, że są tam takie, które rzeczywiście gruby przekręt robią, ale są tam również wpisywane takie instytucje, które budzą wątpliwości KNF-u, że na przykład nie są dogadani, nie dogadani w rozumieniu, że ta licencja nie jest wydana, że działają gdzieś na granicy przepisów, to znaczy, że może powinni mieć licencję, może niekoniecznie, ale jej nie mają, więc z automatu praktycznie

No to co, mnie będzie patrzył, ile w barze wydałam? Taki bank? Nie powinien, ale przecież ta informacja tam jest i jest pokusą. Więc oczywiście w takiej sytuacji świadomy użytkownik bierze drugie konto albo gotówkę po prostu wypłaca i wtedy nie wiadomo. Jasne, tutaj śmiejemy się, ale trochę tak jest, trochę do tego dążymy. Ja rozumiem te obawy o prześledzenie takich zjawisk, ale jednak pomyślmy o tym też, ile te instytucje finansowe w których nie mają najlepszego PR-u. Fakt, że mają sporo za uszami, co tu dużo gadać, bo często broją. Ale jednak też pomyślmy o tym, ile nam dają korzyści. Właśnie ta szybkość, ta możliwość realizacji transakcji w sposób bardzo łatwy. Wiele osób nie chciałoby dzisiaj wracać do gotówki i noszenia portfela. Co więcej, ponieważ te operacje stały się masowe, to automatycznie powoduje też, że są tanie. To jest dokładnie tak, jak też są spekulacją na rynku finansowym.

Czyli gwałtownie nam ta kwota spadła, te manipulacje były łatwiejsze właśnie dlatego, że się czasowo inwestorzy wycofali. Więc oni są potrzebni na rynku i wszędzie są potrzebni. Jeżeli byśmy nie korzystali z naszych typowych płatności blików, nie blików, fantastycznych zresztą rozwiązań, nie korzystali byśmy masowo, to pewnie one też byłyby docelowo droższe albo by zniknęły. No właśnie o to chciałam zapytać. Kto płaci za to, jak sobie używam blika? Chyba nie ja, chyba że to jest gdzieś ukryte jednak. Nie, jeżeli płacimy blikiem, to płacimy taką kwotę, jaką należy zapłacić i żadna prowizja nie jest pobierana. No właśnie. Jest to jako element, można powiedzieć, usługi bankowej. No więc bank za to płaci tak naprawdę jako uczestnik tego systemu. Natomiast zależy mu na tym, żebyśmy trzymali u niego pieniądze, prawda? Więc w pewien sposób na tym sobie to odbija. Bo jakby oni nie mieli blika, to bym poszła do innego banku, bo teraz to jest tak powszechne, że chcę mieć blika.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.