Mentionsy Mentionsy
RODOłamacz
RODOłamacz

Odc. 88 Świąteczna Inwigilacja ? Jak Mikołaj przetwarza dane.

22.12.2025 ·26 min 5 s

W najnowszym, świątecznym odcinku videocastu #RODOłamacz, Michał Czarnecki i Tomasz Osiej pochylają się nad przetwarzaniem danych przez Świętego Mikołaja. Na szali jest prywatność najmłodszych i spokojny sen ich rodziców. Prowadzący rozkładają na czynniki pierwsze list od czytelniczki GDPR.pl, która postanowiła zapytać o Mikołaja i jego działalność w kontekście RODO - kto jest administratorem ich danych, czy ma miejsce profilowanie i czy elfy mają odpowiednie upoważnienia? W tym odcinku znajdziesz odpowiedzi także na takie pytania: • Jak Mikołaj przetwarza dane osobowe dzieci, które piszą do niego listy? • Kto w świetle prawa jest administratorem danych dzieci? • Czy Święty Mikołaj prowadzi działalność gospodarczą? • Czy Mikołaj ma zgodę rodziców na zbieranie danych dzieci? • A co z aplikacją Mikołaja? Czy Mikołaj korzysta z nowoczesnych technologii? • Profilowanie dzieci: grzeczne czy niegrzeczne? Prezent czy rózga – jak to wygląda z perspektywy RODO? Choć temat brzmi poważnie, nie zabraknie humoru, świątecznego klimatu i odrobiny magii! Michał Czarnecki i Tomasz Osiej starają się odpowiedzieć na pytania, zachowując lekką formułę, ale nie zapominając o merytorycznych aspektach ochrony danych osobowych.

Zaniepokojona poniekąd tym, co się dzieje na świecie, jeśli chodzi o przetwarzanie danych w kontekście świąt, a w zasadzie świętego Mikołaja, więc może zacznę czytać, bo nie ma co już trzymać w napięciu. Więc zaczynamy od tego, że postaramy się odpowiedzieć na wszystkie pytania, a ich kilka jest. Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa jako zaniepokojona matka, która pragnie zadbać o bezpieczeństwo danych osobowych swojego dziecka. I to jest zrozumiałe. Zbliżający się okres świąteczny, choć pełen uroku, skłonił mnie do refleksji nad tym, w jaki sposób przetwarzane są informacje przekazywane do tzw. Świętego Mikołaja. Droga Matko, sami nad tym się zastanawialiśmy, ale postanowiliśmy teraz ten temat zgłębić.

Zainspirowani tak, odpowiemy. Pomimo humorystycznego charakteru tej tradycji, no nie jest humorystyczny, to jest bardzo poważna sprawa. Święty Mikołaj, elfy, te rzeczy. Uważam, że kwestie ochrony danych nie powinny pozostawać poza kontrolą, zwłaszcza gdy dotyczą osób małoletnich. No zgadzamy się z tym, popieramy, rzeczywiście tu ochrona danych nie może schodzić, no drugi plan jest... Równie ważna jak prezenty święty Mikołaj i wszystko co jest z tym związane. W związku z powyższą przejmie proszę odpowiedź na poniższe pytania i wątpliwości. Tych pytań jest sporo, ale postaramy się tematowi sprostać. Tak, więc rozprawiamy się po kolei. Pytanie nr 1. Administrator danych. Kto w świetle prawa pełni rolę administratora danych osobowych dzieci składających listy z prośbami o prezenty?

Pytanie kolejne naszej zaniepokojonej czytelniczki. Podstawa prawna przetwarzania. Na jakiej podstawie prawnej odbywa się zbieranie takich danych jak imię, wiek czy preferencje prezentowe? Czy przetwarzanie to opiera się na zgodzie rodzica? Jeśli tak, to w jaki sposób zgoda ta jest pozyskiwana i dokumentowana? Tu bardzo dużo pytań w tym jednym pytaniu się mieści. Ale spróbujmy. To też troszeczkę wynikałoby z pierwszego pytania, jeżeli chodzi o status, bo jeżeli to byłaby jakaś fundacja realizująca cel publiczny, to wtedy mielibyśmy na przykład tutaj literkę E, czyli realizacja jakiegoś celu publicznego, a nie na przykład prawnie uzasadniony interes. Pytanie, czy jeżeli wysyłamy ten list, czy nie jest tu zgoda przez jednoznaczne czynności potwierdzające.

Mikołaj, to on podejmuje decyzję. Czy istnieje możliwość złożenia odwołania? Obawiam się, że dopiero chyba na następny rok, no bo w efekcie dogadujemy się, luzga czy prezent. Jakie są kryteria takiej oceny? Super pytania. Jeżeli bierzemy pod uwagę, że jest to jednak tradycja świąteczna, czyli chrześcijańska, to tak zwany dekalog będzie tu chyba etyczną podstawą takiej oceny. Jest to decyzja, natomiast nie jest to zautomatyzowana decyzja i nie jest oparta na profilowaniu w rozumieniu rodowskim. Bo pamiętajmy, że w rozumieniu rodowskim profilowanie jest to pewne specjalne techniczne przetwarzanie pewnych danych. W celu analizy lub prognozy. Tutaj tego nie ma. Tutaj, jak rozumiemy, na podstawie tego listu Święty Mikołaj dokonuje pewnej oceny.

Więc to by było spełnione? Czyli takie w zasadzie podwójne. Podwójnie spełnione, bo to niezwykły człowiek, tylko masz wtedy w zasadzie... Słuchaj, to jest pewien rodzaj certyfikacji świętość. Czyli jest to po prostu certyfikowane przetwarzanie danych. Z najwyższego źródła. Z najwyższego sortu. Tak. No dobrze. Jestem przekonany, że tutaj nasza mama zaniepokojona już jest uspokojona, bo naprawdę już lepszej certyfikacji nigdzie nie znajdziemy. To chodźmy dalej. Tak, mamy podmioty przetwarzające. Swoją drogą, przenikliwość i wnikliwość tej naszej czytelniczki słuchaczki jest niesamowita, bo dostrzega problem związany z przetwarzaniem. Czy tak zwane elfy Lub inne osoby zaangażowane w proces przygotowywania prezentów mają status podmiotów przetwarzających.

Czy zawarte są z nimi stosowne umowy powierzenia zgodnie z art. 28? To pytanie jest trochę poniżej pasa, powiedziałbym, jeśli chodzi o umowy. Dosłownie tak, dlatego że skąd takie założenie, że miałoby nie być umów powierzenia? My oczywiście jesteśmy jak najbardziej tutaj tolerancyjni i nie chcielibyśmy po pierwsze popadać w gatunkizm. Tutaj trzeba by wrócić do twojego podstawowego pytania, czy elfy są osobami, ale myślę, że jak najbardziej, skoro współpracują z tak znaną osobą. Czy mają charakter podmiotów przetwarzających? Szanowna pani, to zależy, bo jak pamiętamy Zgodnie z obowiązującymi interpretacjami RODO, w tym chyba też komentarzem tutaj pod redakcją pani doktor Żomy, pierwszego profesora Urzędu Ochrony Danych Osobowych, takie umowy nie trzeba by zawierać, jeżeli takie ELFy są quasi pracownikami.

Czyli jesteśmy spokojni. Raczej tak. No to dobrze. Ja tu bym miał pewne wątpliwości, ale zakładam, że taki ELF to jest dobry ELF i na pewno wszystkie kryteria są spełnione. A jeszcze został przeszkolony, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Także proszę się nie martwić, jest dobrze. Udostępnianie danych łańcuch dostaw. Niezwykła dociekliwość, bo tu jest pytanie brzmi, czy dane dzieci są przekazywane dalej np. firmom kurierskim, usługodawcom, logistycznym lub innym podmiotom realizującym dostawy. Jeżeli tak, A jakżeżby inaczej? Ja widziałem taki film, nie wiem czy on jest prawdziwy, że Święty Mikołaj z saniami na całym świecie i wrzucił wszystkie prezenty, tylko został jeden. O ile pamiętam, to mały taki rower nie został dostarczony, ale mi się wydaje, że już w tym roku jest lepiej, wszystko zostało dostarczone.

Jeżeli tak, proszę o informacje dotyczące zakresu tych danych oraz podstawy ich udostępnienia. To jest podstępne pytanie, powiedziałbym. I tutaj, mimo szczerej sympatii do naszej czytelniczki, ja bym się uchylił od odpowiedzi i zaraz wytłumaczę dlaczego. Nie chcielibyśmy do końca odpowiedzieć na to pytanie. Uważam, że Tomasz odpowiedział w wystarczającym zakresie. To znaczy większość rzeczywiście tych przesyłek jest dostarczana osobiście. Tam są pewne Elementy związane z ogólną teorią względności, jak to wygląda czasoprzestrzennie. I czy wszyscy mają komin. Tak, i czy wszyscy mają komin, zwłaszcza że teraz są te przepisy, które te kominki każą niestety z domu wyrzucać, ale też pamiętam, że raczej też Mikołaj jest prośrodowiskowy, więc również jest kwestia omijania tego.

I rzeczywiście jest to na północy, ale jednak przynależy do jakiegoś państwa. Chociaż tutaj może ma informacja jakaś ta nasza czytelniczka, których my nie mamy, że na przykład jest to daleko dalej na północy niż nam się wydawało. W każdym razie pytanie brzmi tak. Jeżeli, załóżmy, że jeżeli, to proszę o przedstawienie podstawy prawne możliwiającej przekazanie tam danych. Interesuje mnie w szczególności, czy stosowane są standardowe klauzule umowne lub inne mechanizmy gwarantujące odpowiedni poziom ochrony. Tutaj sytuacja jest prosta, bo rzeczywiście mamy Japonię, mamy Finlandię.

Także ewentualnie to jest wszystko dzieje się, całe zarządzanie danymi dzieje się w ramach tutaj RODO. Zresztą nawet jeżeli ten podmiot byłby poza EOG to pytanie czy w ogóle mieliśmy do czynienia z transferem skoro nie mamy tutaj dwóch podmiotów po obu stronach tylko po prostu samego administratora poza EOG. Inną oczywiście kwestią byłoby czy należy by stresować RODO bo wtedy oczywiście odpowiedź byłaby Pozytywna. Natomiast mam nadzieję, że tutaj akurat proste pytanie z naszej strony, krótka piłka. Jak najbardziej jest to reżim rodowski. I pytanie kolejne. Okresy przechowywania danych. Myślę, że tu jakieś niezłe szkolenie musiała przejść ta czytelniczka. To nie czytała nasz portal.

Czyli nie ma tam marketingu, Możemy uspokoić czy jakiegoś transferu do podmiotów trzecich. I też możemy Państwa uspokoić, bo z tego co wiemy, a tematami RODO zajmujemy się naprawdę od dawna, nie słyszeliśmy, żeby Święty Mikołaj te dane sprzedawał nie tylko do marketingu, ale żeby był zaciągany przez sztuczną inteligencję. Jeszcze nie. Tutaj mamy Świętego Mikołaja. Cały czas przypominam o tym, To jest inna optyka. List dostaliśmy, proszę Państwa, świeżo przed audycją, więc tutaj na gorąco zmieniliśmy temat. Chociaż pozostajemy w duchu świątecznym, jak Państwo widzicie i słyszycie. Natomiast z uwagi na brak czasu chcieliśmy się zwrócić oficjalnie do fińskiego organu ochrony danych osobowych z zapytaniem, czy były incydenty.

Natomiast sprawdziliśmy w prasie, sprawdziliśmy w sprawozdaniach fińskiego organu i takich incydentów nie mieliśmy. Stąd też pytanie wcześniej o kulturę przetwarzania danych osobowych. Wydaje się ona na tyle wysoka, że do takich incydentów właśnie jak wycieki danych, jak jakiś phishing, jak inny rodzaj scammingu, no nie dochodziło. Tak, ale też żeby Państwa uspokoić, zadamy to pytanie, zobaczymy jak szybko spłynie odpowiedź, jeśli w miarę to przekażemy z całą pewnością. I pytanie dotyczące realizacji prawa, realizacji prawa do usunięcia danych. Czy jako rodzic mogę skutecznie wystąpić o usunięcie wszystkich danych dotyczących mojego dziecka, niezależnie od momentu zgłoszenia, także w grudniu, gdy jak można przypuszczać systemy mogą być wyjątkowo

Tutaj może tak odczytujemy, że trochę na usprawiedliwienie podkreślam, że moim celem nie jest odbieranie dzieciom magii świąt. Taką mamy nadzieję. Bo pytanie dotyczące usunięcia danych, jeżeli usuniemy dane za wcześnie, to po prostu.. Rozumiem, że jest teoretyczne. No teoretyczne, bo skąd będzie wiedział Mikołaj, gdzie jest ten komin? Na Boga. I podkreślam, że moim celem nie jest odbieranie dzieciom magii świąt, lecz uzyskanie przejrzystości i pewności, no rozumiem, wychowała się na naszym portalu, że dane osobowe najmłodszych są traktowane z należytą starannością, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa I z poważaniem podpis matki. Podpis matki, która bardzo chce wierzyć w magię świąt, ale jeszcze bardziej w RODO. Zresztą list zamieścimy też pod naszym podcastem. Tak, list będzie zamieszczony.

Ja może zanim spróbujesz odpowiedzieć na to pytanie, czy spróbujemy odpowiedzieć, od razu powiem tak. Ja nie zakładam złych intencji świętego Mikołaja, więc myślę, że ta staranność, on już ma wbudowaną staranność Swój własny system, wewnętrzny system i zasady postępowania, więc z całą pewnością nie doszukiwałbym się tutaj złych rzeczy. Co do usunięcia, raczej bym przestrzegał przed zbyt szybkim usunięciem, bo jeżeli zleciliśmy jakąś usługę i ta usługa jeszcze nie została zrealizowana, no to on nie może usunąć tych danych. Także prośba o nieawanturowanie się, jeśli się okaże, że na przykład znowu dostaliśmy kolejne skarpetki. To nie jest wina Świętego Mikołaja. To nie jest tak, że on na skutek usunięcia danych sobie coś skonfabulował, bo tak jak powiedzieliśmy nie korzysta ze sztucznej inteligencji.

Więc ja przypuszczam, że to... Znaczy też nie do końca znamy postawy prawne przetwarzania, bo oczywiście tutaj wszystko zależy od tego. Pamiętajmy, że artykuł 17, usunięcie danych, tak zwane prawo do bycia zapomnianym, nie jest prawem bezwzględnym. To znaczy, nie do końca wiemy też, jak działają te systemy wewnętrzne i wysyłkowe, logistyczno-magazynowe Świętego Mikołaja. Jeżeli Święty Mikołaj jest administratorem tych danych, czyli ma jakieś cele podatkowe, rachunkowe, nie wiemy do końca jeszcze, jakim regulacjom podlega ze względu na swoją formę prawną. Japońskim. To być może jest tak, że jeżeli te dane są na tzw. C, czyli obowiązku prawnym przetwarzane, to on tych danych przez ...przez pewien czas usunąć nie może. Natomiast jeżeli podstawą byłaby zgoda, oczywiście zgoda może być wycofana w każdym czasie.

Więc dużo zależy od podstawy prawnej. Pamiętajmy, że raczej mamy tą automatyczną retencję, tą granicę wiekowo-wiarową, po której są te dane zapewne usuwane. Natomiast myślę, że biorąc pod uwagę tutaj kulturę przetwarzania danych osobowych, też w samej Finlandii, no to taki wniosek z pewnością byłby rozpatrzony w terminie wynikającym z dwunastki RODO i pani otrzymałaby stosowną odpowiedź. W odpowiednim czasie, biorąc pod uwagę, że jest to Skandynawia i wszystkie prawa są tam realizowane raczej bardziej wzorcowo niż mniej, więc... Proszę być spokojnym, a przede wszystkim ufać w to, że prezent dotrze na czas, a prawa dziecka są zachowane. Ja myślę, że udało nam się przynajmniej częściowo Panią uspokoić.

Oczywiście list opublikujemy, tak jak mówiliśmy, a nasze odpowiedzi już Pani usłyszała. Na zakończenie bardzo dziękujemy za cierpliwość, za wysłuchanie nas i w zasadzie dziękujemy za Za cały rok, bo jest to ostatni odcinek nasz przedświąteczny i w starym roku. Także bardzo dziękujemy. Życzymy dobrego przetwarzania danych, dotarcia prezentów, niepomylenia kominów i wszystkiego tego, co jest dobre. Braku incydentów. Braku incydentów i tego, żeby było wszystko dobrze i żeby nam się generalnie wszystkim wiągło. I żeby te listy dotarły do Świętego Mikołaja wszystkie. Tak, żeby dotarły i żeby Żeby to były dobre listy i trafione prezenty.

Pokazano wszystkie 17 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.