Radio MORS - Chwila dla Reportera - 25.03.2023
Czeski scenograf i jak i reżyser Marek Zakostelecky zincenizował opowieści z książki niemieckiej autorki Judith Schalansky "Atlas Wysp Odleglych". Premiera spektaklu odbyła się 18 marca w Gdańskim Teatrze Miniatura. Z reżyserem rozmawiała Izabela Waclawkova. Zespół ALAMEDA zagrał swój koncert w klubie GAK Plama. Promując najnowszy album "Spectra, Vol.1" grupa zadziwiła uczestników koncertu materiałem inspirowanym brzmieniami latynoamerykańskimi i afrykańskimi. Główną ideą nowego kierunku zespołu jest całkowita fuzja elektroniki i muzyki granej na żywo, co przyciągnęło na wydarzenie wielu amatorów takich niestandardowych synestezji brzmień. Materiał Oli Garskiej. Z okazji dnia kobiet, w sopockim inkubatorze sztuki odbyła się debata o widoczności kobiet na polach artystycznych oraz warsztaty o sposobie organizowania wydarzeń kulturalnych poprowadzone przez Misia Furtak. Cały dzień owocnych działań i ważnych rozmów zakończył się koncertem wokalistki. Z uczestnikami wydarzenia jak również z artystką rozmawiała Aneta Tys.
Chwila dla Reportera. Weronika Drost, witam w kolejnym odcinku. Czeski scenograf, jak i reżyser Marek Zakostelecki zinscenizował opowieści z książki niemieckiej autorki Judych Szalański Atlas Wysp Odległych. Premiera spektaklu odbyła się 18 marca w Gdańskim Teatrze Miniatura. Z reżyserem rozmawiała Izabela Waclawkowa. Jak się to stało, że znalazł się pan tutaj w Polsce?
A konkretnie w Teatrze Miniatura w Gdańsku? Jesteśmy w kontaktu z Michalem Darlatką-Dlugo, z dyrektorem Teatru Miniatura. Ja tutaj robił z nim scenograf poprzednim rocem, była taka premiera. Bardzo udana, co udziała, się nazywał ten spektakl. A już jakby w ramach jego, jak zaczął pracować jako dyrektor naczelny artystyczny, tak już my zaczęli właśnie gadać o jakiejś współpracy. I wydarzyło się to na ten rok, no. I tu w Książce Atlas Wisły Odległych widziałem spektakl taki w Czechach, że by się mi to bardzo podobawało, jakby zrobić to jak spektakl tutaj w Polsce. Także doeszło do tego tematu, że Michalu by się to podobawało, i takśmy się dogadali, że bym to zrobił tutaj w Gdańsku. Czyli pan ten spektakl również robił w Czechach i teraz w Polsce, zupełnie ten sam, tak? Nie, ja tylko widziałem, to robił kolega w Liberci, w Teatrze Lalkowym robił ten spektakl, też taki bardzo kameralny.
Wszystkie te wyspy, tam nie robiliśmy żadnych zmian, no a na dodatek jest tam ten obraz, który jest, nie wiem, może trochę więcej ilustruje, nie, troszkę mniej. Są tam i pewne takie historie, takich dzieszeń, takich miniaturek teatralnych, takich minispektaklów, jak byś to powiedział, tak że czasami jest to jakby teatr dokument, czasami jest to taki teatr barokowy, tak że właśnie w różnych formach, ale jakby ten obraz dopowiada to, co jest po prostu słuchać w tym tekście. To jest taki pierwszy spektakl robiony w takim stylu, czy to jest Pan styl, że każdy spektakl jest raczej nietypowo lalkarskim, ale takim bardziej intermedialnym, czy jak to nazwać? Zawsze to wychodzi z jakiegoś pierwszego pomysłu. Długi czas pracowałem w Teatru Drak, to jest taki teatr lalkowy bardzo znany.
Dwa dziewczyny, ale tam byłem na etacie. I po prostu ta szkoła w Teatru Drak była ta, że się po prostu używali lalki. Lalki mają takie cudo, że oni coś zagrają lepiej niż nasz normalny aktor. Ale zase coś jako aktor zagraje, tak że to bardziej było o takim szukanie takich kombinacji, ale nie zawsześmy robili teatr, i gdyśmy byli jakby teatr dla dzieci czy teatr lalkowy, ale nie zawsześmy robili z lalkami tylko dlatego, że jesteśmy teatr lalkowy, że zawsze musiał być jakiś konkretny pomysł na to, jak, a który rodzaj lalek używać. Chwila dla Reportera
Wielkie dzięki i do zobaczenia! Pracuje tutaj z tymi ludźmi, tak to jest najlepsza szkoła. Potem też mówi, że tjadla lalkowi, tjadla dzieci jest na uczenie języków super. Myśli sobie pan, że czeska kultura, czeska scena co do teatru i po prostu filmu, czy docenia Polaków?
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Weronika Drost witamy w odcinku Chwila dla Reportera.
Rozmowa o spektaklu z reżyserem Marek Zakostelecki i Izabelą Waclawkową.
Opowieść o koncercie zespołu Alameda w klubie Gdańskiego Archipelagu Kultury Plama.
Rozmowa z Katarzyną Andrulonis, kierownikiem klubu Plama.
Rozmowa z muzykami zespołu Alameda o ich muzyce i koncertach.
Debata o widoczności kobiet na polach artystycznych oraz warsztaty o sposobie organizowania wydarzeń kulturalnych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czeski scenograf i jak i reżyser Marek Zakostelecky zincenizował opowieści z książki niemieckiej autorki Judith Schalansky "Atlas Wysp Odleglych". Premiera spektaklu odbyła się 18 marca w Gdańskim Teatrze Miniatura. Z reżyserem rozmawiała Izabela Waclawkova.
Zespół ALAMEDA zagrał swój koncert w klubie GAK Plama. Promując najnowszy album "Spectra, Vol.1" grupa zadziwiła uczestników koncertu materiałem inspirowanym brzmieniami latynoamerykańskimi i afrykańskimi. Główną ideą nowego kierunku zespołu jest całkowita fuzja elektroniki i muzyki granej na żywo, co przyciągnęło na wydarzenie wielu amatorów takich niestandardowych synestezji brzmień. Materiał Oli Garskiej.
Z okazji dnia kobiet, w sopockim inkubatorze sztuki odbyła się debata o widoczności kobiet na polach artystycznych oraz warsztaty o sposobie organizowania wydarzeń kulturalnych poprowadzone przez Misia Furtak. Cały dzień owocnych działań i ważnych rozmów zakończył się koncertem wokalistki. Z uczestnikami wydarzenia jak również z artystką rozmawiała Aneta Tys.