Jazda na Kosza #3 - Cel
9 września w kanadyjskiej Ottawie rozpoczną się mistrzostwa świata w koszykówce na wózkach. Na turnieju nie zabraknie także reprezentacji Polski. W trzecim i ostatnim odcinku serii "Jazda na Kosza" jej członkowie oraz Kajetan Krawczyk przybliżą wam drogę na turniej w Kanadzie, rywali Polaków w fazie grupowej oraz cel, który przyćmiewa wszystkie inne.#JAZDANAKOSZAgrafika: Alicja Zając
Kanada. Gospodarz tegorocznych Mistrzostw Świata w koszykówce na wózkach. Zanim nasi kadrowicze tam polecą, trzeba wrócić do miejsca, w którym awans na ten turniej udało się wywalczyć. Do Tajlandii. Falowaliśmy strasznie. Gdzieś fajny mecz pierwszy z Brazylią zagraliśmy. Tam Fifek złapał kontuzję palca. Mecz z Senegalem w ogóle tak przepchnięty, że w ogóle to jest... To się nadaje na materiały szkoleniowe dla koszykarzy jak nie grać w koszykówkę, więc... Że my to przepchnęliśmy z tym Senegalem, to ja nie wiem jakim w ogóle cudem i nie chcę tego meczu nawet oglądać i widzieć. Jakoś tam przepchnęliśmy, bo gdzieś Fifek nie mógł grać. Ja też z ławki gdzieś wszedłem, bo ja też nie byłem gotowy w ogóle na mecz, bo Marcin, trener, powiedział, że a wy dzisiaj odpoczywacie, żebyście byli gotowi na Iran. I wchodzimy gdzieś na boisku i w ogóle jest katastrofa.
I przepnęliśmy ten mecz z Senegalem. Potem mecz z automatą wejście do Mistrzostw Świata z Iranem. No gdzieś jeszcze Fifek też nie był gotowy. My nie potrafiliśmy w ogóle dojść do siebie po tym Senegalu. Gdzieś byliśmy w ogóle... O masakra, nie? Bo to antybasket, naprawdę. Ja to mówię osobiście, ja to najgorszy mecz mój w karierze koszykarskiej, w reprezentacji w ogóle. Nie wiem, coś tam wydarzyło. Nie pamiętam w ogóle tego meczu, co tam się stało. I mecz z Tajlandią, gdzie no też nam to szło tak, jak kurczę, no... Nie byliśmy gdzieś taką drużyną, którą byliśmy w Sarajewie. Gdzieś może po sezonach byliśmy bardzo zmęczeni. No i ten mecz z Tajlandem gdzieś punkt za punkt graliśmy. Wiedzieliśmy, że w Fifę gdzieś dalej jest nasz lider. No to jest nasz lider i to nie oszukujmy się, że on gdzieś rzuca najwięcej dla nas punktów.
Nie ma drużyny, która tam jedzie, żeby tylko pojechać. Każdy jedzie tam, żeby walczyć. I to jest właśnie najtrudniejsze, żeby pokazać tą siłę i determinację do zdobycia tego medalu. A boisko wszystko zweryfikuje. Jeśli chodzi o mój personalny sukces, to by było zagrać jedną kwartę i nie zrobić żadnej głupoty. Nie zostać skrzyczanym i może rzucić dwa punkty, jak ostatnio mi się udało w Tajlandii. Jeśli chodzi o sukces drużynowy, no to myślę, że największym sukcesem będzie po prostu zagrać tak, jak potrafimy najlepiej. Zajść jak najdalej z tą drużyną, z tą ekipą, którą mamy, no bo to już jest dla niektórych osób, no można powiedzieć, tak naprawdę ostatnie mistrzostwa świata, więc tak naprawdę ja jako ten młody zawodnik chciałbym położyć tyle, żeby chłopaki zaszli, żebyśmy zaszli jak najdalej, żeby mieli chłopaki tak naprawdę co wspominać, no jakby był medal, no to to by było już w ogóle fantastycznie, nie?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opowiadanie o trudnościach i doświadczeniach z Tajlandii, gdzie drużyna przepchnęła mecze i zdołała awansować na Mistrzostwa Świata.
Zakłócenia w planach i pytania co z tym fantem zrobić po awansie na Mistrzostwa Świata.
Analiza ważności czwartego meczu i jego wpływu na dalsze przebiegi turnieju.
Perspektywy i cele dla poszczególnych zawodników, w tym awans do Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles.
Zakończenie rozmowy o treningach i gotowości do dalszych wyzwań, z podkreśleniem entuzjazmu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
9 września w kanadyjskiej Ottawie rozpoczną się mistrzostwa świata w koszykówce na wózkach. Na turnieju nie zabraknie także reprezentacji Polski. W trzecim i ostatnim odcinku serii "Jazda na Kosza" jej członkowie oraz Kajetan Krawczyk przybliżą wam drogę na turniej w Kanadzie, rywali Polaków w fazie grupowej oraz cel, który przyćmiewa wszystkie inne.
#JAZDANAKOSZA
grafika: Alicja Zając