Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Fala Krytyki - 22.02.2023

03.03.2023 ·55 min 28 s

Yo Skril', drop it hard! Że niby Dubstep wyszedł z mody? Nie w tym programie! Wielki comeback Skrillexa wywołał niemałe mrowienie w jelitach wielu ludzi, podobnie jak najnowszy film ze stajni Marvela. Fala Krytyki nie byłaby sobą, gdyby nie podzieliła się najgorszymi hot-take'ami w historii. Czy to album i film roku? Raczej nie, ale posłuchać programu możecie XD

Albo nawet możemy w sumie od tego zacząć, bo uważam, że ta trajektoria fabularna, którą widzi Marvel, z jednej strony wydaje się coraz bardziej klarowna, o co będzie chodzić w tym Multiverse Saga, a z drugiej strony jest coraz bardziej zagmatwana. Klarowna z tego powodu, że... No jest z Wall, już wiadomo, jaki raczej będzie. Już wiadomo od jakiegoś czasu, teraz ten film tylko... Potwierdza coraz bardziej. Tak, potwierdza to, o co chodzi. Zresztą, jak ktoś wie, jak będą nazywały się przyszłe premiery, które już zostają potwierdzone i tam jest Avengers coś tam, coś tam, dynastia Kangów, czy coś takiego, no to, czy tam, no coś z Kangami, no to wiadomo, że Kang będzie głównym złolem tego Multiverse Saga, wow, albo będzie w jakimś stopniu tym głównym złolem, tak? Ale tak jak powiedziałeś, klarowne, bo wszystko zaczynamy rozumieć, wszystko się tak ustawia w plan, zagmatwane dlatego, że mam wrażenie, że nawet trochę za bardzo klarują już niektóre elementy, tak że nie zostawiają miejsca na wyobraźnię.

W sensie, ja powiem szczerze, mi największym problemem tego filmu dla mnie jest po prostu tak jak mówisz bad writing i najbardziej prominentna rzecz z tego wszystkiego Janet Van Dyke nie miała żadnych podstaw, żeby nie mówić swojej rodzinie o tym, kim była w wymiarze kwantowym. No to tak. Nie miała żadnych podstaw, nie powiedziała i sprowadziła katastrofę. I to przede wszystkim jest jej wina i nigdzie o tym się nie mówi. Tak samo jak o tym, że Tomasz Haj to przeje... Oczywiście żartuję. Dla mnie to jest w sensie jakby Nie do końca, no bo uważam, że Cassie Lang, grana przez Katrin Newton, też trochę ma za uszami w tym filmie i ona powiedziała, przepraszam, spoko, nie ma problemu, że nas tam wtrąciłaś ze swojej własnej głupoty.

Tak, powiedziałaś o tym, że postacie cię denerwują, tak? No, były okropne. I ja się z tą zgadzam, poza jednym wyjątkiem. Poza w sumie jednym i pół, albo dwoma. Okej. Jednym i pół, zaraz to powiem. Cassie Lang, najgorzej napisana postać dla mnie. I też najgorzej zagrana, ale wydaje mi się, że Katrin Newton tu nie ma pełnej winy za to, że ta postać jest słabo zagrana, no bo była beznadziejnie napisana. No, na przykład jak ona z tym modokiem na koniec miała tą kłótnię o to, kto jest, czy jesteś penisem, czy nie jesteś penisem, to takie... To miało być zabawne, a ja siedziałem tak. Wiesz, byłem ten mem, gdzie jest ten typ upierający się o biurko i bez twarzy. Ja się zastanawiałem właśnie, czy to ma być śmieszne, czy to ma być poważne.

To jest kolejny film właśnie do tego koszyczka takiego. Jak były kiedyś koszyczki w jakichś dyskontach z tymi filmami na DVD, no to jakbym te wszystkie Marwele tam powrzucał właśnie te średnie, bo ich jest za dużo już. To jest, jakby, jest ogromny potencjał, zatrudniacie świetnych aktorów i wracając do postaci, czemu półtora postaci? Ponieważ Kang jest super postacią, jest dobrze napisana, w sensie super, jest okej, jest, bo kiedyś, znaczy nadal Marvel miał problem z robieniem dobrych z Wall-E, wiadomo, były wyjątki jak Wielkie dzięki i do zobaczenia!

Ona w sumie nie ma tu nic do roboty. Dlaczego ten film nie był po prostu Ant-Man? No bo był poprzedni już Ant-Man i Osa i teraz tak głupio ją chyba skreślać. Bo właśnie rola Hope jest tak marginalna w tym wszystkim. Ona najmniej ma do roboty z całej tej głównej ekipy, co tam są też jej rodzice, jej właśnie córka i Scott Lang. I to jest najgorsze, bo mimo wszystko, ja zdaję sobie sprawę, że ktoś musiał dostać tą rolę najmniej wartościowej postaci w drużynie. Ale dlaczego w takim razie padło na postać, która pojawia się dosłownie w tytule filmu? To jest okropne. No, to mogliby ją usunąć, bo tytuł wskazuje w sumie na co innego. Wiesz, nawet o tym nie pomyślałem, że ona jest w tym tytule. No widzisz. Niezwykle chciałem na to uwagi. No właśnie, ja dzisiaj gadałem sobie z kumplem i powiedział, ty, dlaczego... Ty, a jak pamiętasz jakieś sceny z osą, a ja tak w sumie powiedziałem, kurde, nie bardzo.

Spoiler? Tutaj? Nie. Był tam Loki i co zwiastuje drugi sezon Lokiego, co było wcześniej w sumie wiadome, ale tak jak powiedziałem już dzisiaj, to był bardzo fajny serial, więc ja się cieszę. Ja coś chciałem powiedzieć, ale zapomniałem, więc trochę przypał. A, wiem! Żarty o siusiakach, mój licznik zatrzymał się na siedmiu w ciągu pierwszych czterdziestu pięciu minut. Serio? Liczyłeś? No, bo to tam była cała ta wymiana między Cassie a modokiem i to było to, o czym mówiłem, czy jesteś penisem, a nie jesteś penisem. Znaczy, bo to tam wiesz, tam później to walić, ale jak na przykład było to, że gadali ze sobą Hank i Janet, I tam, że o, bo ja miałam potrzeby i ja powiedziałem tak, boże święty, po co, po co?

To był główny powód, czemu chciałem go obejrzeć, to był Kang. To była właśnie ta postać i wydawało mi się, że ten film będzie ważny, więc potem jak go nie obejrzę, to będę musiał nadrabiać. A w kinie fajniej obejrzeć takie rzeczy niż obejrzeć w domu. Na laptopie. No, więc poszedłem do kina bez żadnych oczekiwań co do filmu, chciałem zobaczyć Kanga, zobaczyłem, okej. I no może się okazuje, że ten film wcale nie jest ważny dla fabuły całego Multiverse Sagi. Chociaż wydaje mi się, że jednak jest. Właśnie, bo jest ta ekspozycja. I oni to zrobili specjalnie przez to, że Ant-Man sam w sobie nie jest jakąś wielką box-office'ową postacią. Ja może powiem w ten sposób. Z całego seansu najlepiej wspominam reklamę Strażników Galaktyki 3, więc to coś chyba mówi o jakości tego filmu. Nie żartuj, siusiaku.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.