Radio MORS - Queer as MORS - 26.02.2023
"Dalej, Queer as MORS, weź chorobowe!" - no, i po tym chorobowym Queer wraca z relacjonowaniem RuPaul's Drag Race. Tym razem relacjonuje nie jeden, nie dwa, nawet nie trzy, a aż cztery (!!!) odcinki tego show. Kto odpadnie? Kto zostanie? Czy znowu będzie na czas antenowy narzekanie?
To jest jakieś kraty, zwierzęta, zwłaszcza konie, bydlęca skóra w naturalnej barwie. Czajcie te klimaty. No i trzecia grupa, czyli Lucy, Malaysia, Marsha i Sasha były w House of Mafius, czyli żywe kolory, takie błękity, zielenie, róże, dużo różu, wzory geometryczne, ale też jakieś liście, kwiaty, no po prostu takie Golden Girls. Te stroje miały być takie koherentne, w sensie, że miały się uzupełniać, jakby były z jednej kolekcji. Jednak czy się uzupełniały? Tak nie do końca w niektórych przypadkach, ale też Czuję, że jury nie brało tego pod uwagę, więc nie wiem, po co o tym była mowa tak naprawdę.
Lucy też postawiła na spodnie, też że wzór taki trudny, ale jednak tak jak Lux miała jeszcze tą pelerynę, która robiła robotę, tak Lucy wyglądała jakby to wzięła po prostu z wieszaka w sklepie. Maleizja wyglądała trochę nie do końca w moim stylu, mimo tego, że według jury to była jedna z najlepszych kreacji. Dla mnie była niedokończona w wielu miejscach, miała problemy podobne do tych problemów, które miała Ametyst. No ale niestety nie ja oceniam RuPaul's Drag Race, ha ha ha. Marsha Marsha Marsha też wyglądała jakby miała po prostu kieckę z jedną prostą z wieszaka. I stylizacja była bardzo podobna do tych z lat 50-tych, 60-tych, ale muszę powiedzieć, że bardzo dobra.
A tam, jako wyzwanie, skoncentrowanie grup muzycznych, gdzie każda z nich miała piosenkę, którą musiała wykonać w określonym stylu. Jedna grupa dostała hip-hop. Co się wybrała? Grupy musiały się podzielić tymi piosenkami. Grupa pierwsza dostała hip-hop, czyli grupa Jax, Robin, Luzi i Anetra. Druga grupa to jest Salina, Mistress, Marsha i Lux bardzo chciały Metal i Metal też chciały Sasha, Malaysia, Spice i Aura. No i Metal ostatecznie trafił po długiej kłótni, chyba dziesięćminutowej prawie do teamu Sasha, Malaysia, Spice i Aura, a Salina, Mistress, Marsha i Lux do całej country. I to jest twist, bo hip hop, country metal, wszystkie te piosenki były pisane z perspektywy babć.
To znaczy z perspektywy wszystkich drag queen, które występują za 50 lat. No i szczerze mówiąc dla mnie to nie było aż tak zabawne, bo w przypadku wszystkich tych trzech grup wiele osób skupiało się na wydzielinach, a to nie jest mój typ humoru niestety. Liczyłem bardziej na coś w stylu Golden Girls, tylko w wersji muzycznej. I chyba ten vibe najlepiej oddała grupa country, zwłaszcza wersje Mistress, Marshy i Lux. Salina może trochę mniej, ale nadal dobrze w mojej opinii. W sensie, że nadal trochę jej humor do mnie trafiał, chociaż o drobinkę.
Dzięki za oglądanie! Drugą najlepszą parą były Anitra i Marsha, które wyglądały jakby mogły grać normalnie w sitcomach. A swoją drogą o czym był sam sitcom? Ten odcinek opowiadał o pogrzebie, czy raczej stypie po pogrzebie pewnego Daddy'ego. Urna z prochami jest widoczna cały odcinek. Spice ma tam swój problem. Sasha i Lux są cały czas na wizji, ale w tle.
Don't Go Yet od Camila Cabello oraz The Right Stuff od Vanessa Williams. I pierwszą wylosowaną królową została Malaysia. No i Malaysia stwierdziła, no to będzie łatwe, wybieram Marsha. Co to może być? To będzie łatwy lip-sync. Marsha jednak wybrała piosenkę, do której może porządnie potańczyć, czyli Boys Don't Cry.
Oooo, baby, baby, you'll be talking tough, but I to właśnie Marsha wygrała lip-sync, przez co Malaysia została do rundy drugiej, a Marsha mogła sobie wrócić do workroomu, gdzie oglądała resztę lip-synców.
I tak, po pierwszej rundzie w lipsyncach zostały Malaysia, Spice, Lux, Jax i Anitra, a Marsha, Lucy, Sanina, Mystress i Sasha okazały się bezpieczne. Okazały się być bardzo dobre w lipsyncach. I w drugiej rundzie znowu Malaysia została wylosowana jako ta osoba, która lip-synkuje. I wybrała sobie ona Spice jako królową, przeciwko której będzie lip-synkować. Spice miała pomysł. Spice miała pomysł, że wybierze piosenkę, której tekstu Malaysia nie zna. Więc wybrała Don Gojeta z Camila Cabello. I'll replay this moment for months Alone in my head waiting for it to come I wrote all your lines and the scripts in my mind And I hope that you'll follow it for once I imagined myself inside and the room was platinum and gold I'd dance and catch you while you'd be mesmerized though
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Tomek Bagiński przedstawia się i wyjaśnia powód przerwy w podcastzie.
Tomek Bagiński prezentuje korty z odcinków Drag Race.
Tomek Bagiński opisuje mini wyzwanie Reading Challenge i jego konsekwencje.
Tomek Bagiński omawia wyzwania tworzenia strojów dla domów mody w Drag Race.
Tomek Bagiński omawia wyniki lip-syncu i wygrana w wyzwaniu.
Tomek Bagiński opisuje wyzwania grup muzycznych w Drag Race.
Tomek Bagiński omawia wyniki lip-syncu i wygrana w wyzwaniu.
Tomek Bagiński omawia wyniki lip-syncu w wyzwaniu Lala Parooza.
Tomek Bagiński omawia kolejne wyzwania i wyniki lip-syncu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
"Dalej, Queer as MORS, weź chorobowe!" - no, i po tym chorobowym Queer wraca z relacjonowaniem RuPaul's Drag Race. Tym razem relacjonuje nie jeden, nie dwa, nawet nie trzy, a aż cztery (!!!) odcinki tego show. Kto odpadnie? Kto zostanie? Czy znowu będzie na czas antenowy narzekanie?