Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Kolacjuwa - 03.06.2023

19.06.2023 ·59 min 46 s · 6 rozdziałów

Kolacjuwa

14:03 · Little Big Planet 2

Nie psuje to w ogóle fabuły. Czy, jak już mówiłam, moja ulubiona część. Wiadomo, magicznymi stworzeniami są też smoki, więc istnieją rezerwaty przeznaczone wyłącznie dla smoków. Uprzywilejowane bestie. I to jest w tej smoczej straży, tej nowej serii? Nie, to jest, sam pomysł ten zaczyna się już w czwartej części, ponieważ, tak jak mówiłam, wszystko na początku ma miejsce w tym jednym rezerwacie, właśnie Boże, ale z czasem po prostu pojawiają się inne rezerwaty, nowi opiekunowie, nowe tradycje z nimi związane. Każdy rezerwat ma w sumie inne stworzenia w sobie. Właśnie najniebezpieczniejsze z nich wszystkich są te Smocze Rezerwaty. I właśnie ten aspekt jest wykorzystany w tej nowej serii, właśnie w Smoczej Straży. Ponieważ główny zamiast tam jest taki, że Król Smoków chce wyzwolić swój ród.

Typu no, wielki odkurzacz o wielkości planety idzie pożreć całą kreatywność świata. Generalnie tak. To brzmi jak każde spotkanie z moją mamą po zabawie z LEGO. Je są takie wspomnienia. Ale w każdym razie, tak, razem z oprawą graficzną to teraz bardzo miło wspominam każdą nutę, jak przez przypadek trafię ją w radiu albo na jakiejś innej platformie, kiedy sobie po prostu odpalam i słyszę i od razu mi się kojarzy z jakimś poziomem w grze. To jest coś takiego, co uderza w moje serduszko. Jakub, masz ulubioną postać z którejś z gier? Z LittleBigPlanet? Boże, nie pamiętam, on się chyba nazywał Da Vinci. Tak. On generalnie chodził, on był cały zrobiony ze strzępków losowych gazet.

41:39 · Filmy z dzieciństwa 5

Spokojnie, nie ty jedna. Więc nie jest to mój przypadek. Jednakże ja się bardziej naoglądałam takich produkcji, które wywodziły się od Dreamworksa, tak bym powiedziała. No i przygotowałam tutaj, nie wiem czy one są od Dreamworksa, te, które powiem, bo szczerze już nie pamiętam, ale na przykład Alwin i Wiewiórki. Boże, tak. Jakby, o ile sama fabuła zazwyczaj mnie irytowała, to ja czekałem za każdym razem na piosenki. Tak. Ja miałem na odwrót, absolutnie. Naprawdę? Ja po prostu lubiłem patrzeć, jak te wiewiórki skakały i robiły różne rzeczy, które robią ludzie, bo były takie małe i śmieszne. A piosenek nienawidziłem. Nienawidziłem ich głosu, to było... No miały irytujący głos, to prawda. Ale to w ogóle miało jakieś trzy lub cztery części.

Ostatnia była na bezludnej wyspie. Nie, nieprawda. Ostatnia była, jak lecieli do Miami, żeby przerwać ze ślubiny Dave'a. O Boże, naprawdę? Tak, jeszcze coś po tym było. To była czwarta część, tak. O mój Boże, no dobra, lecimy Dave'a, bo ja się zgubiłem. Ale to była bardzo rozbudowana fabuła, jeszcze przecież te dwie wioletki, to się tak nazywało? Tak, dwie wioletki. Ale ja uważam, że bardzo fajna bajka taka. W ogóle te bajki, do których właśnie przejdę szybciutko, mają bardzo dobrą puentę. I no, myślę, że dla rodziców tak samo jak dla dzieci są bardzo wartościowe. Następna bajka to są auta. Nienawidziłem. Grdziłem. Nie lubiłem samochodów nigdy i już wtedy chyba zauważyłem, że stworzyli w ogóle ten film, tylko po to, żeby móc sprzedawać więcej samochodzików.

Podowanie na Kubusia Puchatka też jest dobre. Tak. Albo walka w kiblu. No prawie go spuścił, trzeba przyznać. I jeszcze z takich bajek to Potwory i Spółka. O Boże, tak. Jeszcze potem Uniwersytet Potworowy. No właśnie, zawsze ten uniwersytet chyba wolałem. Bardzo się utożsamiałem, kiedy oni byli jeszcze młodsi, a nie, że tam w pracy, biznes i tak dalej. Faktycznie teraz myślisz, że na uniwersytecie jest tak samo, jak tam? No tak prawie, można powiedzieć. Nie masz zawodów dla straszaków. Z takich bajek to jeszcze klopsiki i inne zjawiska pogodowe. No i to jest klasyk faktycznie. To prawda. Jest super, chociaż ja zawsze żywiłem bardzo dużą dozę niepokoju w kierunku tego dużego burmistrza, który w pewnym momencie tam na wózku jest. Ja się najbardziej bałem tej sceny, jak były te żywe kurczaki w tym wielkim klopsie tam na końcu.

Ja myślę, że jako studenci powinniśmy wymyślić coś takiego, żeby nam spaghetti leciało z nieba. Boże, ale teraz zdałem sobie sprawę, że to musi być bardzo konfundujące dla ludzi, którzy nie oglądali danej produkcji, gdy nagle mówimy o kurczakach bijących się w większym klopsie. Ale to jest znowu dygresja. Ja najbardziej zapamiętałam, że on miał buty w spreju. To prawda, buty w spreju. Albo ten galaretkowy domek, gdzie tam się skakało fajnie, można było wpierniczać ściany. Skok przez płot. Te o zwierzętach zawsze były fajne, można powiedzieć. I Horton słyszy Ktośa. To już takie mniej. Nie no, Horton słyszy Ktośa ja też oglądałem bardzo dużo, mi się podobał. Mi się podobał, zawsze czekałem na te momenty z Ktośami. Ja zwierzęta średnie interesowały, ale Ktoś...

No tak. Nie, a Mr. Bombastic był w tym, w Krowy na Wypasie. Naprawdę. O Boże, faktycznie, a to ta sama animacja była. Tak. No. O Boże, okej, faktycznie. Ale właśnie... Popraw się, popraw się. Poprawiam się. Tak jak mówię, te wszystkie bajki, które wspomniałam, miały taki morał i powiedzmy były takie wholesome. Przede wszystkim dostarczały dzieciom rozrywki. Niezależnie od tego, lepsze czy gorsze, dzieci były zadowolone. Dokładnie. I to jest w dzieciach najpiękniejsze, że nawet jak im dasz niewiele, to będą zadowolone. My dziś wam w audycji daliśmy za to wiele, bardzo dużo contentu, zarówno growego, filmowego, jak i książkowego. Z przyjemnością tutaj będziemy kontynuować świętowanie Dnia Dziecka jeszcze przez ostatnie, no takie plus minus cztery godzinki dnia, niech będzie.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.