Mentionsy Mentionsy
RESET
RESET

Idea slow travel #OnetAudio

30.03.2023 ·16 min 11 s

W nowym odcinku Resetu przyjrzymy się bliżej idei slow travel, która przyświeca portalowi Slowhop. Jego właścicielką i pomysłodawczynią jest Ola Szałek. "Slow travelerka" zachęca do wyjazdów tego typu przekonując, że wcale nie muszą być droższe od tradycyjnych. Opowiada również, czym jest pracokracja i czy odklejenie się od cyfryzacji w trakcie podróżowania ma w ogóle sens. Poznaj slow travel już teraz, a kto wie - może polubisz ten sposób podróżowania?

Cześć, tu Ania. Cześć, tu Ola. Witamy serdecznie w kolejnym odcinku RESETu, a dzisiaj mamy temat idea slow travel. A rozmawiamy z Olą Szałek, założycielką Slow Hop i autorką Nie sypiam byle gdzie, kompendium niespiesznego podróżnika oraz przewodnika po Warmii i Mazurach odatki od miasta. Cześć, witam serdecznie. Olu, to może na początek wyjaśnij nam, czym jest ta idea slow travel i w ogóle idea slow hop. Idea slow travel to jest właściwie pochodna całego tego ruchu slow, który się pojawił gdzieś tam w latach 70-tych we Włoszech. To Włosi mają takie pomysły, żeby dolce far niente, czyli słodkie nic nie robienie i cieszenie się kuchnią i życiem.

Więc kiedy przy schodach hiszpańskich miał powstać nowy McDonald, to Włosi się zdenerwowali i była duża demonstracja przeciwko Szybkiemu jedzeniu, które zastępuje powoli takie naprawdę jakościowe, dobre jedzenie włoskie. I wtedy właśnie z tego buntu się narodził cały ruch slow. A potem slow tak migrowało na różne dziedziny życia. I w tej chwili mogę wam powiedzieć, że oprócz slow travel, którym ja się zajmuję, jest też slow pedagogika, slow sex. Mnóstwo rzeczy slow, które oznaczają nic innego jak jakość. I uważność taką chyba też, prawda? Uważność, jakość, czułość i relacje. Pięknie powiedziane.

Ale ja tak jeszcze chciałam spytać o początki. W ogóle skąd się, wiesz co, w was narodziła ta idea, żeby się czymś takim zająć? Czy to było spowodowane Z jakąś sytuacją życiową, zawodową, jakimiś przemyśleniami, bo to też takie może być ciekawe, czy to się jakoś tak urodziło. To się urodziło paradoksalnie z wycieczki all inclusive do Turcji. Wiecie, no to jest tak, że to all inclusive to jest tak naprawdę 90% turystyki, mówię to turystyka masowa, no tutaj nie ma co się czarować. Slow travel, czyli to takie postawienie na wartość, na jakość i tak dalej, to jest tylko 5, może do 10 w tej chwili procent, bo to rośnie teraz to zainteresowanie ludzi. Ale prawda jest taka, że większość z nas jeździła na takie wyprawy właśnie gdzieś tam spakowane, właśnie all inclusive, gdzie człowiek... My akurat wędrowaliśmy między trzema restauracjami na potężnym obszarze, to było w Side w Turcji.

No to wszyscy wtedy kupują takie projekty stodów albo domków modułowych, czyli budujemy to samo, po prostu od siebie zrzynamy. Dla nas najważniejsza jest unikalność, czyli jeżeli już stodoła to musi być to już w tej chwili naprawdę coś unikalnego, żebyśmy my to przyjęli na slow hopa i zdecydowanie wolimy takie miejsca odrestaurowane niż właśnie kolejny taki sam projekt. To na pewno to jest dla nas bardzo ważne. No i coś, co się pojawiło po pierwszej wtopie na slow hopie. O, nawet się zrymowało. Mieliśmy taką sytuację, że to było jakieś miejsce na Podhalu, bardzo piękne, z piękną historią i pamiętam, jak była zrobiona jedna z pierwszych rezerwacji na slow hopie, która mnie niesamowicie ucieszyła, bo na dwa tygodnie, letnia, więc ludzie pojechali, słuchajcie, z przyjaciółmi na dwa tygodnie

I zadzwonili z tego wyjazdu, że są załamani, bo była wtedy remontowana droga i cały ruch był puszczony akurat pod ich domem, pod tym domem, który wynajęli. I byli załamani, bo to nie na tym polega odpoczywanie i slow. I wtedy zaczęliśmy sprawdzać lokalizację już tak konkretnie, czyli czy obok nie ma budynków, które będą przeszkadzały, czy nie wiem, nie ma jakichś planowanych fabryk albo w ogóle na przykład chodowli, gdzie jest droga, czy ta droga jest bardzo ruchliwa, czy nie. Także my się też uczymy jakby przez te parę lat. Wiecie, to już jest sześć lat, no to już naprawdę my się nigdy wcześniej nie zajmowaliśmy turystyką tak jakoś zawodowo, no a tu się musieliśmy przez te sześć lat nauczyć ludzi i jednych i drugich, czyli i gospodarzy i gości.

Zostańcie z nami. W kolejnej części naszej rozmowy porozmawiamy między innymi o tym, jaką wartość dla gości ma lokalność biznesu. Czy wyjazdy slow muszą być drogie? Jakie czerpiemy korzyści ze slow podróżowania? Co to są pracokacje? To nie koniec. Drugiej części naszego podcastu bezpłatnie możecie posłuchać w aplikacji OnetAudio. Ściągnij aplikację i posłuchaj najciekawszych rozmów.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.