Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Gość Radia MORS – 11 czerwca 2026

22.09.2026 ·33 min 38 s · 10 rozdziałów · 1 sponsor

Czy bieda może być wartością? Gościem Radia MORS będzie Julia Rajs – członkini ekipy organizacyjnej festiwalu Biedowo.Dowiecie się, jak brak zasięgu wpływa na zawiązywanie spontanicznych relacji, co jest największym wrogiem muzykowania na tarasie oraz jak wygląda nocowanie i jedzenie we wsi Biedowo na dziko. W trakcie rozmowy usłyszymy także piosenki wykonawców tegorocznego festiwalu. Prowadzi: Ola Garska.

1:20 · Historia festiwalu Biedowo 1

Utwardzono nam dojazd do naszego terenu, bo po prostu wszyscy się cieszą, że coś się dzieje przez te trzy dni tak naprawdę w tej malutkiej wiosce, która się zmienia na ten czas. Tak, bardzo pięknie was przyjmują. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym. Wspaniale. My jesteśmy też zawsze zaskoczeni po prostu serdecznością ludzi i naprawdę można No, chce się żyć, chce się dobrze myśleć o ludziach wtedy, po takim doświadczeniu, szczerze mówiąc. No tak, ale a co byście zrobili, gdyby nie mogli, nie zgodzili się? W sensie macie jakiś plan B, że wtedy biedowo byłoby w Barczewie? Szczerze mówiąc, jeszcze się nad tym nie zastanawialiśmy. Najważniejsze jest dla nas zdanie też zawsze rodziców Sławka, którego właśnie terenie robimy cały ten festiwal.

5:34 · Kameralność festiwalu 1

Często tata Sławka może porozmawiać z sąsiadami i spróbować ich przekonać, ale nigdy nie było takiej sytuacji. W sumie myślę, że byśmy uszanowali po prostu zdanie albo poszukali innego miejsca. Albo po prostu sobie odpuścili na jakiś czas, no bo jednak chcemy to robić w dobrej atmosferze. Tak, właśnie. Atmosfera jest u was bardzo ważna, nie? Prawda taka, żeby to było bez komercyjnej presji, żeby to było poza mainstreamem, żeby to było autentyczne. To się czuje, jak się czyta o tym, jak się też rozmawia z tobą, to ja już potwierdzam to wszystko, co przeczytałam, że ten festival jest taki przyjazny, jakby. Tak, no generalnie też przez tą kameralność, że jest tak mało osób, to w zasadzie po tym jednym dniu festiwalu to już się wszyscy znają i sobie mówią cześć.

9:05 · Organizacja festiwalu 4

Wstaczał wszystko Sławek Koryzno. Jest perkusistą w wielu bardzo dobrych polskich zespołach. Między innymi w Nene Heroin albo w Cinnamon Gum. I właściwie jego rodzice. Ze względu na Sławka powiązania z muzyką, jego rodzice namówili go na koncert na tarasie te 13 lat temu, 14 właściwie. No po prostu Sławek zabrał tam ekipę kolegów, no i dla rodziców i znajomych rodziców po prostu dali jakiś tam koncert. No i rok później ci znajomi zaprosili swoich znajomych, więcej rodziny przyjechało, więcej muzyków też przyjechało, no i tak z każdym rokiem po trochu.

się rozrastało i w zasadzie to w pewnym momencie no to zaczęło być tak, że Sławek ze względu na swoje znajomości zaprosił na przykład Leszkę Możdżera, Świetliki, Kasię Lins, z którą współpracuje, więc no powiedzmy były to gwiazdy coraz większego formatu. No i coraz więcej osób było zainteresowanych. My chcieliśmy zapewnić artystom coraz lepsze warunki też, w związku z czym zaczęliśmy sprzedawać bilety, żeby sobie pozwolić na lepszy sprzęt, lepsze możliwości sceniczne, nagłośnieniowe. No i oczywiście organizacyjnie była potrzebna coraz większa ilość ludzi, no więc tak ta organizacja się rozrastała mniej więcej. Czy cały czas taras był sceną, czy w pewnym momencie zaszliście z niego?

Nie, bodajże w 2018 chyba ostatni raz teraz był sceną. Po prostu to już nie miało sensu. Ale szczerze mówiąc to chyba najbardziej, bodajże właśnie w 2019 roku padał okropny deszcz i wtedy zrozumieliśmy, że po prostu musimy mieć zadaszenie porządne, bo... Scena i dach, to jest potrzebne. Dobrze, czyli historia faktycznie jest taka, jak piszecie. Nie ma skamu, naprawdę. To wszystko wzięło się z takich kameralnych domowych koncertów. Świetnie, że rodzina była w to zaangażowana. Piękne to jest, naprawdę. Była i jest cały czas. I cały czas biorą udział. I cały czas Sławek też jest w ekipie. Tak, jak najbardziej.

W ogóle jego rodzice też. Jego mama o nas dba, przynosi nam jakieś drożdżóweczki, wodę. Jego tata się zajmuje też jakimiś technikaliami, ale też pilnuje porządku. Na przykład dwa lata temu, jak trochę za długo na scenie leśnej graliśmy, no to tata Sławka przyszedł normalnie i nas po prostu ochrzanił. Co z tego, że na festiwalu było 500 osób. Ale to jest jego teren i powiedział, że miało być grane do 3, więc... Jest. Koniec. Czwarta, nie wiem. No, 3.30 było. A, o! Więc zasady to zasady, no. Bardzo dobrze. I wyłączyliście, poszliście spać. Tak.

18:11 · Promocja festiwalu 1

Pozdrawiamy. Generalnie to ja po prostu byłam koleżanką Sławka. Jakoś co roku przyjeżdżałam, pomagałam w czymś. No a potem naturalnie przeszłam do działu promocji, dlatego że ja jestem graficzką. I po prostu wcześniej zajmowałam się wolontariuszami. Ale dwa lata temu stwierdziłam, że może lepiej by było ten mój know-how zawodowy przekuć trochę na to, co się dzieje przy festiwalu. Ale prawda też jest taka, że po prostu wcześniej też nie mieliśmy tego tak zorganizowanego. Bo przez to, że tak jak wcześniej mówiłam, rozwijało się to organicznie, to dopiero zdaliśmy sobie sprawę z niektórych potrzeb niedawno całkiem.

25:42 · Ekwador 1

Aaa, tak, to pod tym względem mamy prysznicę z ciepłą wodą. Okej, dla wszystkich uczestników? Tak. Super. Nie są płatne. Wszystko jest bezpłatne. Umywalki. Jest woda pitna też na terenie. Generalnie są takie warunki typowego pola namiotowego. No, ale jednak sanitariat jest, nie ma się o co martwić. Okej, a jedzenie? Bo poza tymi drożdżówkami, które okazjonalnie dostarcza mama, jedna, druga, sąsiadka, to czy macie jakieś budki, gdzie ludzie, uczestnicy mogą sobie coś kupić, czy jednak wysyłacie je do wsi obok albo na pizzę zamawiają się? Nie, nie. Współpracujemy co roku z pierogarnią One Way z Osowy. Okej. I to też z Gdańska. Tak, ponieważ oni przyjeżdżają co roku z dziećmi swoimi, dlatego że są sąsiadami Sławka z Gdańska.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.