Mentionsy Mentionsy
Rachunek myśli
Rachunek myśli

„Idea Rzeczypospolitej”. Gość: dr Jakub Wolak

02.05.2026 ·59 min 30 s · 14 rozdziałów

Rzeczpospolita szlachecka była na wskroś nienowoczesna. Nieufna wobec nowinek z zachodu i południa Europy, kierowała się antycznym ideałem dobrego życia w polis – twierdzi dr Jakub Wolak w książce „Idea Rzeczypospolitej”. Czy ta deklaracja była czymś więcej niż tylko retorycznym ornamentem? W jaki sposób przekładała się na praktyki egzystencjalne i polityczne oraz na relacje z sąsiadami? Czy w nowoczesnym świecie jest miejsce na taką formę polityczności? O staropolskim rozumieniu „rzeczy pospolitej” Michał Nowak rozmawia z dr. Wolakiem.

0:10 · Wprowadzenie i autor 1

Ustanowiła wielką tradycję oporu, czyli walki z tyranią, którą podtrzymywały powstania wszystkich kolejnych stuleci. Te słowa można przeczytać na okładce książki Idea Rzeczpospolitej. O tym, jak się wydaje całkowicie odmiennym od współczesnego rozumieniu wspólnego dobra oraz celu polityki rozmawiać będziemy z autorem publikacji, doktorem Jakubem Wolakiem z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk. Dobry wieczór. Dobry wieczór. Zanim jednak przejdziemy do meritum, powiedzmy o punkcie wyjścia tej książki, czyli o dziele oblicze utrapionej i cierpiącej Rzeczypospolitej oraz sposób jej odnowienia objawiony w widzeniu na wyspie Patmos Jana Dymitra Solikowskiego. Kim był autor tego dzieła?

8:53 · Lekarstwo Rzeczypospolitej 1

Jak można byłoby to wówczas czytać, kiedy ci słuchacze czy czytelnicy... dostawali do rąk te alegorie spisaną na wyspie Patmos, czyli tam, gdzie apokalipsa, no to mogliby się zastanawiać, że z jednej strony jakiś kryzys tutaj się odbywa, ale z drugiej strony to zwiastuje jakieś nowe Jeruzalem, coś lepszego, jakiś lepszy porządek. Naprawdę tak mogło być? To jest konwencja, sposób myślenia, który wtedy jest dość powszechny, czyli poczucie upadku, które zresztą w pewnej mierze odpowiada doświadczeniu tych ludzi, czyli współczesnych Solikowskiego, bo oni widzą rozłam w łonie chrześcijaństwa zachodniego, widzą różne zagrożenia zewnętrzne,

10:54 · Rola króla i wspólnoty 1

Czyli korony, która wymaga, potrzebuje strażnika. I to jest tradycja, która sięga aż do Cicerona. Więc ten król jest potrzebny, ale on jest potrzebny po to, żeby mieć pieczę nad dobrem wspólnym. A jednocześnie jest Królem ze względu na tradycję dynastyczną i monarchiczną oczywiście i ze względu na namaszczenie. Ale przemiana musi dotyczyć wszystkich oczywiście. Tylko jakby tym, kto jako pierwszy działa w tym sensie, jest król. Ale on w dziele Solikowskiego jest przedstawiony przede wszystkim jako sługa Rzeczypospolitej. Od kogo zależy jej uzdrowienie i ten, kto ma działać na jej rzecz.

26:22 · Porównanie z zachodem 3

nie wiem, skutecznym działaniem państwa jako ustroja większe przywiązanie do wolności obywatelskich. To są takie ogólniki. Ale myślę, że bardzo ważne jest, aby patrzeć na tą odmienność, bo my ciągle mamy z tym pewien problem. Jestem ciekawy, co państwo w tych ideach odnajdą. We współczesnym świecie, w tych dawnych ideach sprzed połowy tysiąclecia właściwie, 22 645 22 22 to nasz numer telefonu, adres mailowy myśli małpa.polskieradio.pl, a ja przygotowałem na dzisiaj muzykę Mikołaja Zieleńskiego, który wprawdzie jest o kilkadziesiąt lat starszy niż czas powstania dzieła Solikowskiego, ale jednak przynależy duchowo do epoki renesansu. Oto pierwszy fragment Ortus de Polonia.

Alleluja! Zdjęcia i montaż W rachunku myśli rozmawiamy dziś z doktorem Jakubem Wolakiem o idei Rzeczypospolitej, nie tylko o jego książce, ale o tym dawnym świecie. Ja myślałem, jak czytałem te publikacje o elitach, bo w samym dziele Solikowskiego, o którym mówiliśmy,

nie było najważniejszą jej wartością samozachowanie czy zachowanie dobrobytu, tylko praktyka sprawiedliwości, która miała charakter etyczny. Bycie lepszym obywatelem po to, aby kultywować w sobie cnotę. I to miało wymiar eschatologiczny. Cała ta alegoria Cholikowskiego, oblicze, jest alegorią eschatologiczną. Więc na pewno kwestia śmiertelności Rzeczypospolitej jest istotna, bo to jest ciało w tym metaforze korporalnej, bo w kulturze staropolskiej mamy tradycję personifikacji Rzeczypospolitej i mamy tradycję przedstawienia jej jako ciała, jako chorego szczególnie ciała i ciała, które może umrzeć.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.