Rozmowa z Wrocławską Orkiestrą Improwizowaną
Od października aż do końca grudnia trwa muzyczny sezon w Klubie Pod Kolumnami. W ramach audycji Audiostarter Jagoda Lazar miała okazję już po raz trzeci zaprosić Was na jeden z tamtejszych koncertów. Tym razem do naszego studia zawitali członkowie Wrocławskiej Orkiestry Improwizowanej. Już w ten piątek możecie ich usłyszeć w nadodrzańskim klubie. Ponad 20 muzyków, jeden dyrygent. Wszyscy spotykają się na scenie by przez cały występ grać, jak się dowiedziała Jagoda, „z powietrza". Orkiestra Improwizowana to bardzo ciekawy projekt, który stworzył nawet swój język komunikacji. Jak to działa? A może chcielibyście również spróbować swoich sił w Orkiestrze, a nie wiecie, jak możecie się tam dostać? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie tutaj.
Witajcie w drugiej godzinie Audio Startera przy mikrofonie Jagoda Lazar. No i słuchajcie, są ze mną goście, jest ze mną Benjamin, Benjamin, przepraszam. Może być Benjamin, nie, niektórzy mówią Benjamin, mówią Benji, więc mogę dziś być Benji. No dobrze, jest ze mną Benji i Michał, cześć wam chłopaki. Cześć. No siemanko. Jesteście tutaj dzisiaj ze mną, ponieważ dużo muszę powiedzieć, ale w piątek jest występ Wrocławskiej Orkiestry Improwizowanej w klubie pod kolumnami na Nadodrzu. I tam będzie grać dla nas Michał, Benji nie, ale zaraz do tego dojdziemy. I ja mam dla was bilety na ten koncert, także jeśli jesteście zainteresowani, jeśli nie wiecie co robić w piątek o 19, to napiszcie mi na czacie, dlaczego chcielibyście się tam wybrać.
Ale też może być zaskakujące i ktoś nas może zaskoczyć z tym, że nagle ma jakiś szalony pomysł. Okej, a kto będzie dyrygować w piątek? Tego jeszcze nie mogę zdradzić. To jest tajemnica. Dobrze, dowiemy się w piątek w takim razie. Dobrze, ale jest z nami w studiu również Benjamin, który no słuchajcie, okazało się, że też improwizuje, tylko że w innym zespole. Generalnie to jest tak, że no bo nie ma co wijać w bawełnę. Prawda jest taka, że ja tutaj szedłem z taką świadomością. W ogóle śmieszne jest to, że miałem tu być tylko ja. Bez Michała. Całe szczęście jest Michał, który jest takim legitnym reprezentantem orkiestry, a ja z Michałem i z improwizowaniem mam tyle wspólnego tutaj, że my gramy razem z Nick i Jesus. I w tym zespole jakby tak naprawdę cała formuła grania w tym momencie, o tym też by dużo gadać, ale to może przy innej okazji, polega na improwizowaniu, na wolnym improwizowaniu.
Klub pod Kolumnami, to jest na Nadodrzu. Musicie mi tylko napisać na czacie, dlaczego chcielibyście się na takie wydarzenie przyjść, a ze mną w studiu jest dalej Benjamin i Michał. Michał jest z tej orkiestry. No i może porozmawiamy dalej o tym jakże ciekawym zjawisku. Ja bym się chciała ciebie zapytać, bo mówiłeś wcześniej, że aż ponad 20 osób. I na czym wygracie? Znaczy nie chodzi mi o po kolei, żebyś wymieniał instrumenty, ale tak mniej więcej... Nawet bym nie mógł. Nie pamiętam tylu rzeczy. Ale tak mniej więcej jakie to są grupy instrumentów? Może tak? To są różne, różne instrumenty. Ale ktoś śpiewa na przykład? Ktoś śpiewa albo ktoś klika na jakimś czymś? Wydaje mi się, że na pewno jest jedna wokalistka albo więcej.
To nie jest wyuczone, a to o czym mówisz to jest mega dużo czynników, naraz takich w ogóle bardzo konkretnych muzycznych skilli miękkich, bym powiedział. To jest prawda. Ja akurat gdzieś tam ucząc się gry na perkusji, będąc w szkołach i tak dalej, jakby uczyłem się tego, że tu jest pulpit z nutami, tam jest dyrygentka i jakby masz to, po prostu uczysz się tego od dziecka i jakoś jest to takie naturalne po prostu, że... Ja podziwiam bardzo osoby, które z zupełnie innych backgroundów do nas dołączyły. A z jakich właśnie? Nie tylko szkoła muzyczna, tylko samouki? Przeróżnych. Generalnie jest taka idea orkiestry, jedna zy tak naprawdę, która była dla nas bardzo ważna, żeby to właśnie powołać.
Wrocławska Orkiestra improwizowana za nami. Mogliśmy właśnie posłuchać jej i przypominam, że mam dla was wejściówkę na koncert, który już w ten piątek, godzina 19, klub pod kolumnami. Piszcie mi na czacie, bo ja myślę, że to będzie niesamowita okazja, żeby posłuchać ponad 20 ludzi, którzy improwizują. A są tu ze mną w studiu oczywiście... Benjamin i Michał. Hello. Cześć ponownie. Nadal tu są. No i moje takie pytanie, jak się dostać do tej wrocławskiej orkiestry, no bo taka super jest. Co trzeba zrobić? Dobre pytanie. I jakoś tak, muszę sobie przypomnieć.
Benjamin, ty kiedyś próbowałeś chyba, co? Tak, w ogóle, tak, ja miałem taki epizod właśnie, że ja się otarłem o tą orkiestrę, chyba wcześniej wspomniałem, ale dosłownie po prostu właśnie dostałem informację, że, no, ja też mam, było mi o tyle łatwiej, że jakby tą orkiestrę tworzą, współtworzą, no, jakby znajomi, tak, tutaj z tej całej bańki muzycznej, w której się obracam, nie mniej jednak, Dla mnie było to takie doświadczenie, że ja jednak szedłem w ciemno. Jestem samoukiem generalnie, więc miałem gdzieś taki kompleks względem muzyków akademickich. Już teraz na szczęście przeskoczyłem go dawno, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi.
Już jesteś lepszy od nich. Nie, właśnie nie ma lepszych. Ale wtedy byłem po prostu mniejszy. Są lepsi, ale nie. Są lepsi, ale nie. No, to jest w ogóle osobny temat rzeka. Ale chodzi o to, że ja po prostu poszedłem na tą próbę jako taki właśnie speszony Beniamin Samouk i się bałem, że ktoś będzie mieć tutaj słuch absolutny i wszyscy będą słyszeć wszystkie melodie, a ja nie będę wiedział, jak trafić w dźwięk. Okazało się, że po tej próbie byłem zadowolony, w sensie byłem... O, vibe jest tam taki, że ta orkiestra jest taka inkluzywna, że tam po prostu ta orkiestra, to towarzystwo zaprasza, w sensie to są przede wszystkim spoko ludzie, jakby najpierw ludzie, a potem w ogóle muzycy, jakby najpierw kmina ludzka, a potem muzyczna.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Od października aż do końca grudnia trwa muzyczny sezon w Klubie Pod Kolumnami. W ramach audycji Audiostarter Jagoda Lazar miała okazję już po raz trzeci zaprosić Was na jeden z tamtejszych koncertów. Tym razem do naszego studia zawitali członkowie Wrocławskiej Orkiestry Improwizowanej. Już w ten piątek możecie ich usłyszeć w nadodrzańskim klubie.
Ponad 20 muzyków, jeden dyrygent. Wszyscy spotykają się na scenie by przez cały występ grać, jak się dowiedziała Jagoda, „z powietrza". Orkiestra Improwizowana to bardzo ciekawy projekt, który stworzył nawet swój język komunikacji. Jak to działa? A może chcielibyście również spróbować swoich sił w Orkiestrze, a nie wiecie, jak możecie się tam dostać?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie tutaj.