Radio MORS - Trzy Czwarte - 21.11.2022
Radio MORS - Trzy Czwarte - 21.11.2022
No i to właśnie była jedna z tych piosenek, które miałem jako pierwsze świadomie na swojej osobistej własnej mp3, której słuchałem na okrągło cały czas, do poduchy też, do tego stopnia, że czasami się zdarzało, że słuchałem tej mp3 właśnie zasypiając i rano patrzę, kurczę, bateria rozładowana, trzeba było podkreślić pilota od telewizora, żeby móc sobie słuchać muzyki w szkole. To jeszcze były te na baterie, tak? Tak, to były jeszcze te na baterie. Ale wiesz co, pomyślałam sobie w takim trochę nastroju sentymentalnym, że mi brakuje tych czasów mp3, dzielenia się muzyką ze znajomymi w postaci chociażby fizycznych plików, bo teraz większość osób ma Spotify w telefonie i to nie jest żaden problem odpalić sobie w dowolnym momencie, co tylko zechcesz, a wtedy trzeba było wybrać, trzeba było skądś tę muzykę zdobyć, bardziej lub mniej legalnie, umówmy się.
I dla mnie to miał jakiś taki urok odkrywania muzyki większej niż na Spotify, który podsyła ci co tydzień daily czy tam weekly mix i nie musisz wkładać praktycznie żadnego wysiłku w poznawanie nowych utworów i nowych zespołów. Coś w tym jest i mimo, że teraz to zabrzmi trochę starzej, bo na dom mam takie słonienie jak miałem 15 lat i wyszła nowa piosenka Lady Gagi, dosłownie ona wyciekła najpierw i dlatego tam stwierdzili, że dobra wydajemy tę piosenkę. Ja jako pierwszy w wiosce miałem tę piosenkę na swoim telefonie, to prawie wszystkie dzieciaki się wokół mnie zbierały, żebym bluetoothem wysyłał tę piosenkę. I potem było takie, ojejku, ale ta piosenka jest taka ciężka, no dobra, usunę te dwa zdjęcia i trzy piosenki i będę miała tą nową.
A mieliście konto na Last FM? Nie, nie. Tak, chyba może jeszcze mam, może jeszcze mi się coś skrobluje, ale nie mam pewności. Ja przyznam bez bicia, że mam, nie korzystam, ale czasem wchodzę i patrzę, czego słuchałam lat temu, chyba ostatnie scrolle przed 15. Ja jeszcze Ci powiem tak w kontrze, bo też mam doświadczenia z MP3-kami i tam z MP4-kami i też jakoś pamiętam te czasy, jakąś taką nostalgię i te zestawy piosenek nawet, które były na tych urządzeniach, ale też pamiętam, jak mówiłaś o Spotify, to mi się przypomniało, jak Spotify się pojawiło. Ja byłam w gimnazjum i dla mnie to też było coś tak zupełnie nowego. Do teraz pamiętam, jakby się cofam wspomnieniami, to widzę całą atmosferę, ta szata graficzna taka ciemna z tym zielonym.
Była zima albo jesień, jak to się wszystko zaczęło. Ja wtedy nie wiedziałam, że mogę tyle na raz muzyki dodać i nie wiedziałam nawet, co lubię. Dawałam jakieś domowe melodie. I takie nastrojowe utwory, których teraz już w ogóle nie mam w bibliotece, bo mi się totalnie zmienił gust, ale pamiętam, że takie moje pierwsze raczkujące czasy Spotify to właśnie takie bardzo nastrojowe, zimowo-jesienne nuty gimnazjalistki. I co ciekawe, wydaje mi się, że chyba Ta piosenka, którą ja wybrałam, ale jeszcze nie chcę zdradzać słuchaczom jaka, chyba jest u mnie na samym, samym dole, jeśli chodzi o polubione utwory, czyli ma z dobrych parę lat na moim Spotify. Zaraz jeszcze sprawdzę. Kurczę, Agnieszka, powiedziałaś o mp4 i odblokowałaś mi wspomnienie.
Super opcją, że dopasowywało ci wszystkie piosenki jakie masz, zależnie od nastroju, od pory dnia, od tego czy sobie dopuszczasz do biegania, czy na przykład do chilloutu. No po prostu coś co teraz jest w Spotify normalnie w playlistach. To było dla mnie takie Spotify, tylko przenośne. I jako, że to była mp4, to jeszcze mogłem sobie dodawać teledyski, więc od razu wszystkie teledyski Lady Gaga, jakie wtedy wyszły, pobierało się z gryzonia i się wrzucało. A potem takie, ojejku, ten teledysk wygląda inaczej niż na YouTubie. Bo na przykład jest jakaś reklama jakiegoś alkoholu. Myślałam o czymś innym, bo ty mówisz, że korzystałeś z gryzonia, a za moich czasów, żeby zdobywać muzykę, korzystałeś jeszcze ze zwierzęcia czterokopytnego, emiula.
Ja przez te parę... Nie, nie jest aż tak nisko, okej. Są niższe. Ale przez te parę lat używania Spotify nie mam zbyt wielu utworów na polubionych utworach, bo mam takie... No nie może się bez końca... Musi zasłużyć. W sensie, nie może tak bez końca być. Kiedyś się przerzuciłam na robienie playlist, ale teraz powoli wracam, bo czasami nie wiem, co mam wrzucić na te playlisty, nic nie pasuje, więc wrzucam do tych polubionych. Ale też znając mnie, ja nie jestem osobą od albumów i wykonawców, więc jeżeli cały album i nawet cały wykonawca, tutaj ten przypadek akurat się zgadza, trafia do mnie, no to już jest naprawdę wysoki poziom. I ta okładka tej zielonej plamy, tej czerwonej plamy na zielonej plamie bardzo też do mnie jakoś tak przemawia.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe przedstawięcie gości i wprowadzenie do tematu odcinka - nostalgia.
Wspomnienia związane z pierwszą mp3 i pierwszą piosenką na niej.
Porównanie Spotify z wcześniejszymi metodami słuchania muzyki, takimi jak mp3 i mp4.
Wspomnienia z czasów szkolnych, takie jak zespół taniec sportowy i pierwsze odkrycia muzyczne.
Porozmawiały o playlistach i sposobach na ich tworzenie, a także o playlistach dla patronów.
Podsumowanie rozmowy i zaproszenie do kolejnego odcinka.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Radio MORS - Trzy Czwarte - 21.11.2022