Mentionsy Mentionsy
ROZMOWA DNIA
ROZMOWA DNIA

Piotr Wawrzyk (24.01.2022)

24.01.2022 ·11 min 1 s

Gościem Rozmowy Dnia był wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Rozmawialiśmy m.in. o zagrożeniu rosyjską inwazją na Ukrainę i o działaniach, które mają ją powstrzymać.

Rozmowa dnia. Radosław Podsiadły, dzień dobry. Gościem Radia Kielce za pośrednictwem łączy internetowych jest wiceminister spraw zagranicznych i świętokrzyski poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Wawrzyk. Dzień dobry panie ministrze. Witam pana redaktora, witam radiosłuchaczy. Panie ministrze, zaskoczyły pana słowa prezydenta Joe Bidena o tym, że Ameryka zastosuje sankcje wobec Rosji, ale będą one zależeć od skali rosyjskiej agresji wobec Ukrainy, czyli możemy się spodziewać, że jeżeli tylko tam kilkudziesięciu czy kilkuset żołnierzy znajdzie się po stronie ukraińskiej, to sankcje będą nieznaczne. Później to było wielokrotnie doprecyzowywane przez przedstawicieli administracji amerykańskiej, włącznie z Departamentem Stanu, że każda agresja spotka się z ostrą i zdecydowaną reakcją, zresztą nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale szerzej pojętego zachodu.

A wczoraj mamy też na przykład informację, że Japonia Też zajęła bardzo zdecydowane stanowiska. Biorąc pod uwagę pozycję gospodarczą tego kraju, sankcje gospodarcze ludziom Japonii, mogą być tym bardziej dotkliwe dla Rosji. Również Chiny apelują do Rosji o to, żeby nie stosowała agresji wobec Ukrainy. Ale tylko na czas olimpiady. Mamy za kilka dni 4 lutego i dobrze pamiętam, zaczynają się Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Chiny chcą być wtedy w centrum uwagi świata, stąd takie, a nie inne podejście. Zresztą przecież tak tradycyjnie rzecz ujmując, można powiedzieć, w czasie olimpiad Grecji nie toczyli wojen, więc... Piotr Wawrzyk.

Panie ministrze, po rozmowie Antonego Blinkena, czyli sekretarza stanu Stanów Zjednoczonych, z Siergiem Ławrowym, ministrem spraw zagranicznych Rosji, też można odnieść wrażenie, że ta groźba ataku trochę się odsunęła w czasie, dlatego że panowie zapowiedzieli, że będą jeszcze rozmawiać, że będą się spotykać. Rozmowy cały czas na różnych poziomach i w różnych formatach są prowadzone. Co kilka dni mamy komunikat o tych oficjalnych rozmowach, które są prowadzone. I dopóki są wprowadzone, no to wygląda na to rzeczywiście, że o bardziej radykalnych działaniach ze strony Rosji raczej nie będzie mowy. Pytanie, no właśnie kiedy ten czas się skończy? Zdaniem Rosji, bo zdaniem Zachodu nas ten czas cały czas jest dobry i tylko takie powinny mieć miejsca.

Tylko dyplomacja, dyplomacja i jeszcze raz dyplomacja to Rosja jest tym krajem, który eskaluje napięcie i grozi łzyciem siły. Panie ministrze, myśli pan, że w NATO znajdzie się miejsce dla Ukrainy, że jest miejsce dla Ukrainy, czy powinniśmy jednak zgodnie z, delikatnie mówiąc, sugestiami, a w rzeczywistości żądaniami Rosji zablokować Ukrainie drogę do sojuszu? NATO prowadzi politykę otwartych, że my jako Polska uważamy, że każdy kraj ma prawo samodzielnie wybierać sobie sojusze, wybierać ugrupowania gospodarcze, czy polityczne, czy militarne, w których chce być. Tak samo twierdzą Amerykanie, więc wygląda na to, że ten postulat rosyjski nie ma szans na realizację. To nie dotyczy zresztą tylko Ukrainy, ale szerzej polityki sojuszu.

Ale gdyby nawet dotyczył tylko Ukrainy, to do czego się ten postulat sprowadza? Do tego, że Rosja miałaby swego rodzaju Nad polityką zagraniczną suwerennego państwa, tak? Czyli od zgody Rosji miałoby zależeć, czy jakiś kraj, w tym przypadku Ukraina, ale jest mowa też na przykład o Gruzji, może sobie przystąpić do jakiego chce sojuszu, albo nawet więcej. Rosja ma, rości sobie prawo weta do przystąpienia jakiegoś kraju do określonego sojuszu politycznego. No to jaki jest ten sens bycia suwerennym państwem? Tak jak Ukraina czy Gruzja, skoro... Piotr Wawrzyk.

To by było złamanie zasady suwerenności i niepodległości krajów, takich jak Gruzja czy Ukraina. Rosja zresztą nie tylko wobec Ukrainy czy Gruzji wysuwa takie żądania, bo przecież żądanie rosyjskie o wycofaniu wojsk NATO np. z Polski czy innych krajów wschodniej flanki tzw. to też bezpośrednie wpływanie na suwerenność również naszego kraju. Dokładnie tak. To decydowanie, czy na przykład my z Amerykanami chcemy rozmawiać o kolejnych wojskach amerykańskich w Polsce, czy my z Brytyjczykami chcemy rozmawiać i przyjmować u siebie kolejne wojska brytyjskie, to Rosja miałaby o tym decydować. No jak to się ma do niepodległości czy suwerenności danego państwa, do samodzielnego kształtowania jego polityki zagranicznej.

Rosja w tych sprawach domagając się prawa wydał. Myślę, że zdaje sobie doskonale sprawę, że na realizację tych postulatów po prostu nie ma szans. Panie Ministrze, mówiliśmy na początku o trochę zaskakujących słowach prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, ale takie zaskakujące słowa padają i gesty również padają przede wszystkim ze strony Niemiec. Wiceadmirał Kai Achim Schoenbach, dowódca niemieckiej marynarki wojennej, już były dowódca, bo podał się do dymisji pod presją. Pod presją opinii publicznej powiedział, że Putin zasługuje na szacunek, a Krym to już możemy o nim zapomnieć, bo jest rosyjski. No i dlatego dobrze się stało, że pan admirał pożegnał się ze stanowiskiem. Zresztą, tak nawiasem mówiąc, prezentując podlądy, które są niezgodne z tym, co twierdzi rząd niemiecki.

Ale z drugiej strony też pamiętajmy o tym, że Niemcy prezentują takie same stanowisko jak Amerykanie, że nie może być polityki zamkniętych drzwi w Sojuszu Północnoatlantyckim, czy że nie może być Ale strona niemiecka jest bardzo mocno związana z Rosją. Wiemy o gazociągu Nord Stream 2 i o tym, że Niemcy teraz szczególnie będą potrzebować bardzo dużo gazu, ponieważ zrezygnowali z energetyki jądrowej. Ich energetyka będzie opierać się na gazie. Jak mogliśmy wczoraj w niektórych mediach też przeczytać, były doniesienia mówiące o tym, że Amerykanie mają w cudzysłowie swego rodzaju umowę z Niemcami, że jeżeli dojdzie do agresji na Ukrainę, to projekt Nord Stream 2 będzie martwy, więc ta współpraca nie zostanie zbaterializowana w sensie przesyłu

I to jest myślę bardzo jasny i mocny sygnał, który popłynął do Rosji. Myślę, że nie bez powodu też medialnie się tego rodzaju informacje pojawiają, żeby Rosja miała świadomość tego, że jeżeli zależy im na tym właśnie gazociągu, który jest czymś złym i nigdy nie powinien powstać, bo jak widzimy też jest narzędziem szantażu politycznego ze strony Rosji. Myślę, że gdyby Nord Stream 2 już był uruchomiony, to wielu działań Rosja by tych agresywnych nie podejmowała. Nie jest uruchamiany. No i Rosja w ten właśnie sposób się zachowuje, ale nie jest uruchamiany z jednego prostego powodu. Do wielu krajów zachodnioeuropejskich, przede wszystkim oczywiście Niemiec, wymienimy to jednak powiedzmy to wprost, coraz bardziej dociera podgląd prezentowany przez Polskę i to od początku, kiedy projekty w ogóle Nord Stream 2 się pojawiały, że to jest kolejne uzależnienie Europy, Unii Europejskiej od Rosji.

To jest uzależnienie, które będzie i jest wykorzystywane w celach politycznych. W związku z tym nie powinno w ogóle być realizowane. Jest to, że Federalna Agencja Niemiecka zajmująca się certyfikacją wstrzymała. Piotr Wawrzyk 24.01.2022. Names mentioned. Rosja traktuje Ukrainę jako państwo, na które może mieć wpływ, tak jak miała kiedyś, przez wiele, wiele lat.

Jak swego rodzaju państwo satelickie, czy wchodzące w skład jakiejś strefy wpływów, czy w ogóle w skład państwa rosyjskiego, mam na myśli Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Ale te czasy się skończyły i myślę, że czym prędzej Rosja to zrozumie. Piotr Wawrzyk. Będziemy mieli po prostu ograniczone możliwości pomagania, gdyby chciała się uzależnić od jakiegoś ugrupowania politycznego czy od jakiegoś kraju, ale na razie Ukraina przyjęła kurs na pełną samodzielność, pełną niepodległość i suwerenność, czy integralność terytorialną.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.