Radio MORS - Ciężar Własny - 10.04.2024
Ciężar Własny
Pewne rzeczy też zauważam tutaj na tej scenie i tak jak widzę wy też ruszyliście w trasę z innymi zespołami i czujecie, że to jest jakaś w ogóle specyficzna umiejętność w ogóle jeżeli chodzi o tę muzykę, że jest właśnie jakaś taka potrzeba trzymania się razem i wspierania. Dla mnie zawsze scena muzyczna była, można powiedzieć, że w pewien sposób rodziną. Wszyscy wspieraliśmy siebie nawzajem. Byłem na troszeczkę innej scenie przed graniem Stonera i doszedłem do wniosku, że całe piękne, wzniosłe słowo, które powiedziałem, że muzycy są rodziną, że scena to rodzina, to nie działa. A jednak w środowisku stonerowym zauważyłem, że wszyscy nadajemy na tych samych falach.
Jako, że ten wywiad z Power Plantem był robiony w dwóch częściach, które były podzielone tym takim dłuższym momentem uspokojenia, miałem też trochę czasu na to, żeby sobie przemyśleć pewne rzeczy i pewne kwestie też podrążyć w głowie. Niektóre pytania, które miałem przygotowane dla nich, wyleciały mi w międzyczasie. Niektóre się pojawiły na nowe, niektóre potrzebowały właśnie dopowiedzenia, więc tutaj będzie trochę dopowiedzenia właśnie o graniu stonera i o szufladkowaniu muzyki. Trochę prostsze pytanie, czy w ogóle granie stonera jeszcze ma sens? Według mnie warto jest po prostu robić w to, co się wierzy i nigdy nie rozumiałem przeskoków między gatunkami. Znam parę takich osób ogólnie na świecie, które
Skakały, nie wiem, był modny metalcore, to wskoczyli na metalcore, potem następna płyta była deathcore'owa, potem była emo, potem była pop, potem zawiesili działalność, a teraz wiem, że na przykład, nie wiem, w Wielkiej Brytanii grają Stonera i po prostu przeskakiwanie z kwetka na kwiatek i... Nie wiem, dokąd zaprowadzi nas projekt, ale jeżeli mielibyśmy zacząć drastycznie zmieniać kierunek, to wolałbym zawiesić działalność po prostu pod tą nazwą i otworzyć coś innego, nawet z tymi samymi ludźmi. Ale niech każdy projekt będzie indywidualny, a nie skaczmy z kwiatka na kwiatek za modą. Muzyka stonerowa... No, my nie gramy takiej stricte stonerowej muzyki, tak? Mamy naleciałości. Każdy, powiedzmy, siedzi w innych klimatach, dokłada, powiedzmy, inne smaczki, inne...
Nie wiem, gra inaczej, tak? Ma inne bicie z łapy i tak dalej i myślę, że nie ma czegoś takiego jak stoner. Nie czujemy się tak bardzo też zaszufladkowani w scenę stonerową. Kargo zostało określone przez jednego z amerykańskich zinów jako jedną z najlepszych i najfajniejszych płyt post-metalowych, gdzie nie myśleliśmy wcześniej o post-metalu. To jest w ogóle ciekawa sprawa, po prostu przypisywania jakichś łatek, gdzie tam się jakiemuś dziennikarzowi akurat coś mi wskazuje. Co do jednej z recenzji bodajże na stronie hiszpańskiej bądź portugalskiej określili nas jako mniszek zagłady by jaśnić nieznane. Cokolwiek to znaczy.
Pierwsze nasze początki były to bardziej rockowe kawałki, dużo szybsze itd., a później doszły dodatkowe przestery, jakieś fuzy, dużo ciężej, troszeczkę wolniej, ale gdzieś tam pozostało powiedzmy takiego Nie wiem, rockowego pazura. No nie są to... Harley Mui. No, mieliśmy taki cover też. To znaczy, nasz kawałek z tekstem Harley Mui, ale to nieważne, to jest całkiem inna historia, ale najlepsze jest to, że to nawet żarło, nie? Ale chodzi o to, startując z Power Plantem... Ogólnie startując z Power Plantem nie myśleliśmy, że będziemy grać stoner i wyszło to bardzo naturalnie w późniejszych etapach naszego tworzenia, naszych inspiracji.
Pomidor. Co prawda dostawaliśmy CV od osób z Indii, Pakistanu i innych, powiedzmy, takich krajów, które wysyłali nam swoje CV-ki, bo myśleli, że my jesteśmy elektrownią i oni mogą się u nas zatrudnić. Dlatego można znaleźć PowerPlanta jako zespół, jak firmę transportował. Nikt tam nie wysyła cyfałek w tym momencie. Moim skromnym zdaniem po prostu transportujemy emocje. Tak. Emocje, mocne riffy. Śmieszną sytuacją jest to, że w pewnym momencie po wydaniu Cargo zostaliśmy nie przypisani w ogóle do stonera, do metalu, do niczego, tylko jako muzyka ilustratywna i muzyką do soundtracków filmowych.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie tematu Ciężar własny.
Dziękowania za oglądanie i przejście do opowieści o wydarzeniach w trakcie podróży.
Opowieść o podróży kosmicznej i zakończeniu historii.
Wprowadzenie do audycji i opowieść o planowanej części drugiej.
Opowieść o zespole Power Plant i sytuacji na scenie muzycznej w Szczecinie.
Opowieść o potrzebie współpracy między zespołami na scenie muzycznej.
Opowieść o zespole Uncle Acid and the Dead Beats i ich utworze I Will Catch You Down.
Opowieść o zespole Power Plant i ich utworze.
Pytania i odpowiedzi na pytanie o sens i przyszłość grania stonera.
Opowieść o stylu muzycznym Power Plant i jego początkach.
Opowieść o coverze z tekstem Harley Mui i jego wpływie na zespół.
Wprowadzenie do utworu Tula 46&2 i jego wykonania.
Dziękowania za oglądanie i przejście do rozmowy z zespołem Power Plant.
Opowieść o płycie Cargo i zadowoleniu z aktu tworzenia.
Opowieść o nazwie zespołu Power Plant i jej znaczeniu.
Opowieść o muzyce do filmów i nowych awatarach zespołu.
Podsumowanie rozmowy i zaproszenie do nastepnej audycji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ciężar Własny