Off The Record: Willa Kosmos x Piotr Theil | Off Festival 2025
Willa Kosmos to poznański zespół tworzący muzykę na pograniczu punku, rapu i noise-rocka. Mieliśmy okazję porozmawiać z nimi podczas Off Festivalu. Muzycy opowiedzieli o swoich inspiracjach, doświadczeniach na scenie alternatywnej w Poznaniu oraz o planach na przyszłość.Wywiad przeprowadził Piotr Theil.
Jestem z Nowej Rudy na Dolnym Śląsku, to jest niedaleko granicy z Czechami w Kotlinie Kłodzkiej. Studia to muzykologia na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, którą próbuję dokończyć od dwóch lat, żeby napisać licencjat w końcu. Natomiast bardzo dobrze wspominam te studia i mimo, że jeszcze nie dopełniłem tego tematu, to uważam, że to nie poszło na marne i właściwie polecam każdemu, kto chce poszerzyć swoje horyzonty muzyczne na bardziej takie poważne tematy. Rozumiem. Lemisz, teraz twoja kolej. No dobrze, ja może nie będę jakoś bardzo oryginalny, bo to jest dosyć trudne pytanie, kto konkretnie mnie jakoś inspiruje do gry. Natomiast takie dwa zespoły, które są dla mnie zawsze jakimś pewnym wyznacznikiem filozofii grania, to są Sonic Youth i My Bloody Valentine.
Jeżeli chodzi o Sonic Youth, to szczególnie inspiruje mnie nietypowe podejście do strojeń gitar, do jakichś nietypowych harmonii, które można z tego rockowego brzmienia wydostać. Ja bardzo szukam jakiejś inności w muzyce. Nie lubię kiedy ktoś gra schematycznie. Więc kiedy byłem, powiedzmy, jeszcze chodziłem do liceum, to dla mnie taką największą muzyczną fascynacją był właśnie zespół Sonic Youth. Zacząłem dziwnie przestrajać swoją gitarę, coś tam kombinować, jakieś dziwne dźwięki starałem się z tego wszystkiego uzyskać. Natomiast jeżeli chodzi o My Bloody Valentine, no to... Dla mnie jest to bardzo istotny zespół pod względem tego, że udaje się utrzymać taką niepowtarzalną atmosferę poprzez samo zestawienie
No ja ogólnie słucham dużo muzyki, może mało muzyki aktualnej, dużo słucham muzyki też jakiejś takiej powiedzmy z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych, jeszcze jeżeli już jesteśmy w klimacie odniesień do off-festiwalu, no to na przykład zespół Osmutantes jest dla mnie bardzo istotny. I nie wiem, czy powinienem to mówić, ale troszeczkę koncert mnie troszeczkę rozczarował, jednak niestety troszeczkę oczekiwałem może bardziej właśnie takiej tropikalnej, bosanowej od tego wszystkiego, ale no cóż. Jeżeli chodzi o muzykę gitarową, ja swoją przygodę z graniem na instrumentach zaczynałem od gitary. Wtedy jeszcze nie znałem Sonic Youth, no ale wpływu Sonic Youth na współczesną muzykę gitarową w różnych gatunkach nie sposób przecenić.
Granie na basie. Haydn Menzies z Metz. I tak właśnie. Dziękuję. Tak, to dla mnie takimi kluczowymi zespołami z lat młodzieńczych to też jest Sonic Youth i Joy Division. Na pewno Jan Kartis gdzieś tam był dla mnie dużą inspiracją w kwestii tekstowych, tego, że można jakby to przełożyć na jakiś taki język bardziej metaforyczny, bardziej poetycki i to gdzieś tam jakby mnie kształtowało pod względem tego, jak piszę, jak przetwarzam pewnego rodzaju wrażliwość. A jeśli chodzi o produkcję muzyki, jakiś taki zapis i późniejszą karierę, no to właśnie podglądanie Jakuba, z którym gram, oglądanie jak on to robi, jak łączy kompozycje, jakie można zabiegi zastosować, no to od niego.
W sensie przychodziłem do niego, zobaczyłem co robi i potem sam to przetwarzałem u siebie w Abletonie, więc Kuba też jest dla mnie dużą inspiracją. Dziękuję bardzo za Wasze odpowiedzi. Co właśnie usłyszałem? Sporo z Was wspomniało o Sonic Youth jako inspiracji. I właśnie jednym z takich bardziej niedawnych, nowo powstałych w miarę zespołów, którzy trochę emanują taką, powiedzmy, grą typu Sonic Youth, Jest na przykład zespół z Los Angeles, szugajzowy, noise rockowy, Julii.
Bardzo chcieliśmy zagrać z nimi, z promykami na Sapporcie. Wysłaliśmy nawet pewne zapytanie w tej kwestii, czy możemy to zrobić. No niestety nic z tego nie wyszło, ale może następnym razem się uda. Tak, no ja tą ostatnią płytkę Julii właśnie od momentu ogłoszenia koncertu słuchałem do... Właśnie do teraz słuchamy sobie regularnie i gdzieś to takie emo granie zahaczające oszu gejs też zawsze było dużą inspiracją i niskie stronie na gitarkach, które jakby samo Julii trąci mocno i Soniców i My Bloody Valentine, więc myślę, że to są bardzo uniwersalne inspiracje do naszej sceny i jakby no nie tylko do naszej, ale ogólnie tak.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Willa Kosmos to poznański zespół tworzący muzykę na pograniczu punku, rapu i noise-rocka. Mieliśmy okazję porozmawiać z nimi podczas Off Festivalu. Muzycy opowiedzieli o swoich inspiracjach, doświadczeniach na scenie alternatywnej w Poznaniu oraz o planach na przyszłość.
Wywiad przeprowadził Piotr Theil.