Radio MORS - Fala Krytyki - 24.05.2022
W tym wyjątkowo MODERATywnym odcinku Mateusz i Kuba podejmują się recenzji nie byle kogo, tylko samego króla. Jego niskość Kendrick Lamar (haha bo wiecie chłop jest niski) powraca na scenę ze swoim nowym albumem, a chłopaki sprawdzają czy Pan Moralniak i Duży Tupacz sprostał oczekiwaniom. Żeby dopełnić (odcinek) odklejkę pełną MODERATywnych powrotów na tapetę wjeżdża pewne berlińskie trio (zgadnijcie jakie) (i tak nie zgadniecie), które wydało swój pierwszy album od 6 lat.
Co za przypadek. Kto by się spodziewał? Witajcie w Fali Krytyki, czyli najbardziej moderatywnie nieśmiesznym programie po tej stronie Wydziału Nauk Społecznych. Z tej strony mówi do was Mateusz Przybysz. I z tej strony do was mówi Jakub Remus. Zgadza się. Tym razem nasi goście, czyli Marcin Myszka i Anna Okuniewska poszli sobie gdzieś tam na kawkę. My ich zastępujemy. Nagrywać swoje mniej znane podcasty. Mniej znaczące dla kultury. Podcasty, no taka prawda w sumie. To jest, wiesz, Joanna Okuniewsk, Jakub Remus i mój przyjaciel debil.
I tak jak przeczytałem w rozmowie z jednym z nich, oni po prostu przestali to czuć. Musieli się oddalić, musieli się odsunąć od tego projektu, bo o kim mowa? Chodzi o berlińskie trio muzyki elektronicznej. I nie jest to Kraftwerk. Nie no, to jest Moderat. Jest to Moderat, istniejący już chyba 20 lat na scenie. Dosyć istotna postać, raczej postacie w muzyce elektronicznej. Sceny szczególnie właśnie berlińskiej, niemieckiej. I wracając z nowym albumem, jest to ich czwarty album, to jak na 20 lat to dosyć mało. Ale z drugiej strony, tak jak już dzisiaj powiedzieliśmy, to nie chodzi o ilość, a chodzi o jakość zdecydowanie. Dokładnie tak. My propsujemy wydawanie rzadziej albumów, ale lepszych.
Ale po prostu dobrych. No, krótko wam powiem od razu. Nowy Moderat i Humor Gituwa w sumie, bo ja się w Moderata wkręciłem jakieś trzy lata temu. Jak zobaczyłem, że od trzech lat nie mają albumu, to tak kurde, oni już... Nie istnieją, czy co? Ja mam takie szczęście właśnie, że wkręcam się w zespoły, które na przykład tydzień później nie istnieją już, nie? Szwał straszny to jest. Moderat wraca po tym, jak powiedzieli, że utknęli trochę w tym projekcie, który w ogóle na początku był projektem pobocznym, bo Sasha Ring, czyli ten odpowiadający za wokale, jest znany również jako aparat, Sebastian Szary i Gernot Borstner, musiałem to przeczytać, są znani jako Mode Selector na przykład, czyli też dosyć znani, dosyć znane projekty na muzyce elektronicznej.
To dlatego jest Mode Rad. Tak. O ja, genialne. Nie pomyślałem o tym wcześniej. I jak sami właśnie twierdzą, projekt, który był dla nich poboczny, w którymś momencie stał się dla nich tym ważniejszym, mimo że miał być tylko zabawą, bo odniósł po prostu trochę większy sukces. Swoją drogą, aparat jest znany z tego, z serialu Dark. Jego utwór jest w intrze, więc jak słyszeliście kiedyś to intro, to właśnie on robił. Tak chciałem tylko powiedzieć. Nowy album nazywa się More Data, pisane MOR D4 TA, co jest taki wink, że haha, czwarty album, bo Moderat nazywał swoje albumy cyferkami. Więc może po prostu bez zbędnych cergiel, jak to mówimy, z buta, przejdźmy już do samego albumu.
Sashy Ringa. Tutaj jest inaczej. Wydaje mi się, że zespół przez to, że może mieć ten hiatus i nie czuli się już tak za bardzo sobą, to powrót kończy się tym, że mamy taki album, w którym wydaje mi się, oni bardzo się bawią formą i po prostu mają czysty fan znowu sklejenia muzyki. Ja propsuję zawsze takie coś. Ja mogę to odczuć tutaj, tak? Wydaje mi się, że to nie jest coś sklejone na siłę, tylko jest jakaś forma znana nam już z twórczości moderatu, którą oni po prostu biorą i jak plasteliny tutaj trochę starają się wymodelować. Tak, z jednej strony masz rację, tylko że ja na przykład zawsze jak mnie ktoś pyta, co jest dla mnie najważniejszą częścią muzyki, za każdym razem odpowiem to samo, to jest atmosfera.
Jest to dla mnie również męczące, tak samo jak ewidentnie dla trio berlińskiego, bo wydaje mi się, że to też wpływa na to, że album jest taki trochę mroczny w porównaniu do poprzednich albumów Moderatu. Jest mniej taki taneczny, a jest bardziej mroczny i właśnie ambientowy, jak ty to powiedziałeś. Tak jak wiesz, w ogóle mówiłem coś o tym, że atmosfera jest tutaj, zdecydowanie, tak mi brakuje troszeczkę, żeby ta atmosfera była bardziej distinct, że brakuje mi troszeczkę słowa po polsku. Ja powiem polglish, ja tak zawsze mówię half english, half po polsku, wiadomo co chodzi. Ty zawsze tak pół polish, pół english pierdolisz. Nie mówimy tak wszystko. Nie mogę się powstrzymać. Brakuje mi tutaj wyraźnych emocji. Jest atmosfera, ale brakuje emocji.
Może w ten sposób. Nie wywołuje to na mnie absolutnie żadnego wrażenia. Ja słyszę, że atmosferka jest, że to wszystko miało coś mieć w sobie, no ale tego nie czuję. Nie wiem jak ty, bo no mówię, ja jestem zawiedziony trochę tą robotką. I nie wiem, ja nie miałem za bardzo w sumie oczekiwań. Ja się w Moderat wkręciłem już parę lat temu. Pamiętam, że było mi smutno, jak ogłosili hiatus, bo to był ten peak, kiedy byłem w nich wkręcony, bo jeszcze byłem wtedy na koncercie i w ogóle. Flex, tak teraz. Flex, all I do is flex. I jakoś tak zapomniałem i nie miałem za dużych oczekiwań do tego albumu. Zobaczyłem, o, nowy Moderat, ale fajnie, sprawdzę sobie. Ja jestem umiarkowanie zadowolony.
Ostatnio w ogóle powiedziałem moim znajomym, że mieszkam w Dżycimiu, oni nie mieli pojęcia i weszli na mapki i zaczęli szukać, gdzie jest Dżycim. I pierwsze, co znaleźli... Szybciej znaleźli miejscowość obok, czyli Leosia. I zaraz obok jest jeszcze Dubielno. Więc sam widzisz, sami wielcy ludzie. No, Jan Kleosia, Dubiel, Jakub Remus. Co tu dużo mówić? Wielki to ja jestem chyba tylko w boki. Kwadrat jeden na dwa, a prostokąt jeden na dwa. Dobra, to podsumujmy jeszcze moderat. Że tak wrócimy. Że tak pozwolimy sobie wrócić do tematu odcinka. Jakbyś miał dać ocenę ocenową, to co byś dał? Dobrze, no to już ci mówię, to tak myślę 6,5... 6,5 na 10 raczej, no.
Ewentualnie pod 7 z minusem, bo to niby jest trochę lepiej. 7 z minusem, musicie się bardziej postarać, chłopaki. Bo Jakub Remus zaraz skanceluje w ogóle Moderata. I tyle będzie. I znowu będzie haitus. Tylko na stałe teraz. Weź straszny zruch. Nie, nie, nie życzymy tak nikomu. Ja 7, 7,5 na 10. Jestem, tak jak powiedziałem, umiarkowanie zadowolony. Pioseneczki, nie wszystkie chyba, zostały zapisane i będą sobie słuchane na szufli, jak będzie potrzeba dobrej berlińskiej elektroniki, która nie jest techno. No właśnie, to mi może przeszkadza. Nie no, żartuję, żartuję. Chociaż berlińskie techno to jednak jest coś innego kompletnie. Ja jestem największym fanem berlińskiego techno. Nie, żartuję.
Ja jestem największym fanem berlińskiego techno i nie byłem w Berlinie. I mnie tu nie wkurzaj, dobrze? Ty mi coś mówisz, że ty słuchasz techno. A ja łapię butelki pod... Pod nogami, ty kurczę. No dobra, no to już... Ocenzurowany rafon, goals. Nie będziemy tutaj przecież siedzieć i zamulać w takim razie. I tak już to robimy od 40 minut. Ależ ten czas w dobrym towarzystwie leci. Jene. Mam nadzieję, że miałeś mnie na myśli. No a kogo? Samego siebie? Nie wiem, może butelkę Oshii, która stoi obok mnie. Znaczy nie no, właśnie. Nadal jesteśmy w Radio MORS. Nadal jesteśmy też w Fala Krytyki. I nadal jesteśmy po tej stronie Wydziału Nauk Społecznych. Tej mniej śmiesznej. Tej moderatywnie śmiesznej.
Ej w ogóle, moderatywnie? Moderat? Nie pomyślałem o tym w ogóle. Ja też nie. Łała. Także sami widzieliście, no, Moderat bierze sobie nazwę od najlepszych, czyli od moderatywnie nieśmiesznych. A my, moi drodzy, nie pozostaje nam właściwie nic innego, jak zostawić was z jednym z utworów Moderata. I nie wiem jak ty, ale ja myślę nad Neon Rats, czyli właśnie tym najbardziej techno, klubowym bangierkiem. Jak najbardziej. Zgadzam się. W stu procentach. Oczywiście, że tak. No i bardzo świetnie w takim razie. Dziękujemy i słyszymy się za tydzień. Tydzień. Dokładnie tak. Chyba, że nie nagramy odcinka. To nie. Słuchaj, będzie wtedy kozacko. Będzie wtedy po powtórkach.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy rozmawiają o stronie Lonely Ape Dating Club, dedykowanej randkowaniu dla posiadaczy NFT.
Podróżnicy podsumowują rozmowę i przejście do programu Fali Krytyki z nowymi gospodarzami.
Podróżnicy omawiają podstawy programu i nagrywanie podcastu.
Podróżnicy debatują o najbardziej znaczącym rapie w historii, wskazując na Kazba Haganek i Dolly Parton.
Podróżnicy szczegółowo analizują album Kendricka Lamarra, omawiając jego tematykę, lirykę i produkcję.
Podróżnicy podają swoją ocenę albumu Kendricka Lamarra i podsumowują rozmowę.
Podróżnicy omawiają powrót zespołu Moderat po długiej przerwie i ich nowy album More Data.
Moderat opowiada o swojej ocenie albumu i podsumowuje swoje odczucia po słuchaniu nowego albumu zespołu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym wyjątkowo MODERATywnym odcinku Mateusz i Kuba podejmują się recenzji nie byle kogo, tylko samego króla. Jego niskość Kendrick Lamar (haha bo wiecie chłop jest niski) powraca na scenę ze swoim nowym albumem, a chłopaki sprawdzają czy Pan Moralniak i Duży Tupacz sprostał oczekiwaniom. Żeby dopełnić (odcinek) odklejkę pełną MODERATywnych powrotów na tapetę wjeżdża pewne berlińskie trio (zgadnijcie jakie) (i tak nie zgadniecie), które wydało swój pierwszy album od 6 lat.