Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

"PLK to cyrk na kółkach" - Tomasz Jankowski | Crunch Time

02.05.2026 ·21 min 3 s · 5 rozdziałów

W ostatnim wydaniu koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk rozmawiał z koordynatorem ds. szkolenia młodzieży w koszykarskim Śląsku Wrocław - Tomaszem Jankowskim. Popularny "Jankes" odpowiedział na pytania dotyczące problemów polskiej koszykówki, swojej przemiany przez lata pracy przy koszykówce, czy realiów pracy młodzieżowego trenera w Polsce.

0:40 · Początki jako trenera 1

Natomiast byłem po prostu zwykłym amatorem, poszedłem na studia, tam poznałem fantastycznych ludzi w zakładzie koszykówki, doktora Demnickiego, Jacka Winińskiego i Jarka Pytkowskiego, no i tam się trochę zakręciłem koło tego zakładu i tam zostałem, prowadziłem zajęcia z trenerami, tam prowadziłem ligę międzyuczelnianą i praktycznie i zespół AZS-u AWF-u Wrocław. No właśnie chciałem dopytać o ten zespół AZS-u AWF-u Wrocław, bo z niego wyrosło bardzo dużo dzisiejszych trenerów, tam był Dariusz Kaca, Łukasz Dziergowski też reprezentował te barwy, to takie dwa nazwiska, które mam. Tomasz Wojdyło. O właśnie, o właśnie. I też tam Maciej Zaremba? Zaremb też był. Tak, tak, tak. Trener na Uniwersytecie Wrocławskim.

1:57 · Kadra rocznika 1993 i Mistrzostwa Świata 2

Było dużo osób, była fajna grupa ludzi, która po prostu kochała kosztówkę. Myśmy tego nie robili za pieniądze. Pamiętam, że z tym zespołem awansowaliśmy do jakby ówczesnej pierwszej ligi. Byli tylko studenci, praktycznie wszyscy z AWF-u, chyba oprócz jednego, który był z Politechniki. Na pierwszy mecz do Białegostoku jechaliśmy, na pierwszy czy na drugi, już nie pamiętam, podróż trwała razem 36 godzin, bo jechaliśmy pociągiem, spaliśmy na jakiejś bocznicy. Pamiętam, no po prostu studencki zespół amatorski z fantastycznymi ludźmi, bawiliśmy się w koszulówkę i to kochaliśmy, robiliśmy to praktycznie za darmo. A czy nie uważa trener, że brakuje trochę takich zespołów, które właśnie też umożliwiają zawodnikom grę na wysokim poziomie i studiowania?

Siedziałem sobie z tyłu na ławeczce, obserwowałem, no fajny rocznik, tym bardziej, że kilku chłopców później poszło do Cetniewa, jak Groho, Tomek Gielo, Karnas, także Filip Matczak, także było naprawdę fajnie oglądać to z bliska, no i ten wielki sukces. No tak, właśnie ostatnio miałem okazję rozmawiać z trenerem Tomaszem Niedbalskim i on określił ten rocznik jako ewenement i takie pytanie, z czego to wynika? Czy da się coś takiego powtórzyć, czy to po prostu los dał polskiej koszulówce dobry strzał w danym roczniku? Tak jak Tomek chyba mówi, że to jest ewenement, bo to nie wynikało z systemu, który był i tak samo u nas są te roczniki, nie wynikają z systemu, tylko po prostu z jakiegoś takiego szczęścia, że że w danym roczniku trafi się kilka talentów wzrostowych, charakterologicznych, rzutowych, no i tak też się wtedy trafiło.

5:03 · Inicjatywy i szkolenia młodzieży 2

Nikt nie ciągnie jakby projektów poprzedników, bo po co, no nie? Każdy musi wymyślić coś nowego i to u nas jest bardzo podobne. I tak też było właśnie w tym Cetniewie, jeżeli dobrze kojarzę. Tam zmieniła się władza, więc generalnie wszyscy trenerzy tam zaczęły się z szachy. Ja Cetniewo próbowałem stworzyć na wzór SMS-u spała siatkarskiego. Chyba sobie wziąłem dobry pierwosór, chyba najlepszy, jeden z lepszych na świecie. Rozmawiałem tam z trenerami, oni mi umożliwili nawet oglądać treningi, mi pozwolili, spałem nawet tam, siedziałem dwa dni. No i różnica była przede wszystkim taka, że tam jeden trener na przykład pracował 11 lat ciągiem, a u nas przez 11 lat było 12 chyba trenerów.

Cierpliwości. Cierpliwości. To jest pierwsza rzecz, bo nawet jeżeli ja jestem fanem Manchesteru United i widzę że nie wymienia się całego zespołu, tylko wymienia się, najpierw zawodnik, który jest wymieniony, to on gra w tym klubie ileś tam sezonów i okazuje się, że to nie jest to, że próbowali już na wszelkie sposoby. U nas to tak naprawdę trzy mecze nieudane i już jest do wymiany, więc na pewno cierpliwość jest, no nie jest to nasza cecha narodowa. I właśnie cały czas wydaje mi się, że wracamy do tego wątku cierpliwości. Czy trener wierzy w coś takiego jak marzenia? No tak. Teraz już pewnie mniej, bo jestem, tak jak mówię, taki bardziej już stetyczały dziadzio. Ale jak byłem młody, to tak. Na studiach dziennikarskich miałem wykład z filozofii, wchodzimy na pierwszy wykład i prowadzący nam mówi, że nie można mieć marzeń, ale trzeba mieć cele.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.