Mówię, więc jestem #OnetAudio
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. Do Resetu znowu zawitała Gosia Majewska - językoznawczyni, wykładowczyni w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziś opowiada o ciekawych kwestiach przez pryzmat swojej nowej książki "Myślę, więc jestem". Nasza Gościni twierdzi, że to pozycja, dla osób, z którymi nie możemy się dogadać. Dlaczego mamy trudności w komunikacji? Jak "zobaczyć drugą osobę" za pomocą języka? Małgorzata Majewska rozwinęła także temat braku strategii na rozmowę czy ciekawości w języku. Puenta? Pozwól innym mylić się na swój temat. Jednak to nie wszystko, co wartościowego znajdziecie w tym odcinku.
Myślę, że takie zdanie dla mnie, które było bardzo odkrywcze, może dla Państwa też będzie, to jest takie zdanie, pozwól się innym mylić na swój temat. Zatrzymaj się na chwilę. Przejrzyj się swojemu ciału i psychice. Spróbuj zadbać o równowagę. W naszym podcaście rozmawiamy z ludźmi, których doświadczenie i wiedza mogą być dla nas wartościowym drogowskazem na drodze do samoświadomości. Ania Malinowska i Ola Brzozowska zapraszamy na RESET. Ze mną dzisiaj w studiu Małgosia Majewska, językoznawczyni, specjalistka w dziedzinie komunikacji werbalnej i niewerbalnej, autorka książki Mówię, więc jestem.
Więc zachęcam Państwa bardzo serdecznie do tego, żeby tą książkę nabyć, bo myślę, że to będzie wspaniały przewodnik właśnie po tym, jak W ogóle zacząć się rozumieć, no bo właśnie chyba to o tym. Tak, ale wiesz, ja też myślę, że ta książka jest fajnym prezentem dla kogoś, z kim my się nie możemy dogadać, bo kiedy rozmawialiśmy z wydawnictwem, to wydawnictwo bardzo wyraźnie mówiło o tym, że tę książkę będą kupowały kobiety. Ta książka już jest drugi miesiąc na rynku, mogę się pochwalić, że już jest do dróg, ale dostaję bardzo dużo komunikatów od mężczyzn, że podczytali dziewczynie żonie, żebym nie mówiła, że czytali, ale... I mam takie wrażenie, że bardzo często właśnie, jak są jakieś konflikty w rodzinie, to z tego co wiem, osoby, które przeczytały tę książkę, kupują ją na prezent, bo ona może dać taki fundament do tego, żeby w ogóle zastanowić się, dlaczego my się nie możemy dogadać.
I teraz jak wiemy, że tak się możemy różnić w tym widzeniu świata, to już, na przykład ja bardzo chęcam w tej książce tego, żebyśmy gadanie zaczęli od słuchania. Żebym ja wysłyszała w twoim języku, co dla ciebie jest ważne i zadała sobie pytanie, czy mam zgodę na to, że to, co dla ciebie jest ważne, jest ważne dla mnie i wtedy się dogadamy. A jeżeli nie mam zgody, to też mam narzędzie, żeby ci zasygnalizować. Myślę, że w ogóle ten temat też takiej neuroróżnorodności, też trochę o której wspominasz, osoby powiedzmy w naszym wieku, one wcześniej też nie miały takiego dostępu do tej wiedzy, prawda? To teraz mam wrażenie, że jest dosyć takie powszechne, że diagnozuje się dzieci czy właśnie dorosłych, ale zobacz też jak to, czego się opisałaś, ta sytuacja, czy to w jaki sposób twój mózg postrzega świat, jak wiele osób w podobny sposób, z podobnymi sytuacjami się boryka, które są naprawdę początkiem gigantycznych konfliktów.
Ale też nie mieli narzędzi, żeby zrozumieć, prawda? Nie mieli narzędzi, tak. Bo np. dla mnie takim dużym odkryciem był ten początek, kiedy zaczęto mówić o introwerteryczności. Ja byłam wychowana w takim domu, w którym obowiązkowo spędzanie czasu oznaczało imprezy. Moi rodzice byli bardzo imprezowi, później też moje życie było takie, że zawsze ktoś był, nasz dom był otwarty i dopiero kiedy wiesz, gdzieś przeczytałam czym jest introwertyczność i ja zobaczyłam, że te imprezy mnie po prostu męczyły. Wiesz, wydrenowały cię z energii życiowej po prostu. Tak, ale zobaczcie państwo co tu się dzieje. Kiedy ja mogłam zobaczyć, że tak naprawdę ja się nie bawię na tych imprezach albo ja nie odpoczywam na takich wakacjach, gdzie cały czas jest melanż? No dopiero wtedy, kiedy miałam język na to, prawda? Bo z jednej strony też słyszę ze strony psychologów, że jest moda, nie wiem, wszyscy są nagle ADHD albo wszyscy mamy, nie wiem, narcystyczne skłonności i to jest jako zarzut, że to traktują ludzie jako etykietkę, żeby się zasłonić, a ja bym powiedziała odwrotnie.
Nawet czytanie książek o tych, nawet jak się zdiagnozujemy, nawet jak źle, to sam fakt, że czytamy, czyli mamy język na to, żeby zobaczyć, ty możesz mieć inaczej niż ja, po prostu. Ja też sama wielokrotnie, wiesz, dopóki nie zobaczyłam, bo to teraz się ładnie nazywa, prawda, neurorodność czy neurotypowość, Ale jakby wcześniej też się złościłam, tak? Bo dla mnie na przykład, okej, ja nie widzę przestrzeni, ale na przykład obsesyjnie potrafię wysłyszeć w języku różne rzeczy. Teraz oczywiście mam narzędzia z racji zawodu, ale wcześniej też. I do szału mnie doprowadzało, że na przykład ktoś tego nie słyszał. Mówię, tak powiedziałeś. Nie, inaczej powiedziałem. A ja pamiętam struktury, no mówię, teraz pamiętam z racji zawodu. I teraz wydaje mi się, że to, co jest taki fajny moment, że my w języku za pomocą gramatyki, za pomocą słów możemy zobaczyć, jak ty masz.
Czyli ja mogę zobaczyć, co jest dla ciebie ważne. Możemy się zbliżyć do siebie w ten sposób. Tak, ale wiesz co, możemy zobaczyć głębiej. Ja mogę podać taki przykład. Teraz w naszym gronie prywatnym para naszych znajomych spodziewa się dziecka. I jest to duże zaskoczenie dla tych znajomych, dlatego że lekarz powiedział naszej koleżance, że Nie ma opcji. No to wspaniała nowina, rozumiem. Tak, tak, tak. I oni się bardzo, bardzo cieszą. I teraz zobacz, no każdy z nas to przeżywa na swoją stronę. Ja, ponieważ mam dosyć trudną historię swojego macierzyństwa, więc zareagowałam oczywiście lękowo. Z taką troską, to znaczy nie powiedziałam do młodych rodziców, co się wydarzy, ale do bliskich mnie sobie powiedziałam, słuchaj, no bo może to się, może to, może tamto. Natomiast druga osoba, która ma potrzebę bardzo dużej sprawczości, natychmiast mnie zgasiła. Tak. Nie przesadzaj!
To znaczy osoby, które towarzyszą na przykład w Lemku, to są osoby, które używają czasowników niedokonanych i mają zgodę na wahanie w języku, na bycie. Powiedz przykład właśnie. No, bo zobaczcie państwo, to jest taka prosta sprawa, nie? Nawet ten przykład podaję w książce, że jeżeli ja mówię do ciebie, Ola, piję kawę, nie? Czyli mamy czasownik w teraźniejszym czasie, to teraz ty możesz powiedzieć, no to jak już wypiłaś, prawda? No to chodź, prawda? No to już kofeina ci dotarła do mózgu, czy nie? Czyli możesz odebrać tą kawę jako fakt, że ja piję po to, żeby dostać strzał kofeiny i się obudzić. Piję kawę po coś. Tak. A dla mnie piję kawę albo piję sobie kawę jest detalem mojej przyjemności.
Tak, to jest czas dla ciebie. Tak, i to jest taki detal, że ja nie będę teraz działać, bo ja, uwaga, piję sobie kawę. I ja, słuchajcie, państwo, tak naprawdę nawet nie muszę pić kawy. Nie? Tylko to może być taki frazologizm na to, że ja potrzebuję nie działać przez chwilę. A, Gosia, czy ty o tym nie pisałaś u siebie na Instagramie? Mogłam o tym pisać. Pisałaś o tym, że... Już się pamiętam. Ja też od razu państwa bardzo serdecznie zapraszam, bo bardzo wiele ciekawych treści właśnie wokół języka jest też u Małgosi na Instagramie. Tak, i na Facebooku jest taka strona Małgorzata Majewska Językobranie i ja tam bardzo często też państwo zadaję pytanie. Na przykład teraz bardzo mnie poruszyło w języku, że zobaczyłam, że my właściwie nie mamy strategii na odmowę. To znaczy, że bardzo wiele sytuacji, kiedy ktoś kogoś o coś pyta i druga strona odmawia, jest przeżywana jako odrzucenie.
Tak, tak, tak. Ja sama mam z tym problem. Nie rozwinę w ogóle ten temat, bo wczoraj rozmawiałam też, byłam na takim spotkaniu świątecznym i rozmawiałam w gronie kobiet. Bo co chwila podchodzili panowie starsi od nas, już troszeczkę podchmieleni i próbowali się w łaski wkupić różnymi komplementami. Komplementy na szwagra. Dokładnie, komplementy na szwagra. I my tak zaczęłyśmy rozmawiać, że jak nawet w takiej sytuacji dać do zrozumienia, Właśnie jakimś nachalnym mężczyzną, bo to mówię tylko o jednym kontekście w ogóle, bo takich odmów to jest oczywiście, wiesz, rodzina, dzieci, partnerstwo, wszystko. Zwróć uwagę, że może być też tak, ja ich nie bronię tych mężczyzn, ale może być tak, że dla nich seksualizacja i komplementy seksualizujące są strategią, którą wydobyli z domu, bo chcą być fajni.
Ale ja zresztą opowiem państwu historię. Wczoraj na zajęciach powiedziałem studentka i ta historia mnie wstrząsnęła. Mianowicie młoda dziewczyna, 20 lat, śliczna blondynka, pracuje w jednej z galerii krakowskich, w Krakowie, znaczy nie w galerii krakowskiej, tylko w jednej z galerii, na tak zwanej wyspie. Czyli rozumiem, że tam każdy może wejść. I ona opowiada o tym, że ma powszechne doświadczenie, że przychodzą tacy panowie, tak zwani dziadersi. I właśnie takie, wiesz, kawałki na szwagra. Takie, no, przepraszam wszystkich szwagrów, ale to jest takie grubymi nici, wiesz, w sensie tylko goździka brakuje. I to są takie kawałki i seksistowskie, po pierwsze, bardzo ją seksualizujące, ale też bardzo często wulgarne i zapraszające do seksu. A równocześnie ta studentka jest wychowana przez babcię, że należy być grzecznym i miłym dla dorosłych. Ci panowie są w wieku jej ojca, tak?
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Małgosia Majewska przedstawia się i opowiada o swojej książce, Mówię, więc jestem, która zawiera wiedzę na temat komunikacji werbalnej i niewerbalnej.
Małgosia Majewska opisuje treść swojej książki, w tym ochronę granic i kulturowy kontekst.
Małgosia Majewska omawia neuroróżnorodność i jej wpływ na konflikty komunikacyjne.
Małgosia Majewska podaje przykłady konfliktów i opowiada o własnej doświadczeniu z introwerterycznością.
Małgosia Majewska omawia znaczenie języka w zrozumieniu innych i strategie odmowy.
Małgosia Majewska opowiada o doświadczeniach z seksualizacji i komplementów w kontekście komunikacji społecznej.
Małgosia Majewska podsumowuje tematy dyskusyjne i zaprasza do kolejnej części podcastu.
Drugiej części naszego podcastu bezpłatnie możecie posłuchać w aplikacji OnetAudio.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„ Drugiej części naszego podcastu bezpłatnie możecie posłuchać w aplikacji OnetAudio."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu.
Do Resetu znowu zawitała Gosia Majewska - językoznawczyni, wykładowczyni w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziś opowiada o ciekawych kwestiach przez pryzmat swojej nowej książki "Myślę, więc jestem". Nasza Gościni twierdzi, że to pozycja, dla osób, z którymi nie możemy się dogadać. Dlaczego mamy trudności w komunikacji? Jak "zobaczyć drugą osobę" za pomocą języka? Małgorzata Majewska rozwinęła także temat braku strategii na rozmowę czy ciekawości w języku. Puenta? Pozwól innym mylić się na swój temat. Jednak to nie wszystko, co wartościowego znajdziecie w tym odcinku.