Siła i wytrwałość – OCR z Kamilem Psutem
W tym odcinku gościmy Kamila Psuta – trenera personalnego i specjalistę od biegów przeszkodowych (OCR) z Wrocławia, który swoją pasją do sportu i zdrowego stylu życia inspiruje innych do działania. Kamil to nie tylko doświadczony zawodnik, ale też trener, który na co dzień pracuje z podopiecznymi w FitCoach, pomagając im przekraczać własne granice i realizować sportowe cele.
ROZGRZEWKA Trochę poopowiadam wam o kuchni rozgrzewki, czyli jak powstają te audycje. Bardzo często podróżując po Polsce, biorąc udział w różnych zawodach czy też prowadząc je, spotykam ciekawych zawodników i zawodniczki, z którymi umawiam się na wizytę w studiu czwórki i tak się umawiam miesiącami, tygodniami, czasami nawet latami, aż w końcu bęk. Okazuje się, że dany gość, dana gościuwa lub gościnie, jak tam wolicie, może do nas wpaść i jest. I tak właśnie było z Kamilem Psutem, który po wielu miesiącach przemazywania się gdzieś w Polsce na różnych biegach, a także treningach, na przykład w Warszawie, był w okolicy i specjalnie dla nas został, aby dzisiaj odwiedzić nas w studiu czwórki.
Dzień dobry, Kamilo. Witam serdecznie. To może takie krótkie bio. Człowiek, który dużo biega, dużo skacze, kocha błoto, lubi czasem powisieć na linie, powspinać się, nie pogardzi półmaratonem maratonem i przy okazji uwielbia trenować ludzi. Czy wszystko się zgadza? Tak, bardzo ładnie. Zwięźleń na temat. Właśnie taki jestem. Tak się zastanawiam, bo myślę, że patrząc z boku, można mnie i ciebie wrzucić do jednego worka, do worka osób, które mają mnóstwo energii. Czy uważasz się za taką osobę? Tak, to na pewno. To tylko pozory. Myślę, że na pewno, tak jak twoje social media i moje social media co prawda trochę się różnią, tak jesteśmy w jednym worku, tym aktywności fizycznej i propagowania takiej aktywności wśród innych ludzi, więc myślę, że jesteśmy razem w tym.
Ale tak jak mówię, ja robię na bieżni mechanicznej. Po pierwsze nie mam gdzie we Wrocławiu zrobić takiego testu zewnętrznego. Też uznałem, że jeżeli taki test kosztuje jakąś tam sumę, to nie warto jeździć do innego miasta na kolejne gdzieś tam takie testy, bo jeżeli masz jakiś pierwszy wynik, to potem sobie z tego możesz już korzystać dalej. No ale dla takiego zwykłego amatora bieżnia mechaniczna, bardzo fajnie zapoznać się z tym, co jest w środku i od tego mieć jakiś punkt wyjścia. Jak sami słyszeliście, ilość treningu Kamila obniżyła mu w ciągu roku o 40 uderzeń to tętno, tak? To aż tak było naprawdę? Tak. Jeżeli mówimy tutaj o typowym wybieganiu, żebyśmy mieli taką jasność, u mnie nie jest tak, to i tak dalej jest u mnie podczas biegania, że to tętno oddaje.
Opowiadałeś o tym klientom, mówiłeś o tym... Tak, tak, ja między innymi rozmawiałem o tym, wiadomo, że tam to też jest jeden z powodów, inne gdzieś tam poboczne były raczej mało dogadujące się. Z szefostwem, które nie chciało na pewne rzeczy iść, to już nawet nie chodzi o finanse czy jakieś rzeczy, bo tak można to odebrać, tylko po prostu na zmiany, które ja uważałem, że warto wprowadzić. Ja trochę jestem też taki, że mimo tego, że z kimś współpracuję, lubię pokazać coś od swojej strony i mieć tam jakieś zdanie. I jak odchodziłem, to najbardziej mi było chyba tych ludzi szkoda, bo do tej pory są tacy, którzy piszą do mnie, Kamil, widziałem tam jakiś wynik, gdzieś było super, mega, szkoda, że już nie trenujesz z nami, trzymam kciuki. To jest mega fajne, bo to są ludzie, których już nie widzisz 5 lat, a oni do Ciebie gdzieś tam piszą. Obserwują, chcą tak jak trener.
Zgadza się. No dokładnie. I wychodzi 42, więc trochę zabawa, trochę wyścigi, ale jednak ludzie się ścigają. No tak, już myślę, że tak. Zwłaszcza, że jednak jak biorą taką dyscyplinę maratyńską na części pierwsze rozkładają, to tam jednak pięć kilometrów czy siedem to da się pocisnąć dobrze, nie? Jest to ból, ale... A wczoraj pogoda też była idealna, bo nie padało, nie grzało za bardzo, było tak idealnie na bieganie właśnie. Tak, zdecydowanie. Piętnaście, szesnaście stopni, to było w sobotę, nie wczoraj. W sobotę, zgadza się. Wczoraj już niedziela, nie? Więc sobota super była pogoda, bo wczoraj jednak troszkę grzało. Za bardzo grzało. Wczoraj była plażowa pogoda. Zgadza się. Słuchaj, Kamil, bardzo ci dziękuję, że do nas wpadłeś. Ja wiem, że my moglibyśmy tak dalej rozmawiać, wiesz, ale w Szczecinie mam kolejnego gościa, który czeka.
Filip Zaborowski. Będziemy rozmawiali o pływaniu. Może następnym razem będziesz już na przykład triatlonistą, czyli do tych rzeczy, które... Dołożę się do jakiejś wiedzy tam. Zobaczymy. To gdzie cię teraz zobaczę? Na jakim biegu? We Wrocławiu na półmaratonie, tak? Czy nie? Tam będę jako trener, także tam swoich dopinguję, natomiast najbliższy Katowice, Poznań na Runmagedonie. No to w takim razie, dziękuję bardzo Kamil Psut, był moim i waszym gościem, hej! Dzięki, cześć!
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.