Piotr Wawrzyk (04.01.2023)
Gościem Rozmowy Dnia był wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk. Rozmawialiśmy między innymi o politycznym podsumowaniu ubiegłego roku, a także prognozach na 2023 rok.
Inaczej pewnie byśmy patrzyli na Baltic Pipe czy na Przekopnierzei Wiślanej, gdyby nie ta zbrodnicza polityka Rosji, więc wydaje się w moim przekonaniu, że to jest jednak temat wojny wywołanej przez Rosję na Ukrainę głównym wydarzeniem ubiegłego roku. Niestety oczywiście. W zamierzeniach i w zamysłach Putina miała to być specjalna operacja wojskowa, która potrwać miała ledwie trzy dni. Tymczasem Ukraina już prawie rok się broni, dzielnie stawia opór przy dużym wsparciu Zachodu. Jak Pana zdaniem będzie przebiegać w 2023 roku scenariusz tej militarnej potyczki? Mówi się bardzo dużo o tym, że szykowana jest ofensywa Rosji.
Ale mówi się też, że szykowana jest ofensywa Ukrainy. Rosja ma ogromne kłopoty z dwóch powodów. Po pierwsze, nie spodziewała się tak szybkiej reakcji ze strony Zachodu w postaci sankcji. Po drugie, tak daleko idących sankcji. Myślę, że planując operację wojskową na Ukrainie, wojnę na Ukrainie, Władimir Putin nie brał pod uwagę, że straci rynek europejski dla swojego gazu czy dla swojej Piotr Wawrzyk.
Piotr Wawrzyk. Więc wygląda na to, że to będzie rok, w którym może nastąpić na tyle istotny przełom, że zacznie się po prostu daleko idąca ofensywa ukraińska, ale to zależy od nas. No właśnie, czy raz z nadejściem 2023 roku to wsparcie, które do tej pory płynęło szerokim strumieniem na Ukrainę ze strony Zachodu nie osłabnia?
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.