Mentionsy Mentionsy
Radio LUZ
Radio LUZ

0-1 Do Przerwy - Wiktor Jakóbiak i Rafał Kaziów o miłości do BMX

21.10.2025 ·29 min 39 s · 2 rozdziały · 2 sponsorów

Czy wierzycie w… miłość od pierwszego wejrzenia? Bo właśnie tak jest z BMX! W ostatnim wydaniu audycji „0-1 do przerwy” Wiktor Jakóbiak i Rafał Kaziów ze SlowB Foundation, w rozmowie z Tomaszem Gawlikiem i Moniką Duś, przybliżają świat tej dyscypliny – mowa o stylach, potrzebnym sprzęcie, a także o sportowych perspektywach na przyszłość. Nasi goście zapraszają również na nadchodzący BMX Freestyle Contest 2025. Ale uwaga - człowiek z eventu BMX-owego wyjdzie, ale zajawka w człowieku może zostać na zawsze!

siedemdziesiąte jakoś tak. I potem to ewoluowało do różnych dyscyplin typu freestyle, z freestyle ma różne poddyscypliny, flatland, street, trialse, dirt, park. No i nasz flatland, z którego my się akurat z Rafałem wchodzimy. Nic bym chyba nie dodał do tego. Nie. No i przede wszystkim, że ma koła 20 cali. To jest takie ważne. To jest taki ala Vigrus. W sensie koła są tego samego rozmiaru co Vigrusie, natomiast to nie jest Vigrus. To 20 cali. Są jeszcze jakieś inne różnice pomiędzy BMX-em a takim normalnym rowerem, którym może mamy nawet u siebie w domach. Bardzo wiele ludzi zgaduje, że ma. Jakie są właśnie takie różnice? Przede wszystkim ta wielkość, tutaj właśnie ograniczona do 20 cali tych kółek, do tego jest dobrana właśnie rama.

Cóż jeszcze panie Rafale? Jeszcze rampa. A, jest vert właśnie, vert, czyli jeżdżenie po takiej dużej rampie tylko i wyłącznie. To Dave Meara i Matt Hoffman to są czasy początkowe. Cóż jeszcze jest? Jest takie bardzo małe, to się nazywa Trials. Są chłopaki w lesie, którzy kopią takie małe chopeczki i są takimi hobbitami, tylko oni jakby jeżdżą w tych swoich torach, to jest ich. I jest we Wrocławiu takie miejsce, nawet dwa. które jeżdżą. No i jest w sumie chyba ta nasza dyscyplina. I Flatland. Flatland BMX, czyli jeżdżenie po płaskiej powierzchni. I tu myślę, że Rafał, jako mistrz 2000 roku z Wrocławia i wieloletni skater związany z Flatlandem, może coś wam więcej powiedzieć też? No my bardzo chętnie posłuchamy, więc mikrofon jest twój.

Okej. No to cóż, Flatland, jak nazwa z angielskiego? Od flatu, czyli od płaskiego. Czyli nie skaczemy, nie przeskakujemy przez żadne przeszkody, tylko poruszamy się po płaskiej nawierzchni. Głównie na jednym z kół, czyli to może być przednie, tylne, skakiwanie. Jest to taka jak gdyby dyscyplina, nazwałbym to troszeczkę taką... jakby jazdą na łyżwach. Taniec z jakimś dobrym podkładem muzycznym. Jest niezliczona ilość trików, które można na tym wykorzystywać.

Na pewno będziecie chcieli się czegoś mądrego dowiedzieć, także zapraszamy, radioluz.pl, ukośnik, czat, tam jeżeli macie jakieś pytania, to śmiało możecie je zadawać, a my już za chwilę wracamy do Was na 91,6 FM. Mówiliśmy, że wrócimy do specjalnego ulubionego triku i tak będzie, nie martwcie się, tak będzie, ale napłynęły do nas pytania od naszych słuchaczy i zaraz je przedstawimy naszym gościom. Otóż skąd taka długa przerwa w zawodach BMX tego kalibru we Wrocławiu? No bo tak jak wspomniałeś, 2007 rok to były ostatnie, no to faktycznie parę ładnych lat minęło i skąd to wynika? To są też takie, że to są takie ostatnie duże, żeby podkreślić, tak jak faktycznie, bo takie małe dżemowania, spotkania BMXowe, to one się odbywają w mieście, czy tam streetowe, czy tam my robimy sobie flatlandowe tu niedaleko u was.

10:53 · Flatland BMX 5

Będzie Flatland BMX i tu uwaga, to będą mistrzostwa polskie, które są oficjalne, wpisane jako dyscyplina w UCI, czyli Junior Science League International, czyli pod PZ-kolem to jest, wszyscy musimy wyrobić licencje, które są płatne, licencje rajderów, którzy startują we Flatland BMX i to jest mistrz i mistrzyni Polski. oficjalne i jest street, czyli ta jazda taka streetowa, ale zorganizowana w skateparku w sposób taki, wiecie, rurki i tak dalej, więc trochę tych przeszkód i tego wykorzystania skateparku plus typowy park, czyli jeżdżenie po tych przeszkodach w skateparku. To są te trzy rzeczy, które będą. Kategorie będą amator i pro. No i będą wśród tych ostatnio nawet, słyszymy, dzieci i musimy jakoś to dostosować do skateparku, więc no...

Okej, no dobrze, słuchajcie, do rozmowy z naszymi gośćmi za chwilę powrócimy, jeszcze nie kończymy, także zostańcie z nami na 91 i 6 FM. Obiecaliśmy wam już jakiś czas temu, że Rafał nam opowie o swoim ulubionym triku. Trochę od tego odeszliśmy, trochę gdzieś tam zeszliśmy na boczny tor, ale wracamy, więc Rafał, scena jest twoja, zapraszamy. To tak, to nie mam takiego jednego ulubionego triku, natomiast mam taki szereg takich numerów, które bardzo lubię robić, lubiłem robić. Wszelkiego rodzaju kręciołki, czy na przednim kole, czy na tylnym, tak zwane spiny. Od kiedy jak gdyby zobaczyłem po raz pierwszy jak wygląda jazda Flatland i jak chłopcy ją gdzieś tam uprawiali, to zapadło mi w pamięć i zrobiło największe wrażenie takie kręcenie się na jednym kole.

Wiesz co, akurat przy Street J Parku aż tak cię do końca nie powiem, natomiast wydaje mi się, że liczą się jakby rodzaj triku, ilość wykonanych trików w czasie i to się raczej nie zmienia. Być może dla amatorów, którzy mniej jeżdżą, to może faktycznie być trochę mniej oceniane, żeby nie czuli się może jakoś słabo, ale myślę, że to jest równoważne raczej. Natomiast we Flatlandzie to mamy jeszcze, no czy w sumie też podobnie mamy. Rafał będzie sędzią oficjalnym też z papierem. I tam na przykład jest taka sytuacja, że mamy tak zwane combo, czyli ilość trików wykonanych w jednym czasie, się wchodzi na to, robi się różne triczki i się schodzi. I to jest liczone ile tych kombosów, jakiej mocy były, czyli jak dużo tych trików się pojawiło, jak trudne one są.

No tak, zazwyczaj wiecie, to jest problem w sprzęcie i w pieniądzach, natomiast no nie wiem, ja to na przykład omijam tak, że do mnie się zgłosił na przykład chłopak jeden, drugi, kiedyś pożyczałem BMXy i próbowali na moich BMXach, potem Mamy u nas flatlandowca, który pożyczył ode mnie BMX-a, a ostatnio mi oddał część i powiedział, sorry, już zakupiłem swoje. Od czterech lat jeździ, jest najlepszy u nas w grupie. Mamy 20 lat. Wiktor prowadzi taki wolontariat. Jak ktoś nie ma BMX-a, to mu załatwimy. Właśnie, jeżeli chodzi o taki sprzęt do BMX-a, czyli o rower po prostu, to jest droga zabawka, raczej tania? Jak to wygląda? Ja bym chyba tkwił w szczegółach, tak naprawdę, bo to jest jak ze wszystkim, możesz kupić sobie buty do biegania zwykłe, a możesz kupić takie buty, w którym biegają najlepsi, ale jedni i drudzy też biegają.

I ja sobie pooglądałem, zobaczyłem tam tego BMXa skaczonego na rampach, tych Hoffmana i Mirre, I ten kawałek Flatlandu. To ja się w ogóle zakochałem w tym kawałku Flatlandu. Mówię, ja tak będę chodził na rowerze i się kręcił. Tylko to, to, to. Tak jest. To był Trevor Mayer. Jak widzimy, zajawka może zrodzić się w różny sposób. Być może u kogoś zrodzi się właśnie na waszych zawodach, więc raz jeszcze zachęcamy, zapraszamy do tego, żeby 25 października wybrać się na skatepark Zajezdnia, no i po prostu zobaczyć na własne oczy, jak to wygląda. Albo spróbować. Albo spróbować również można. Więc zapraszamy po prostu, jak i również zapraszamy do tego, żeby zostać z nami na 91,6 FM. Powoli zbliża się godzina 21, a ja chciałbym zadać pytanie, jak to wygląda, jeżeli chodzi o rozwój kariery, nazwijmy to w BMX-ie.

24:59 · 91,6 FM 1

co są, że się utrzymują trochę z tego. Trochę mają dodatkowych pieniędzy dzięki temu, że są w BMX-ie. I perspektywa jest coraz większa tak naprawdę. Bo to już jest taki sport wysokiej klasy. Dobrze to słyszeć, bo w sumie często jest tak, że właśnie ze sportem jest ciężko, bo wiadomo, teraz jak będziemy, no pewnie jest sporo osób, które są młode i sobie trenują fajnie, ciekawa zajawka, no ale później przychodzi dorosłe życie i właśnie, no wiadomo, trzeba się utrzymać. I czasami ze sportem bywa ciężko pod tym względem, żeby faktycznie z tego wyżyć, a potem jeszcze trenować, a tutaj się okazuje, że można. Tak, jeszcze z tym rozpoznawalność i tak naprawdę pokazy, które też generują jakieś dodatkowe pieniądze. My jako Flatlandowcy mieliśmy takie okazje. Rafał w swoich czasach dawnych jeździł dla firmy, która robiła takie batoniki dobre, nie będziemy nazwy mówić, i jeździli po całej Polsce, prezentowali sport, nie będąc jakby, on był mistrzem w sumie, ale pokazywali go i dostawali z tego pieniądze, zwroty kosztów i to były coś ala koncerty, tak czy pokazy.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.