Radio MORS - Radiostat - przy muzyce o statystyce - 14.11.2022
Ten odcinek powstał podczas 60 rocznicy powołania Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Pracownicy świętowali to wydarzenie na wydziale ekonomicznym w Sopocie. To wydanie specjalne poprowadzone przez Macieja Goniszewskiego - dziennikarza ekonomicznego, a także kierownika Radia MORS. Przeprowadził rozmowę z Jerzym Auksztolem, dyrektorem Urzędu Statystycznego w Gdańsku, na temat między innymi: rozwoju statystyki publicznej jako coraz popularniejszego obszaru badawczego w Polsce. Małgorzata Buńko (z-ca dyrektora US Gdańsk) oraz Elżbieta Kalińska (ankieterka gdańskiego US) powróciły wspomnieniami do swoich początków pracy w tym miejscu, a Józefa Janowska (emerytowana urzędniczka) przedstawiła jak wyglądała praca w US w latach 60-tych.
Cześć, Maciej Goniszewski. W Centrum Dydaktyczno-konferencyjnym Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego w Sopocie zorganizowane zostało spotkanie byłych i obecnych pracowników Urzędu Statystycznego w Gdańsku z okazji 60. rocznicy powołania placówki. O obecnej organizacji i zadaniach Urzędu Statystycznego w Gdańsku opowiedział Radio MORS profesor Uniwersytetu Gdańskiego dr hab. Jerzy Aukstol, pełniący funkcję dyrektora urzędu. Urząd Statystyczny w Gdańsku powstał w 1962 roku, czyli ma już można powiedzieć 60 lat. Obecnie zatrudnia 251 pracowników i zajmuje się zbieraniem, przetwarzaniem i publikowaniem danych statystycznych dotyczących różnego rodzaju zjawisk społecznych, gospodarczych i klimatycznych.
Z uwagi na to, że urzędy statystyczne zorganizowane są w formie specjalizacji, dlatego też nasz urząd zajmuje się kilkoma obszarami na terytorium całego kraju. Więc zajmujemy się statystyką edukacji dla całego kraju. Wypadkami przy pracy, warunkami przy pracy, jak i badaniem aktywności ekonomicznej ludności, która dostarcza tak ważne informacje jak wskaźnik bezrobocia, który jest publikowany na terenie Unii Europejskiej. Spotykamy się na Uniwersytecie Gdańskim na Wydziale Zarządzania. Dlaczego akurat tutaj? Z uwagi na to, że mamy bardzo dobre kontakty z jednostkami akademickimi, gdzie rozwijamy różnego rodzaju metodologie badawcze.
Na przykład w ostatnim czasie wprowadziliśmy metodę próbkową do badania warunków pracy. ... umożliwiającą zmniejszenie obciążenia naszych respondentów i tą metodologię wspólnie opracowaliśmy właśnie z przedstawicielami Wydziału Zarządzania z Katedry Statystyki. Dlatego też jest to bliski związek i można powiedzieć statystyka publiczna jest takim obszarem badawczym na obszarze całego kraju dotyczącym wszystkich badawnych zjawisk, którymi zainteresowane jest społeczeństwo, rząd, samorządy terytorialne.
Czekamy jeszcze na kolejne dane, na przykład związane z Kaszubszczyzną, czyli jak wiele osób w województwie pomorskim posługuje się językiem kaszubskim. Jest wiele osób, które oczekują na właśnie te dane i one zostaną w najbliższym czasie również opublikowane. Jak Pan trafił do Urzędu Statystycznego w Gdańsku? Jestem pracownikiem naukowym, dlatego też mogę łączyć doświadczenie badawcze z realną statystyką, ze zbieraniem danych. No i dzięki temu możemy realizować bardzo ciekawe projekty właśnie na przykład związane z ograniczeniem obciążeń naszych respondentów i jednym z nich to jest
Zadania, na które jest duże zapotrzebowanie i też oczekiwania są ogromne. Czy to oznacza, że w Urzędzie Statystycznym w Gdańsku będzie pracowało coraz mniej osób? I właśnie Pan dotknął bardzo poważnego wyzwania dla nas. My dostrzegamy to po wskaźnikach demograficznych. Będzie coraz mniej pracujących. My będziemy walczyć o tych najlepszych, a że z uwagi na to, że nasze wynagrodzenia nie są atrakcyjne, Więc musimy inaczej spojrzeć na to wyzwanie, po prostu zaprzestać wykonywania czynności, które mogą być zrealizowane przez automaty.
I taki jest ogólny cel. Natomiast my dostrzegamy Pewne wyzwanie, pewne ograniczenie w tym sensie, że te wszystkie zbiory administracyjne są dopasowane do innych celów niż cele statystyczne. My bardzo duży nacisk kładziemy na jakość danych, natomiast w innych obszarach osoby koncentrują się na swoim określonym, wydzielonym zakresie, natomiast jakość w innych obszarach już nie ma takiego priorytetu. No i dlatego też Po różnego rodzaju dyskusjach z naszymi partnerami wprowadzamy różnego rodzaju zmiany umożliwiające nam właśnie podniesienie jakości danych zbieranych przez inne jednostki administracji publicznej.
Także jest to duże, duże wyzwanie i miejmy nadzieję, że poradzimy sobie. Radiostat przy muzyce o statystyce. Zapytałem pracowników obecnych na spotkaniu o ich wspomnienia z wieloletniej pracy w Urzędzie Statystycznym w Gdańsku. Okazało się, że praca ta uległa fundamentalnym zmianom. Posłuchajcie. Dzień dobry, Małgorzata Buńko, zastępca dyrektora Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Przyszłam do Urzędu Statystycznego w 1997 roku na chwilę, bo wtedy sporo osób przychodziło do Urzędu Statystycznego na chwilę, szukając lepszego miejsca do zaczepienia się.
Zostałam w tym urzędzie do dziś. Nie żałuję, bardzo wiele się nauczyłam. Jak przyszłam do urzędu, miałam niewielkie doświadczenie zawodowe, pracowałam w niewielkich spółkach, ale w tych spółkach na przykład komputer był na każdym biurku, a przyszłam do urzędu statystycznego, to komputer był jeden na cały pokój, reszta pracowała na tak zwanych terminalach, ale głównie na papierze. Także generalnie sprawozdania to były formularze papierowe, które się poprawiało ręcznie, potem była ekipa osób, która te sprawozdania wprowadzała do systemów, wyrobiło się wydruki błędów, poprawiało się te błędy, znowu się je wprowadzało.
I tak to mniej więcej wyglądało. W tej chwili od ponad 10 lat właściwie niemal wszystkie sprawozdania wpływają do statystyki elektronicznie poprzez portal sprawozdawczy. Również ankieterzy realizujący badania w terenie pracują na urządzeniach elektronicznych i bezpośrednio te wywiady przeprowadzają korzystając z aplikacji dostosowanych do odpowiednich badań. Także praca się zmieniła bardzo. Domyślam się, że w tej chwili załoga jest mniejsza niż na początku. Zdecydowanie mniejsza. Jak zaczęłam pracować w urzędzie, no nie byłam najmłodsza, natomiast wydawało mi się, że wszyscy inni są dużo bardziej doświadczeni i dużo starsi ode mnie.
Ale jeśli chodzi o takie przyjaźnie i współpracę, to największym takim skokiem dla mnie, jako tego pracownika, który przyszedł do pracy w 1997 roku, to był 2002 rok, czyli pierwszy spis. Wtedy jakby człowiek musiał poznać siłą rzeczy dużo więcej osób pracujących w urzędzie. Zawsze spisy są takim okresem, kiedy jest bardzo duży wysiłek wszystkich i wszyscy muszą ze sobą współpracować. Nawiązują się właśnie wtedy takie zupełnie inne relacje między Pracownikami, przełożonymi i jakby zupełnie międzykomórkowo się pracuje, bo wszyscy muszą robić to samo albo podobne rzeczy.
Z drugiej strony podjęto decyzję o specjalizacji urzędów. Nasz urząd specjalizuje się w statystyce edukacji, statystyce warunków pracy i częściowo w statystyce badania aktywności ekonomicznej ludności. I pod tym względem zmieniła się sama statystyka. Natomiast jeśli chodzi o dane, o trendy, no to widać. Widać przede wszystkim w demografii to, co wszystkich interesuje. Także jest spadek liczby ludności w naszym województwie również, chociaż nie tak wysoki jak w innych województwach. Przemiany są przeróżne. To chyba jest na odrębne spotkanie, odrębną rozmowę temat, bo to jest zbyt szeroki temat.
Elżbieta Kalińska, ankieterka Urzędu Statystycznego w Gdańsku, w którym pracuję już prawie 20 lat. Trafiłam, jak większość tutaj osób, no przez przypadek. W tym czasie, w latach 2000 postawało bardzo dużo takich firm prywatnych i ja w takiej firmie dobrze prosperującej pracowałam. Krach, upadek firmy i zostałam bez pracy, duże bezrobocie, no i trafiłam. Znalazła się, tutaj oferta była pracy w Urzędzie Statystycznym. Za, no wiadomo, firmie prywatnej zarabiałam duże pieniądze, tu były, no bardzo małe. Praca w terenie, no ale trzeba było przyjąć.
Bezrobocie było duże, ja nie byłam osobą, która każdą pracę mogła podjąć. I tak zaczęła się moja przygoda z Urzędem Statystycznym. Do dzisiaj trwa i trwa może mimo tych właśnie, jeszcze raz wspomnę, niskich wynagrodzeń, ale atmosfera działów, który prowadzi tutaj nasza kierowniczka Asia, panie, które pracują, które są tak pomocne. Naprawdę to trzyma ludzi i dlatego chyba tak dużo z nas tak długo pracuje w tej firmie, bo nie każda firma ma tak dobry zespół, do jakiego ja tutaj trafiłam.
Urząd Statystyczny działa w ramach takich dużych akcji, kiedy podejrzewam, że jest więcej pracy jak Narodowy Spis Rolny czy Narodowy Spis Powszechny. Przy jakim właśnie z tych spisów było najwięcej pracy, największe zaangażowanie było potrzebne? No największe to było przy właśnie Narodowym Spisie Powszechnym, chociaż myśmy dostali jako ankieterzy, no ci stali, dosyć późno, no bo już jak ktoś, tamci rachmistrzowie i ludzie się sami nie pospisywali, więc myśmy ruszyli. No i dzielnie, angażując się w to wszystko i... Pracowaliśmy bardzo intensywnie i bardzo długo przy właśnie spisie powszechnym.
Bardzo dużo ciekawych ludzi poznałam podczas tej pracy. To byli i tutaj jak właśnie chcę o tym wspomnieć, to poznałam pana emeryta, który pracował, mówił, że przy pierwszym wydaniu rocznika statystycznego. Była emerytowana pani nauczycielka, która zaczynała pracę w Gdańsku zaraz po wojnie i opowiadała mi, pokazywała zdjęcia. Był pan, który pracował na statku Batory, który właśnie pokazywał mi zdjęcia z lat 50. i 60. robionych przez fotografa Zbigniewa Kosycarza. Który pracował tam właśnie jako fotograf chyba taki na statku.
Nazywam się Józefa Janowska. Jestem w tej chwili pracownikiem urzędu, ale na emeryturze. Przez wiele lat pracowałam w Urzędzie Statystycznym. Zaczęłam pracę w 1968 roku. I 37 lat, więc przeszłam wiele etapów pracy i uczestniczyłam w narodowych spisach powszechnych, w spisie kadrowym i nie tylko. Również w mojej pracy zawodowej zajmowałam się edukacją właśnie. I razem z panią dyrektor Barbarą Grabarą i z panem dyrektorem Januszem Łyskawą tworzyliśmy Ośrodek Statystyki Edukacji.
W sumie dobrze, że się rozwija, że nie stoimy w miejscu. Dlaczego podjęła Pani pracę w Urzędzie Statystycznym? Dlatego, że bardzo kochałam matematykę, bardzo lubiłam liczenie i dla mnie to było coś wspaniałego właśnie. Lubiłam analizy, lubiłam liczyć, przygotowywać roczniki statystyczne. To wszystko naprawdę było ciekawe, jak się zmienia, jak wszystko, Czy coś wzrasta, czy spada? Jakie są wskaźniki? To jest bardzo ciekawa dziedzina i dlatego właśnie bardzo kochałam moją pracę.
No i to jest też bardzo ciekawe, takie badanie preferencji muzycznych. Albo jakieś inne badania społeczne, które też są bardzo ciekawe, w zależności od zapotrzebowania. Tak jak ośrodki przyjmują, tak my to przyjmujemy i realizujemy. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad pracą w Urzędzie Statystycznym? Może przekonały Was do tego wypowiedzi wieloletnich pracowników Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Zastanawiam Was z tymi przemyśleniami. Do usłyszenia. Maciej Goniszewski.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dr hab. Jerzy Aukstol opowiada o historii i obecnym statum Urzędu Statystycznego w Gdańsku.
Dr hab. Jerzy Aukstol omawia metody badawcze i zadania Urzędu Statystycznego w Gdańsku.
Dr hab. Jerzy Aukstol omawia wyniki Narodowego Spisu Powszechnego i jego wpływ na statystykę w Gdańsku.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ten odcinek powstał podczas 60 rocznicy powołania Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Pracownicy świętowali to wydarzenie na wydziale ekonomicznym w Sopocie. To wydanie specjalne poprowadzone przez Macieja Goniszewskiego - dziennikarza ekonomicznego, a także kierownika Radia MORS. Przeprowadził rozmowę z Jerzym Auksztolem, dyrektorem Urzędu Statystycznego w Gdańsku, na temat między innymi: rozwoju statystyki publicznej jako coraz popularniejszego obszaru badawczego w Polsce. Małgorzata Buńko (z-ca dyrektora US Gdańsk) oraz Elżbieta Kalińska (ankieterka gdańskiego US) powróciły wspomnieniami do swoich początków pracy w tym miejscu, a Józefa Janowska (emerytowana urzędniczka) przedstawiła jak wyglądała praca w US w latach 60-tych.