Radio MORS - Gość Radia MORS - 02 stycznia 2025
W najnowszym odcinku porozmawiamy z Adamem Krzemińskim - publicystą, wieloletnim współpracownikiem tygodnika „Polityka” i autorem wielu publikacji, głównie o relacjach polsko-niemieckich. Został nagrodzony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec. Jak nauki humanistyczne pozwalają zrozumieć świat? O relacjach polsko-niemieckich - jak jest, wyzwania i zagrożenia na przyszłość. Rozmowa odbyła się po wykładzie, który poprowadził „Humaniora - wobec czy dla świata?”
Między Europy, Orbana nic nie wyszło, to znaczy siła przyciągania wzajemna wszystkich tych krajów Wysokogradzkich jest, realnie patrząc, dużo słabsza niż takie tuzinkowe interesy. Narodowe, czy państw narodowych. My nie tworzymy żadnej całości. Nie ma tego. Gdyby tak było, to byśmy się nie rozeszli w sprawie wojny na Ukrainie. Wie Pan, to znaczy, jakieś takie mrzonki wymyślone w piaskownicy. O, tu stworzymy sobie swoją Europę, w której my będziemy rozgrywający. Wie Pan, no to można u cioci na imieninach sobie powtarzać w kółku, ale z tego więcej nie wynika nic.
To nie jest tak, że ja będę w kółko powtarzał moja chata z kraja albo moje ma być na wierzchu. Dlatego wspomniałem tę przestrodzę tej debacie niemieckiej strategicznej w ostatnich tygodniach, już po wyborze Trumpa, kiedy jeden z takich niemieckich Politologów Herfried Münkler mówi, no jeśli się Europa nie skrzy... nie wzmocni, no to będzie może, będziemy wszyscy tak rozproszkowani spoglądać na Rosję. Właśnie a propos wyborów. W przyszłym roku, w lutym, odbędą się przyspieszone wybory do Bundestagu i tutaj sondaże pokazują rosnące poparcie dla AFD, czyli skrajnie prawicowej partii, alternatywy dla Niemiec.
Czy to jest dużym zagrożeniem? Samo AFD może nie. Zagrożenie jest inne. Odwracanie się Niemców od Europy. Poza tym musimy zrozumieć też, że to społeczeństwo jest zupełnie inne niż to, które my sobie wyobrażamy. Jeśli Pan weźmie pod uwagę, że w Niemczech są miliony ludzi z tak zwanym tłem migracyjnym. To znaczy, którzy mają niemieckie obywatelstwo, to nie są Niemcy tacy, jakich my mamy z książek, jakich znamy z książek. I AFD kojarzymy z takim nacjonalizmem prorosyjskim.
Nie wszystko było dograne, nie wszystko było przemyślane do końca, to wszystko jest jasne. Niemniej te siły, które były w Polsce w latach 80., po stanie wojennym wydawało się, czyli pęd do rozliczeń i to takich rozliczeń bezrozumnych, gdzie w ogóle się nie liczy realny wkład w proces, Formalną odpowiedzialność za ustrój czy za jego, nie chcę powiedzieć zbrodnię, ale też. To była zupełnie inna sytuacja. Natomiast dzisiaj musi cała Europa znaleźć wspólny język i to jest piekielnie trudne.
Trzeba się porozumieć co do tego, że Europa jest wartością. Że mamy wspólny punkt odniesienia, którym jest utrzymanie Unii i to takiej, żeby ona była funkcjonalna i żeby była w stanie przeciwstawić, ja nie mówię w militarni, chociaż to też, zagrożeniu, które jest dzisiaj realne ze strony Rosji. W przeciwnym wypadku, jeśli my się nie porozumiemy co do Europy, to będzie, powtarzam, będziemy Rozproszkowani, każdy sobie i możemy wrócić do konstelacji takiego wyścigu narodowych, niekoniecznie narodowych, to mogą być najróżniejsze egoizmy, bo założenie, że naród i naród jest wielkością niezmienną raz na zawsze i najwyższą, to powoduje mobilizację.
Przeciwko wrogowi, realnemu albo wymyślonemu, zewnętrzemu, ale i wewnętrzemu, znaczy konstruowaniu sobie tego wroga wewnętrznego, któremu musimy zwalczyć, po to, by dojść do jakiegoś rzekomego ideału. Ale to wszystko Europa już przerabiała. Przerabiała w XIX i XX wieku. Czyli w moim przekonaniu pewne utrzymanie Wartości europejskich jest dla nas egzystencjalne. Natomiast wpisanie, druga sprawa to jest wpisanie interesów narodowych do tych europejskich, ale nie odwrotnie. Partie prawicowe oferują się jako te partie, które przede wszystkim stawiają na pierwszym miejscu interesy narodowe, kwestionując i odsuwając, odrzucając kwestie europejskie, no bo Europa to jest Europa niemiecka, bo to są obcy, suwerenność jest najważniejsza, ale suwerenność w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy, to też przerabialiśmy już wiele razy.
Natomiast dzisiaj przede wszystkim powinniśmy zrozumieć, że grozi nam Rewizjonizm rosyjski grozi nam słabość, czy rozproszkowanie Europy i na tym etapie powinniśmy być zainteresowani wzmocnieniem tej Europy. Ja to powtarzam, ale nie widzę innego wyjścia, jeśli się ona rozleci, definitywnie. Tak jak Rzym, to powstanie kompletnie nowa rzeczywistość i wtedy nie będziemy myśleli w kategoriach narodowych, wtedy być może poszczególne grupy zawodowe czy regiony będą pilnowały swoich interesów, rozrywając to, co my nazywamy państwami narodowymi.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Adam Krzemiński rozmawia z Maciejem Szkaradzińskim o humaniorze jako koncepcji i jej znaczeniu dla współczesnego świata.
Maciej Szkaradziński opisuje swoje doświadczenia z polsko-niemieckimi relacjami, wskazując na aspekt ruchu między narodami.
Maciej Szkaradziński omawia koncept wróżdzicznego i jego wpływ na polsko-niemieckie relacje.
Maciej Szkaradziński analizuje rosnące poparcie dla AFD i jego wpływ na polsko-niemieckie relacje.
Maciej Szkaradziński omawia przyszłość Europy i jej role wobec zagrożeń z Rosji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku porozmawiamy z Adamem Krzemińskim - publicystą, wieloletnim współpracownikiem tygodnika „Polityka” i autorem wielu publikacji, głównie o relacjach polsko-niemieckich. Został nagrodzony m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski i Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Republiki Federalnej Niemiec.
Jak nauki humanistyczne pozwalają zrozumieć świat? O relacjach polsko-niemieckich - jak jest, wyzwania i zagrożenia na przyszłość. Rozmowa odbyła się po wykładzie, który poprowadził „Humaniora - wobec czy dla świata?”