Piotr Wawrzyk (20.06.2022)
Gościem Rozmowy Dnia był Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych i świętokrzyski poseł PiS. Rozmawialiśmy m.in. o tym jak wynik francuskich wyborów może wpłynąć na stosunki z Polską.
Rozmowa dnia. Radosław Podsiadły, dzień dobry. Gościem Radia Kielce jest wiceminister spraw zagranicznych i świętokrzyski poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Wawrzyk. Dzień dobry, panie ministrze. Dzień dobry. Panie ministrze, piłkarze ręczni Łomży i Vive Kielce nie zostali mistrzami Europy, ale zabrakło de facto jednej bramki. Jest pan dumny, że jest pan kielczaninem w takich chwilach? Nie wygrali Final Formu, tak. Czyli Ligi Mistrzów Handballu. No rzeczywiście mały niedosyt jest, ale No cóż, myślę, że w innych dyscyplinach w grach zespołowych tylko możemy pomarzyć o takich sukcesach, więc to jest na pewno olbrzymi sukces, tym bardziej, że nasza drużyna utrzymuje się już któryś rok, tak?
Tak, ale z drugiej strony myślę, że to trochę pokazuje, no nie trochę, pokazuje po prostu w innej perspektywie wynik wyborów prezydenckich. Tam po prostu Francuzi, którzy poszli do Unii, głosowali za lub przeciw Le Pen. Nie za lub przeciw Macron, tylko za lub przeciw Le Pen. I ten wynik, o którym pan wspominał, myślę, że to oddaje. Część tych głosów, które padła na urzędującego prezydenta, to nie były głosy osób, które chciały na niego głosować, tylko nie chciały, żeby prezydentem została pani Le Pen. I też to oddaje wyniki partii w tych wyborach, bo można powiedzieć, że z drugiej strony historyczny sukces Le Pen nigdy, tak?
Ugrupowanie, czy to Front Narodowy, czy inne przez tą rodzinę, czy to nazwisko firmowane nie miały takiego sukcesu. Porażka z drugiej strony trochę jednak tradycyjnych partii, bo i socjaliści, i republikanie są teraz w cieniu na francuskiej scenie politycznej. Szczególnie republikanie, to jest dopiero czwarte miejsce. Rzeczywiście śladowy, można powiedzieć, śladowy ich udział w parlamencie w stosunku do tego, co było wcześniej. Nie obawia się pan trochę bardzo wysokiego wyniku w tych wyborach skrajnie lewicowych partii, skrajnie lewicowej koalicji, która zajęła drugie miejsce z bardzo dobrym wynikiem? Razem z ekologami, razem z ekologami. To rzeczywiście, tak jak mówię, pokazuje też nastroje de facto społeczne z wyborów prezydenckich, bo tam pan Mélenchon też miał bardzo dobry wynik indywidualny.
Trzeci wynik, jedna piąta można powiedzieć wyborców na niego głosowała i to trochę też ten wynik, no jego listy oddaje. Ten jego wynik wyborczy. Co to może oznaczać? Co może oznaczać ten wynik francuskich wyborów dla Polski i dla Ukrainy? Bo myślę, że trzeba łączyć w tej chwili te dwa nasze kraje w związku z wojną w Rosji. W zasadzie pewnie niewiele się zmieni w stosunku Francuzów do Putina, do Rosji, bo wszystkie te partie, poza Le Pen, które zdobyły wysokie poparcie, są de facto proputinowskie, prorosyjskie. Niewiele się zmieni z jednego prostego względu. Zgromadzenie Narodowe we francuskim systemie politycznym nie odgrywa wiodącej roli w kształtowaniu polityki zagranicznej.
Najlepiej go widać oczywiście na przykładzie Niemiec, które mówią, że dostarczą broni, wymyślają niestworzone ilości i rodzaje, które dostarczą, ale jak na razie nawet tych hełmów, które miały być na początku dostarczone i z którego Z których cały świat się śmiał, to nawet do tej pory te hełmy w pewnej ilości deklarowanej wtedy się nie pojawiły. Nawiązał Pan do kolejnego pytania, które chciałem zadać. Chciałem bowiem zapytać Pana Panie Ministrze o czwartkową wizytę trzech przywódców, czyli Scholza, Macrona i Dragiego. Właściwie czterech przywódców, bo jeszcze wszyscy zapominamy o prezydencie Rumunii, dlatego że przyjechał osobno pewnie z tego powodu. Mówię o wizycie w Irpieniu i w Kijowie. Pierwsze wrażenie wyglądało w ten sposób, że przywódcy zachodni byli pod bardzo dużym wrażeniem, ze smutkiem patrzyli na to, co dzieje się w Irpieniu, ale rzeczywiście zaraz potem, kiedy wyjechali z Kijowa, wrócili do poprzedniej retoryki.
Piotr Wawrzyk, Polska. We Francji zadał prezydentowi Macronowi publicznie pan premier Morawiecki. Co pan osiągnął tymi rozmowami? To jest pytanie, które każdy powinien tym politykom stawiać. Czy jest chociaż jeden pozytyw wynikający z ich rozmów z Putinem? Czy chociaż jedną sprawę w tych rozmowach z Putinem dla Ukrainy załatwili? Oczywiście, że nie. I z tego względu ja się cieszę, że nas w tych rozmowach nie było jako Polski, dlatego że musielibyśmy firmować politykę nieswoją.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.