Pan Leszek Cichy o pierwszym zimowym wejściu na Mount Everest
To spotkanie z człowiekiem który przesunął granicę ludzkich możliwości. Leszek Cichy wspomina swoją historyczną wyprawę z lat 80 na którą patrzył cały świat. Mówi on o sile charakteru, przekraczaniu własnych granic oraz o trudnościach związanych z tą wyprawą. Mówi on jak kluczową rolę odegrał dla niego kierownik wyprawy Andrzej Zawada.
Więc nasze przygotowanie to po prostu oczywiście pełny Pełny cykl przygotowań, czyli na początku Skałki, potem Taty, potem Alpy, no a potem już w wieku 23 lat pojechałem na pierwszą wyprawę na niezdobyty szczyt Szispaę. I udało mi się wejść na wierzchołek, w związku z tym uznałem, że to jest coś, co jest dla mnie. Jak zareagował świat właśnie wtedy, kiedy wszedł właśnie Pan na Mount Everest w latach 80-tych? Ponieważ jak wiadomo, Polacy wchodzili na te góry, nie było to aż tak bardzo popularne, a jak zareagował właśnie wtedy świat, wiedząc, że polski zespół, kładący się z 20 członków, zdobył ten szczyt? Początkowo to było trochę niedowierzanie. Messner nawet się tam awanturował, że został zdobyty po 15, a mieliśmy niby zezwolenie do 15 lutego, ale to oczywiście nie jest prawda.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
To spotkanie z człowiekiem który przesunął granicę ludzkich możliwości. Leszek Cichy wspomina swoją historyczną wyprawę z lat 80 na którą patrzył cały świat. Mówi on o sile charakteru, przekraczaniu własnych granic oraz o trudnościach związanych z tą wyprawą. Mówi on jak kluczową rolę odegrał dla niego kierownik wyprawy Andrzej Zawada.