Radio MORS - Kilka Zdartych Płyt - 12.04.2023
przystanek w podróży dookoła świata, czyli muzyka włoska
Wielkie dzięki i do zobaczenia! Ornella Vanoni i Tivolio, a to jest Kilka Zdartych Płyt i Karol Treder za mikrofonem. W dzisiejszej audycji mogę mieć często problem z wymową niektórych artystów oraz ich utworów, a to dlatego, że dzisiaj odwiedzicie ze mną taki kraj jak Włochy.
Ostatnio była wiecznie pomijana Polska, więc myślę, że Włochy będą jak naj... bardziej odpowiednią destynacją na dzisiejszą audycję. To kraj, który zawsze gdzieś tam rozpalał zmysły Polaków, ich inspirował. Zawsze chyba trochę lubiliśmy Włochów, bo tak samo jak my, są bardzo religijni, wydają nam się sympatyczni, zawsze uśmiechnięci, w ich kraju jest zawsze ciepło, mają dobre jedzenie. Traktujemy ten kraj troszeczkę jako wzór, jako taki raj, chociaż jakby się zastanowić, nie wszystko jest tam takie piękne i kolorowe, o czym warto pamiętać. Zbliża się majówka, po niej wakacje i pewnie wielu z nas gdzieś myśli o podróży do Włoch. Może mała dawka muzyki z tych stron pomoże w podjęciu tej decyzji. Będzie trochę wyborów oczywistych, ale nie do końca, bo nie uświadczycie tutaj, nie wiem, Albano i Rominy Power,
Leszaty Mikantary, Riki Powery czy Erosa Ramazzottiego, bo chciałem dać trochę szersze spojrzenie na muzykę włoską niż to z Polskiego Wesela, ale to nie znaczy, że nie pojawią się utwory, które możecie znać. Postarałem się dzisiaj wybrać kawałki bardziej żywe, bardziej taneczne, czego dowodem jest pierwszy numer, czyli Tivolio artystki, która nazywa się Ornel Lavanoni. Będziemy dzisiaj też trochę podróżować sobie po różnych regionach Włoch, a Ornelle można tutaj przytoczyć jako panią z Mediolanu w Lombardii. To jeden z głównych ośrodków muzycznych Włoch, najbogatsze miasta tego kraju, a sama Wannoni była jedną z najpopularniejszych artystek lat 60. i 70. Chociaż jej muzyka była odmienna od tego, co poleciało przed chwilą, ponieważ gatunkowo to była taka musica ledgera, czyli taka bardzo specyficzna włoska odmiana muzyki pop i też troszeczkę było to powiązane z piosenką autorską.
W przypadku Włochów możemy zdecydowanie powiedzieć, że są patriotami, jeżeli chodzi o ich własną muzykę, ponieważ ta ich rodzima muzyka towarzyszy im wszędzie i w eterze nie słychać tylu anglojęzycznych przebojów, co na przykład u nas i są też bardzo zafiksowani na punkcie swoich największych legend i tyczy się to zarówno tych młodych i starych Włochów. Tak jest na pewno w przypadku artysty, który nazywa się Vasco Rossi, czyli jeden z najpopularniejszych włoskich artystów rockowych. Karierę rozpoczął pod koniec lat 70. i nie do końca szło mu tak, jak by tego chciał, ponieważ jego kontrowersyjny i prowokacyjny styl bycia nie do końca odpowiadał ówczesnym standardom. Tam jakieś problemy z alkoholem, narkotykami i tak dalej, ale z biegiem czasu zaczął zyskiwać popularność, stając się jedną z największych legend włoskiej muzyki.
Niewielu jest we włoskiej muzyce, niewiele takich nazwisk jak Lucio Battisti. Bardzo często patrząc na artystów z jakiegoś nie anglojęzycznego kraju staramy się przerównać go do muzyka z kraju anglojęzycznego np. Czerwone gitary nazywamy polskimi Beatlesami, skaldów nazywamy polskimi Beach Boysami, a w przypadku Włoch taki Little Tony czy Adriano Celentano byli na przykład włoskim Elvisem. O Lucio Battisti można powiedzieć, że był takim troszeczkę włoskim Bobem Dylanem i na pewno z wyglądu, bo też wyglądał tak bardzo folkowo i miał taką bujną czuprynę. Być może też jego muzyczny eklektyzm można go
Przez ten włoski eklektyzm można go nazwać włoskim Davidem Bowiem. Może być to trochę też krzywdzące, ponieważ Lucio był jedyny w swoim rodzaju i przez wielu zachodnich artystów był też wymieniany jako najważniejszy włoski muzyk, bo doceniali go wspomniany przed chwilą David Bowie czy nawet Paul McCartney. Był troszeczkę takim outsiderem, przez co można go porównywać właśnie do Dylana. Niechętnie grał koncerty i niechętnie udzielał się publicznie. Jednak jego dyskografia, w której znajdziemy zarówno pop, rock, rock progresywny, nawet disco i funk jest doskonale znana przez większość Włochów. To mniej więcej ten poziom znajomości, co te wszystkie grane przez nas piosenki przy ognisku. Taki uniwersalny przekaz z pokolenia na pokolenie. A my lecimy dalej.
Staram się jak mogę, powinienem to chyba lepiej sprawdzać, ale mam nadzieję, że dobra muzyka jakoś to wynagrodzi. Gdzieś tam z północnych rejonów Włoch przenieśliśmy się na południe, a konkretniej do Neapolu. Miasta pizzy, wezuwiusza, mozzarelli, limoncello. Miasto prawdziwie żywego i wpływowego już od starożytności. Z Neapolu wywodzi się też dużo dobrej muzyki, czego przedstawicielem jest właśnie Alan Sorrenti. Zaczynam od muzyki bardziej progresywnej, aby skierować się w stronę disco i tutaj Filii della Stelle jest tego sztandarowym przykładem. Był to wielki przebój we Włoszech w 1978 roku. Jeden z nielicznych przykładów piosenki disco śpiewanej właśnie w tym pięknym języku. A szkoda, bo język włoski w połączeniu z kojącym głosem Serentiego to świetny przepis na takie rozczuwające
Było trochę jak klimatów klasycznego disco, ale większość z nas kojarzy Włochy z Italo disco. Przed wami Plastic Mode i Mi Amor.
KONIEC! Italo Disco, czyli gatunek doskonale znany w Polsce gdzieś tam w latach osiemdziesiątych i mimo tego, że pochodzi z Włoch i ma w nazwie Italo, to zdecydowana większość numerów była śpiewana w języku angielskim, a szkoda. Gatunek bardzo eskapistyczny, bardzo syntezatorowy, który mimo tego, że w swoich czasach był często określany jako tani i mało ambitny, to znalazł wierne grono fanów i też wpłynął na dzisiejszą muzykę elektroniczną, co bardzo dobrze słychać u wielu współczesnych DJ-ów.
Chyba jako jeden z pierwszych Włochów w ogóle zaczął na dobrą sprawę rapować w swoich utworach, więc można o nim powiedzieć, że to pierwszy włoski raper, ale mnie od utworu Makuale Idea bardziej buja Una no te da impetire, I wydaje mi się, że to południe Włoch, jeśli chodzi o muzykę taneczną, jest bardzo mocne. Mocniejsze od północy. Jest tam dużo nieodkrytych perełek, które nigdy nie osiągnęły żadnego sukcesu. Odkryłem ich ostatnio trochę i myślę, że da radę stworzyć z tego w przyszłości nawet osobną audycję. A teraz wrócimy na północ słuchając wielkiego klasyka. Przed Wami Adriano Celentano i Spalutation.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie intro i zapowiedzi tematu.
Przedstawienie artystki i jej muzyki.
Analiza muzyki włoskiej i jej wpływów.
Przedstawienie muzyki i popularności artysty.
Analiza utworu i wykonawcy.
Przedstawienie artysty i jego muzyki.
Przedstawienie utworu i artysty.
Analiza utworu i artysty.
Przedstawienie gatunku i jego popularności.
Analiza utworu i artysty.
Przedstawienie utworu i artysty.
Przedstawienie artysty i jego muzyki.
Analiza utworu i artysty.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
przystanek w podróży dookoła świata, czyli muzyka włoska