Okej, bardzo podobnie w ogóle mieliśmy z Kierasem, z którym rozmawialiśmy jakiś czas temu. On też mówił, że właśnie wpadł na imprezkę, poznał ludzi i koniec końców został. Właśnie, Warszawa, bo wiemy, że masz brata z Króbola, Emila G. z WCK i gdzieś pewnie te tereny też z początku cię ciągnęły. Jak w ogóle wyglądał początek twojej zajawki rapem? Bo przypuszczam, że on mógł mieć na to duży wpływ. Wiesz co, pierwsze takie jakby podrygi mojej zajawy, że tak nazwę, to były wtedy, po prostu wiesz, jakby Emil jest ode mnie 10 lat starszy, więc jakby słyszałem za ścianą po prostu jakieś kurde pierwsze hajhety i stopy i od zawsze tak naprawdę mieliśmy zajebisty kontakt i dalej mamy i jakby ta muza zawsze nam towarzyszyła, potem on się wyprowadził do Warszawy, ja przyjeżdżałem na jakieś pierwsze
Tak naprawdę moje melanże w życiu i widziałem jak wygląda warszawski rap od undergroundu i mówię nie, to jest miejsce, w którym ja muszę być, ale jak wiemy się potoczyło trochę inaczej, ale do Warszawy zawsze wpadam z mega zajawą i dalej lubię tam być. Właśnie, jak już Gdynia, no to oczywiście UNDA, bo to jest najbardziej kojarzony zespół, kojarzeni raperzy z tym miejscem. Jak ich w sumie poznałeś, bo teraz trzymasz się z nimi dosyć blisko? Wiesz co, to była taka sytuacja, że kiedyś była tu impreza, myślę, że to było z 4-5 lat temu, Pod nazwą Słoneczny Patol i to było latem i pamiętam, że to były wakacje, jeszcze byłem w szkole na pewno, to znaczy jakby uczyłem się i był koncert pierwszy WCK Unda Dasea właśnie gdzieś tam na stoczniach, w protokulturze już nieistniejącej niestety, ale pamiętam, że przyjechałem tu pierwszy raz właśnie tutaj na Fyrtel i
Jeszcze, bo znasz środowisko WCK dobrze, dobrze UNDDSE i chciałem zapytać, czy różni się jakoś styl pracy, czy różni się luz? Jak mówisz, na twoich płytach, na twojej płycie ostatniej było tak, że każdy ziomali mógł się tak naprawdę dograć, kiedy chciał. Czy w WCK jest podobny luz, czy jednak jest bardziej strict? Wiesz co, WCK było tak, że jakby oni... Dla mnie to zawsze było starsze po prostu rodzeństwo. I oni mnie bardzo jakby wspierali rapowo, zresztą dalej to robią. I pomiędzy tymi ekipami zawsze był taki, moim zdaniem, taka różnica, że WCK to naprawdę stricte raperzy. Tacy jakby z krwi i kości. UNDA jednak to skład, który gdzieś jakby swoim życiem i swoją frajdą, jakby zrobieniem muzy,
Skrubol albo Emil G. Kiedyś se nagrałem taki numer, wyjdź. I od tego czasu się nie zmienia nic. WCK to mój team, Chicky Blau to mój styl. Lamusy myślą, że se robią hip-hopa, to ja kreuję jego pierdolonu. The finisher lepiej idź stąd, pizdo zjadam. Kiedy biję grabę, to taką na sztywno, chociaż piątki mam luźne jak skate'owy styl, yo.
Ja się zawsze mega jarałem rapem ekipowym i jak osiem osób wchodzi na scenę to jest dla mnie zawsze show i zawsze mnie to jarało. Nagraliśmy parę takich numerów ostatnio w różnych kolaboracjach. Też myślę, że takim numerem Polskatem, który mógłby być teraz traktowany jako jeden z takich lepszych numerów, jest na pewno nasz numer Bumpomat, który został puszczony rok temu i myślę, że to jest taka esencja ekipowego rapu w Polsce. Mam takie wrażenie po prostu. Właśnie, mówiliśmy o wydawaniu płyt Bumpomat. Chciałem zapytać, jak wyglądały kulisy twojego dołączenia do Bump12, bo tutaj brat WCK, tutaj Gdynia UNDA, a jednak wybierasz ten niezależny kolektyw.
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
pasMo raps