Od basenu do mistrzostwa – droga Filipa Zaborowskiego
W tym odcinku naszym gościem jest Filip Zaborowski – olimpijczyk z Rio 2016, wielokrotny mistrz Polski w pływaniu oraz aktualny mistrz świata w aquabike. Filip opowiada o swojej niezwykłej sportowej drodze: od pierwszych treningów w MKP Szczecin, przez starty na największych pływackich imprezach świata, aż po przejście do triathlonu i zdobycie tytułu mistrza w nowej dyscyplinie. Rozmawiamy o codziennych treningach, kulisach startów na najwyższym poziomie, motywacji i przełamywaniu własnych ograniczeń. Zapowiadamy pierwsze zawody GARMIN Open Water & Rescue, które odbędą się na Jeziorze Zegrzyńskim w dniu 7 czerwca 2025 roku pod patronatem Czwórki.
Rozgrzewka. I rozgrzewamy się już w czwórce, drugą godzinę. Dla tych, dla których za dużo było o bieganiu w pierwszej godzinie, to śmiało mogę powiedzieć, kasujemy teraz bieganie i będziemy więcej jeździli na rowerze i pływali, bo w studiu w Szczecinie jest Filip Zaborowski, trener Garmin Swimming and Rescue, olimpijczyk, rekordzista tak naprawdę i ósmy rok z rzędu, mistrz Polski na 400 metrów, mistrz świata i Europy w aquabike'u. Dzień dobry Filipie. Witam serdecznie, dzień dobry. Filipie, no to tak, kasujemy to bieganie, bo Aquabike, wytłumaczmy wszystkim na czym to polega i że to nie chodzi o rower włożony do basenu, czyli takie zajęcia fitness.
Kąpiele będą towarzyszyły wielu urlopowiczom i spotkać kogoś z taką bojką, nie ukrywam, jak igła w stogu siana. Ja jeszcze nie widziałem, choć sam taką bojkę posiadam. Ja również mieszkam nad jeziorem tutaj w Szczecinie, nad jeziorem Głębokie. Często chodzę tam pływać jak już jest trochę cieplej. Zamiast treningów w basenie urozmaicam to sobie i chodzę nad jezioro. Widzę tych ludzi coraz więcej, także wydaje mi się, że przynajmniej tutaj w Szczecinie ta tendencja jest wznosząca. No ale dalej niestety różne tragiczne wieści spływają z różnych miejsc w Polsce i uważam, że taka bojka to naprawdę nie jest duży koszt, ona jest pompowana, to nie jest tak jak taka bojka typowo ratownicza, plastikowa, wielka, z którą nie wiadomo co zrobić, tylko w zasadzie można ją...
W Szczecinie mieszkam od 15 roku życia. No i tam rozpocząłem swoją przygodę z tym sportem. Szybko przechodziłem z jednej grupy do drugiej. No i można powiedzieć, że tam się zaraziłem tą pływacką zajawką. Filip, czy kręgosłup się wyprostował, a kości wyciągnęły? To jest najważniejsze pytanie, skoro już zacząłeś chodzić na basen po to, aby to się wydarzyło. Zdecydowanie się wyprostowały, bardzo też mnie ta woda wyciągnęła, bo mam prawie 1,90 m wzrostu, a u mnie w rodzinie aż takich wysokich osłów wcześniej nie było, także myślę, że to też mogło mieć jakiś wpływ. Czyli no pira ze drzwi pewnie jakiś tak, wyprostowałeś się, ale bezpośrednio na wzrost to chyba już nie. Ten wzrost raczej pomaga ci wpływaniu, ale w rowerze już nie za bardzo, co?
Tutaj co jakiś czas trzeba jednak spojrzeć do przodu. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Naprawdę? Ale jeszcze przed dekoracjami czy już po dekoracjach? Już po, już po.
Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Ulepioną pod stopę, prawda? Że to jest jak takie, jak proteza, jak przedłużenie stopy i ta stopa nie nauczy się prawidłowo stawiać bez tej wkładki może z pianką. Jest tak samo, że zakładając ją ciągle trochę upośledzamy dalej ten organizm. No, troszkę tak. Najlepiej nauczyć się dobrze pływania technicznego z trenerem w basenie, a później jak przychodzi pływanie w akwenie, które jest jednak dużo bardziej stresujące niż to w basenie, dlatego tak jeszcze wracając do poprzedniego pytania, co mogę doradzić, polecić osobom, które chcą rozpocząć tą przygodę z pływaniem open water, to przede wszystkim
Strach przed przestrzenią, strach przed głębokością, strach przed czym? Strach przez przestrzenią, przez głębokością, przed tym, że ta woda jest mętna i nic nie widać, przed tym, że może być bardziej zarośnięte jezioro i jakieś glony mogą mnie dotykać. No jest wiele rzeczy, których można się bać w takim akwenie. Ja przyznam szczerze, jak byłem młodszy też Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Tak, to myślę, że po prostu odbiór tego przez skórę jest taki, że jeżeli nie wiemy co to jest, to tego się boimy.
W dużej mierze są osoby, które jednak rozpoczynają swoją przygodę spływaniem od zera, ale mam już takich podopiecznych, którzy będą w tym sezonie po raz pierwszy startować na zawodach open water. Akurat nie będą to te nad Zegrzem, ale nasze tutaj lokalne w Szczecinie. Zapraszam. Tak pół żartem, pół serio, jak powiedziałaś, że masz dużo i myślałem, że powiesz, mam dużo zabawek, rybki, glony, którymi smyram swoich zawodników, aby ich przyzwyczaić do tego, co może ich czekać w wodzie, a jak się przyzwyczają, to już się tego nie boją. Masz jakieś takie techniki, które pozwalają opanować te stresy i demony wodne? Jeśli chodzi o pływanie open water, to ja jestem z takim zawodnikiem na akwenie zawsze, zazwyczaj na SUP-ie, bo wtedy też więcej widzę.
No jednak to nasze jezioro tutaj w Szczecinie nie jest zbyt przejrzyste, więc nawet jakbym był w odległości 20 cm od osoby płynącej, to szczerze nie za wiele widzę, co ona tam pod tą wodą robi, jednak z góry widać trochę lepiej. No i takie osoby zawsze mogą, ja zabieram na przykład jakieś izotoniki, picie wtedy ze sobą na tego SUP-a. Zabieram sprzęt pływacki, bo w takim też pływamy, czasami w płetwach, czasami w łapkach pływackich, także no i jestem ja i doradzam, wspieram zawsze i swoim doświadczeniem open waterowym, że tak powiem i wskazówkami technicznymi, więc myślę, że takie osoby, No czują się bezpiecznie na tym akwenie. Wiesz co, tak sobie myślę również, bo wiesz, pływanie w basenie, powiedzmy, że mamy wyznaczony rytm, każde uderzenie w ścianę wyznacza ten rytm.
Tutaj na takiej wodzie otwartej nie ma tego rytmu, jak go sobie wrzucić, zastosować. Czy ty właśnie jako trener pomagasz i robisz za taką ścianę? Nie, tutaj akurat na tym akwenie tutaj w Szczecinie na Jeziorze Głębokim mamy, można powiedzieć, tak mi się wydaje, nie wiem czy powstał dotychczas kolejny, ale swego czasu był to pierwszy taki na stałe zamontowany tor open water składający się z czterech bojek. Pośrodku jest taki betonowy pomost, na niego można sobie wpłynąć, odpocząć. Ale taka pętla ma 800 metrów, no i my po prostu pomiędzy tymi pętlami pływamy. Jest żółta bojka, którą widać całkiem nieźle. No i ja na przykład zaczynamy trening i mówię, słuchaj, płyniemy tutaj do pierwszej bojki.
Możliwości na klatce pierściowej sobie zawiesić. Dokładnie. To można zrobić i zegarki Garmina to mają. Można to zrobić, ale to tętno jest aktualizowane później, po zakończonym treningu. Natomiast w trakcie, żeby zobaczyć jakie miałeś tętno, to tak naprawdę musiałbyś tą klatkę Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. Zaborowski, Filip, MKP Szczecin, Jezioro Zegrzyńskie, Czwartek Polish supermarket chain. To się później przydaje i można trochę lepiej nawet dobrać czy regenerację, czy kolejny trening, może trochę luźniejszy, może trochę mocniejszy, bo jednak na przykład w tej drugiej strefy było więcej niż być powinno, tak więc fajnie by było mieć trochę te pomiary dokładniejsze, ale fakt, że mam wyczucie.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.