Mentionsy Mentionsy
RAP20
RAP20

MEEK, OH WHY? Czy nadal jest go dwóch? RAP20

22.10.2024 ·38 min 45 s · 12 rozdziałów

Czy utożsamia się jeszcze z tekstami z pierwszych płyt, jak wyglądała droga do najnowszej – „Wszystko w swoim czasie” – a także jak wygląda powstawanie rapowego, koncepcyjnego albumu w 2024 roku. Meek, Oh Why? odwiedził Matiego Fuczyło w RAP20 Radia ESKA. Słuchajcie! RAP20 w pełnej wersji – na żywo w każdy poniedziałek o 23:00 w Radiu ESKA.

27:55 · Produkcja i współpracownicy 2

Ale przyznam też, że właśnie tak jak podkreślam przełomowość tego momentu, ja zawsze byłem dosyć władczy w studio. Musiałem mieć to wszystko według swoich koncepcji, harmonicznie, melodycznie. Tam nie było przestrzeni, żeby ktokolwiek jeden dźwięk z tego zmienił. Jakaś taka była we mnie wizja właśnie. Ale też w tym procesie, w sumie tak jak ten tytuł, wszystko w swoim czasie, właśnie to co ten tytuł dla mnie zaczął znaczyć w trakcie, kiedy dobierze się odpowiednie grono ludzi wokół siebie, którzy właśnie rezonują na podobnych falach i wnoszą właśnie coś do projektu i właśnie daje się temu jakby zaufanie, że jest dużo rozmowy na temat idei, wspólnej koncepcji, którą tworzymy, to nagle właśnie zaczyna to samo z siebie wynikać Też na przykład niektóre pomysły, które proponowali biesy, długo mi się nie podobały i musiałem z nimi na przykład miesiąc, dwa miesiące, nie mówiąc nic na ten temat, żyłem z tym i zastanawiałem się, czy właśnie to jest moment, w którym ta moja władczość wewnętrzna ogranicza rozwój mojej muzyki, czy właśnie ona mi wysyła sygnał, żeby jednak nie dopuszczać do rzeczy, które wykraczają poza jakieś granice, które się same we mnie narysowały.

Ale właśnie wszystko w swoim czasie. Zrozumiałem to, że jakby to nie było do końca zdrowe uczucie. Ja cały czas chciałem coś chyba jednak światu bardzo mocno udowadniać i przez to przemawiały ludzkie jakby cechy, bo dopiero w tym momencie, kiedy właśnie oddałem więcej przestrzeni niż kiedykolwiek, także nawet niektóre piosenki, ja w ogóle ich nie produkowałem, tylko napisałem właśnie tekst i jakby tylko czuwałem nad produkcją, obserwując co się dzieje. To właśnie dało mi prawdziwą radość z muzyki, bo spłynęła na mnie taka pewność właśnie, że spoko, ja jako Mikołaj jestem kreatywny, jestem może dobry w studio, ale obok mnie jest Tymek Bies, jest Jacek Bies i tak, Tymek jest świetny w graniu na syntach, Jacek jest sound designerem, który wykracza o kilkanaście procent poza moje wyobrażenia.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.