Mentionsy Mentionsy
Radio MORS
Radio MORS

Radio MORS - Fala Krytyki - 12.03.2024

26.03.2024 ·58 min 8 s · 13 rozdziałów

Ogólnie to lubimy dopinać wątki. I to takie wątki, o których ludzie często zapominają. Pamiętacie na przykład, że kiedyś gadaliśmy o Diunie? I obiecaliśmy, że wrócimy do tematu? OTO JESTEŚMY! Tylko w Fali Krytyki możecie usłyszeć o dokładności we włoskach na d*pie Wielkiego Czerwia, a także o tym, że album powrotny może przywrócić wiarę w twórczość artysty. I to w jednym odcinku!

1:52 · Wybór tematu i pierwsze wrażenia 2

Więc trochę lipa. No nie nadaje się za bardzo do radia, więc jesteśmy w kropce. W sumie byliśmy też w kropce przy okazji ostatniego odcinka, jak rozmawialiśmy o Avatarze. No, ale był jakiś koncept taki, powiedzmy, na kiju zrobiony. Taki na kiju, to teraz jest jeszcze bardziej na kiju. Bo Kuba do mnie pisze coś w stylu, że kurczę, muzykę trzeba wybrać, nie wiem co kompletnie, nic mi się nie kojarzy z tym. Oczywiście nie napisałem kurczę. Tak. A ja mówię, ty, wpisz na Spotify'u Dune'a i wejdź w playlisty, zobaczymy, co znajdziemy. No i ta piosenka trafiła do nas z playlisty o dźwięcznej nazwie Paul Atreides Vibes. Jakby co, to jest to, czego on by słuchał, więc teraz już wiecie, na przykład. Tak, wczuwamy się w Paula Atrydę.

Ogólnie bardzo śmieszna sprawa, bo Paweł Atryda według niektórych słuchałby na przykład Brick Me The Horizon, co było dosyć zabawną sprawą. Nie, mi to bardziej pasuje do samego Timothy'ego, nie wiem czy do Paula Atrydy. Paul Atryda, ja myślę, że słuchałby tylko jakichś tam, wiesz, dżembe albo na przykład, nie wiem, takiego grania tych zaklinaczy węży. Nie wiem czemu, ale moje takie skojarzenie to, że Paul Atryda schowy tula, ale... Możliwe, no, bo tula słuchają najgorsi ludzie na świecie. Może dlatego. Żartuję oczywiście. Słuchajcie, Paula Tryda, film, więc chyba wiadomo, dzisiaj Dune'a, część druga, reżyserii Denisa Vileaneauauewe. Nadal nie nauczyliśmy się tego czytać, bo jeśli ktoś jest z nami aż tak długo, to pamięta, że ponad dwa lata temu robiliśmy recenzję jedynki.

7:49 · Recenzja filmu Dune - pierwsza część 2

Aha, okej. Że to genialny film, bla bla bla bla, poszedłem i rzeczywiście był genialny. Był nawet, że przerósł jeszcze te oczekiwania? Nie pamiętam, ale szedłem z ogromnymi oczekiwaniami i wyszedłem ze spełnionymi, więc to się udało. Była satysfakcja w każdym razie. No tutaj miałem ten problem i się spełniło to, że jakby już poprzeczka była chyba zbyt wysoko, bo oczekiwałem od blockbusterowego sci-fi nie wiadomo czego. Może w ogóle najpierw, zanim przejdziemy dalej, to powiedzmy, o czym ta druga część konkretnie opowiada. Literalnie zaczyna się kilka, może nawet kilkanaście minut po poprzedniej. Po skończeniu części pierwszej, tak. To jest Paweł Atryda, nie no dobra, muszę przestać, Paul Atryda i jego mama zbiegli z pałacu, Harkonnenowie ich gonią, chcą ich, chcą ich dead.

No i obserwujemy dalszą wędrówkę, a także transformację bohaterów. Tak, Pola Tryda wchodzi jakby w lud Fremenów, staje się tak naprawdę, próbuje być jednym z nich. Uczy się ich kultury, zwyczajów i tak dalej. I z jednej strony nie chce, z drugiej staje się tym ich wybrańcem. Lisanem Al Ghaibem. Tak, tak. Albo przyjmuje ten przydomek Muadib, tak dobrze? Muadib. Tak, tak. Wypełnia to proroctwo Duny tak naprawdę, mimo że na początku z tym walczy, że nie, że nie, że nie, no ale potem się temu poddaje tak czy siak i potem jest solówa z Harkonnenami i tak dalej, z imperatorem. Potem święta wojny, aha.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.