Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Słowotoki - 18.12.2022

04.01.2023 ·54 min 26 s · 7 rozdziałów

Zeszłoodcinkowa rozmowa zainspirowała do dalszych rozważań- posłuchajmy jak dobranie odpowiedniej narracji (do czegolwiek) może zmienić wszystko. To też fantastyczna okazja na podsumowanie pierwszej połowy sezonu przed końcem roku.

0:16 · Witamy i powitanie gości 1

Dobry wieczór, nie było mnie dwa tygodnie, ale jesteśmy z powrotem, Słowotoki, z tej strony Agnieszka i dzisiaj wyjątkowo, tak nostalgicznie naszym gościem jest, uwaga, uwaga, Sara, cześć. Sara wróciła do nas, przynajmniej na jeden odcinek, bo słuchajcie, tak jak ja was przepraszam, że mi nie było dwa tygodnie, ale jednak obowiązki i praca i wszystko, to obiecałam, że opowiem wam trochę o narracjach i też w ten sposób podsumujemy sobie pierwsze pół sezonu i nastawimy się na nowy rok, ponieważ Dopiero wrócimy do Was, hahaha, za rok. Nie, wrócimy do Was w styczniu z nową falą drugiego, drugą falą sezonu, tak, bo to nie jest drugi sezon, nie wiem czemu chciałam tak powiedzieć, z nową falą sezonu.

0:30 · Opowieść o narracjach i podsumowanie sezonu 5

I'm on watch here So close your eyes and give some rest I'm here to watch your heart It's been faulty from the start I'm the rest In your chest I'm not an angel I never mean to make you cry Jumping through my hoops With dissension in the troops And a smile And a sigh One side over your shoulder Fear of getting up

It ends with a kick, it ends with a tear It ends with the lights I bathed in of fear Tell me nonsense, I don't want sincere I saw the lightning cut through the last winter sky of the year

To był The Phone Book od Editorsów, jeden z takich utwórów, co nie słucham prawie oddzielnie, tylko jest na jakiejś playliście i to jest łączny twór dla mnie do słuchania, jakiegoś takiego vibe'u. No i właśnie też można powiedzieć, że wtedy tworzę jakąś narrację w tej playliście. Przypominam, że te wszystkie moje tutaj dywagacje o narracjach tutaj zrymowałam. Są związane z festiwalem narracje, o którym był poprzedni odcinek dwa tygodnie temu. Ponad dwa tygodnie temu, bo dwa tygodnie minęłam. I chodzi o to, że właśnie pokazuje to jakąś narrację od jakiejś dzielnicy. Każda edycja jest w innej dzielnicy i ma przyjętą inną narrację i pokazuje trochę właśnie w innym świetle.

A jeśli chodzi o taką definicję słownikową, to jest z łacińskiego opowiadanie i to ma dwa znaczenia. Jedno jest takie typowo literackie i to jest zbiór wszystkich elementów tekstu składających się na fabułę. I tutaj jest jeszcze napisane, że w tym rozumieniu narracja pozostaje w pozycji do dyskursu, stanowi niejęzykową warstwę tekstu. To już tam nie będziemy wnikać, bo jak słyszę dyskurs, to mi się przypominają początki studiów i stres. Ale jest też coś takiego jak narratologia, jest cała dziedzina badań o narracji. Ale jest też druga definicja, która mówi,

Innym spojrzeniem, ale dalej zamykającym się w ramach tematu, bo mówiłam o Czechach i Słowacji, mówiłam o jakichś miastach partnerskich, było w ogóle dużo miasta. I to też tak było zwieńczone tym, że była ta narracja jako festiwal miejski, więc to się wszystko robi takie autotematyczne i nagle się okazuje, że właśnie robiłam narrację o mieście i kulturze miejskiej, bo ja tam mogłam mieć trochę jakieś odchyły, ale no trzeba przyznać, że jednak się skupiałam na tym. Jakoś tak dla mojej własnej radości i ekstazy estetycznej, zupełnie przypadkowo, no ostatni odcinek, taki zwyczajny, to był właśnie o tych narracjach.

12:28 · Definicja narracji i jej zastosowania 5

Tak, no właśnie, może powiedz, czy jesteś w stanie opisać, jaką Ty przyjęłaś narrację w migdałach? Myślę, że jestem tą osobą, która gdzieś tam raczej daje przestrzeń do mówienia niż mówi, więc moja narracja jest taka bardziej obserwująca wręcz. Mam wrażenie, że się pojawiam tylko po to, żeby gdzieś tam zamieszać w rozmowie z drugą osobą. i nakierować ją na to, co ona tak naprawdę chce powiedzieć, więc jej narracja jest trochę zależna od mojej, ale w takim pozytywnym aspekcie, że po prostu

No nie wiem, u nas tutaj w Słowotokach, tak jak było zawsze i jest teraz, myślę, że też jest ciekawy podział tej narracji, że ty przewodzisz tą rozmową, nie gasząc mnie, tylko właśnie też nakierowując na ten temat, na tą kwintesencję, którą chcesz ująć, a tych pomysłów jest dużo. Dzięki, tutaj czuję się doceniona. I też myślałam, że jak powiesz, że mało mówisz i że obserwujesz, to już się, myślałam, że wycofasz i powiesz, że nie masz narracji i już cię chciałam przerwać, że to nieprawda, bo jest zawsze narracja. Ale zanim jeszcze przejdziemy do tych moich teorii o tym, że zawsze jest wszędzie narracja,

Co ja zdążyłam powiedzieć, to jeszcze się zatrzymałam na chwilę na takich szkolnych definicjach, bo nasz kurs wprowadzający się nie skończył, ale dajmy sobie chwilę oddechu i połóżmy się na zielonej trawie. Słowotoki

Stand beneath the rainy sky The moon is over the rise Think of me as a train goes by Clad the tisels and brambles Whisper didn't he ramble Now there's a bubble of me And it's floating in the air Stand in the shade of me Things are now made of me The weather fain will say It smells like rain today God took the stars and he tossed them

Can't tell the birds from the blossoms He'll never be free of me He'll make a tree from me Don't say goodbye to me Describe the sky to me Piosenka na pianinie

18:00 · Analiza utworów muzycznych 1

To teoretycznie jest smutna playlista, ale to jest bardziej taka chillowa playlista, więc to jest... ja mówię, że to jest playlista na ten moment, jak już jesteś wypłakany, że to nie jest ten moment, kiedy jest jakiś szał, płacze i tak dalej, tylko jak już jest ten moment takiego rozluźnienia, już się wypłakałeś i łapiesz taki oddech, to to jest ta playlista wtedy. Dlatego ona jest nazywana jako smutną, ale nie powiem, bo nie ma najładniejszej nazwy. Można sobie znaleźć na moim Spotify, polecam moje playlisty. I dlatego ona sama w sobie, bez tej całej otoczki tych wszystkich piosenek, co by poleciały przed nią i po niej, dziwi mnie, że ja bym ją wybrała, bo ona jest taka, nie wiem, staroświecka może, nie wiem jak to nazwać.

21:02 · Narracja w filmie i literaturze 12

I pomyślałam sobie właśnie o na przykład The Office albo Parks and Rec. I to jest dla mnie narracja trochę nie do przejścia, to znaczy jest dla mnie ciężka, żeby oglądać taki film, który niby jest tym dokumentem, jest paradokumentem, ale w sumie jest komedią, jest śmieszny, mamy kontakt z kamerą, wzrokowy, to znaczy aktor ma, więc my mamy automatycznie z tą postacią, mamy po prostu chaotyczny zoom, no i to jest narracja właśnie, to jest jakiś taki Pomysł na to, jak związać widza z głównym bohaterem, jak przeprowadzić bohatera przez, nie wiem, przez bardzo chaotyczne sytuacje na pograniczu właśnie tragedii i śmiechu.

No może narracja może być podświadoma. O, to na 100%. Na pewno. Na 100%. Związana też ze sferą psychiczną. Każdy terapeuta ci powie, że masz jakąś narrację w głowie podświadomą. O tym też powiemy. A też na marginesie to Amerykanie cały czas mówią like jako przerwę między słowami. Czyli zrobiliśmy kalkę. No nie wiem, kto pierwszy zrobił kalkę, ale jest dużo takich rzeczy, że one się jakoś tak w tych językach łączą ze sobą, jak to jakby. O tym też mogę zrobić cały inny odcinek, bo musiałabym znaleźć przykłady, ale zauważam takie rzeczy, takich właśnie kalek, właśnie. Natomiast jeśli chodzi o te seriale, no to jednak chyba jest więcej tych

Znaczy, na pewno jest więcej tych zwykłych, takich z narracją, nie wiem, trzecią albo pierwszoosobową. Chociaż nie wiem, jak to określić. Nie wiem, czy w dokumentarii można wrzucić... To jest chyba jako narracja trzecioosobowa, tak? Bo z perspektywy kamery trudno mi to określić. Natomiast jeśli chodzi o dokumentarii, no to co robimy w ciemności jest. Nie ma sensu po drugim sezonie oglądać. Pierwszy był najlepszy. Parks and Rec. Współczesna rodzina. The Office. I co jeszcze? To tyle chyba z tego takich znanych. Mam wrażenie, że któraś z... Z bajek mogła, znaczy z bajek, z filmów takich dla nastolatków w zasadzie mogła mieć taką, nie wiem czy Powodzenia Charlie albo nie konkretnie to, ale tam były takie wystawki.

Powodzenia Charlie miało tak, Że ona nagrywała vloga dla niej, znaczy vloga. Tak, no to też, ale były takie sceny aspirujące do tego kontaktu, mam wrażenie. Ale też w horrorach jest taka subkategoria horrorów, która jest nagrywana niby niskiej jakości kamerami przez uczestników wydarzeń i to ma dawać więcej straszności, bo niby jesteś w środku. Oglądałam kiedyś dziwny paradokument o trollach i ktoś, kto mi go puścił, obiecywał mi, że to będzie dokument. Później się okazało, że w tym dokumencie chodzą trolle z plasteliny. On mi przedstawił, że to będzie kultura Skandynawii. No, tak.

No, ale to trochę jest kultura Skandynawii. Widzisz, on użył takiej narracji. To prawda. Nie okłamał cię. To jest kultura Skandynawii, tak? W jakimś sensie. I o tym też powiemy, bo to jest też czegoś, narracja polityczna na przykład dużo na tym bazuje. Jeszcze na pewno po utworze chciałabym Cię zapytać o Twój ulubiony typ narracji, jeżeli chodzi o książkę. Czy są takie rzeczy, które Cię od razu odrzucają? Ale to może później. A natomiast słynny błękitny prochowiec musi wlecieć z mojego zestawu smutnych, odpoczywających piosenek.

It's four in the morning, the end of December. I'm writing you now just to see if you're better. New York is cold but I like where I'm living. There's music on Clinton Street all through the evening. I hear that your building Your little house deep in the desert. You're living for nothing now. I hope you're keeping some kind of record.

Yes, Jane came by with a lock of your hair. She said that you gave it to her That night that you planned to go clear Did you ever go clear? Oh, the last time we saw you You looked so much older Your famous blue raincoat was torn at the shoulder You'd been to the station to meet every train then You came home without Lily Marlene And you treated my woman to a flake of your life

And when she came back She was nobody's wife Well, I see you There with a rose in your teeth One more thin gypsy thief Well, I see James awake She sends her regards And what can I tell you My brother, my killer

What can I possibly say I guess that I miss you I guess I forgive you I'm glad you stood in my way If you ever come by here For Jane or for me Well, your enemy is sleeping And his woman is free Yes, and thanks For the trouble you took from her eyes I thought it was there for good So I never tried

And Jane came by with a lock of your hair She said that you gave it to her That night that you planned to go clear Sincerely, Elko. Sara powiedziała, że uwielbia, że tłumaczę tytuły, a ja powiedziałam jej, musiałam się skupić przez chwilę, bo tak nie wiedziałam z czym lecę, że grywałam koena z partami polskimi i oni tłumaczyli całe teksty.

Więc to też jest super przykład narracji, bo musisz przyjąć jakąś narrację i możesz, szczególnie w tłumaczeniach książek i utworów, a bardziej się skupiam na poezji, bo nie wiem, w szkole uczysz się poezji, jest jedna lekcja polskiego, gdzie jest niepolska poezja. Jak zdarza się, chyba jest to właśnie nawet i E.E. Cumming, jak ja pamiętałam, to on był tam przedstawiany, no to musisz przyjąć jakąś narrację, możesz przyjąć, najlepiej by było, jakbyś przyjął tą samą co autor, ale też jak bardzo możesz mu wejść do głowy. I przypomniałam sobie tłumaczenie wiersza i cominga, noszy Twe serce ze sobą, noszy je w swoim sercu.

Uważam, że jest fajne i tak samo uważam, że ten prochowiec w tłumaczeniu jest też fajny, ale inaczej odczuwam te utwory niż w oryginale, bo chyba się tak nie da zrobić, że całkiem. Każdy język ma trochę inne aspekty, trochę inne barwy i to się tak jeden do jeden nie da. Tak, zastanawiam się, bo zdarzało mi się tłumaczyć teksty i gdzieś tam najważniejsze to było zachować ten pierwotny pomysł i żeby się nie zatracić, żeby nie dodać tam za bardzo siebie i swojego spojrzenia, tylko wyjść z perspektywy tego, która już powstała wcześniej. I myślę sobie też o moich studiach, jak ostatnio analizowaliśmy sobie Hamleta po prostu i monolog i pięciu różnych tłumaczy polskich.

32:34 · Zakonczenie rozmowy i podsumowanie 1

Gdzieś tam najbardziej się kocha Barańczaka, wiadomo, ale sama kwestia zwierzęcia, które tam padało, była Była kontrowersyjna, bo mieliśmy jelenia, mieliśmy łanie, mieliśmy sarnę, łosia albo i ptaka. I to w ogóle się ze sobą nie łączyło, bo jednak chyba i płeć, i wielkość, i gatunek robi znaczenie, a w tym tekście po prostu polscy autorzy pozwolili sobie zupełnie to powywracać. I tutaj przechodzę do takiego ostatniego zestawu informacji, żebyśmy już totalnie wiedzieli, o czym mówimy, bo się rozkręciłyśmy, czas nam się kurczy, a ja jeszcze nie dopiłam wykładu do końca.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.