ANNA MARIA DYNER: PRZEŁOM W NATO I WIELKIE ZBROJENIE | PUNKTY ZAPALNE 12#
🔴 Szczyt NATO w Hadze przynosi przełomowe ustalenia w sprawie wydatków na zbrojenia. Gościem najnowszego odcinka Punktów Zapalnych była Anna Maria Dyner - analityczka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Ekspertka w rozmowie z Wojtkiem Mulikiem zwraca uwagę na fakty związane z bezpieczeństwem Polski. Jej zdaniem państwa NATO nie mogą dłużej polegać wyłącznie na obronę ze strony USA Donalda Trumpa. Jak konflikt na Bliskim Wschodzie wpłynie na zaangażowanie USA w pokojowe rozwiązanie wojny na Ukrainie? Czy ćwiczenia Zapad, które Rosja przeprowadzi wraz z Białorusią będą zagrożeniem dla Polski?
I teraz znów sam Donald Trump zdaje się, że ma coraz mniej cierpliwości, tak że delikatnie to ujmę. Zaangażował się bardzo mocno w sytuację na Bliskim Wschodzie. To oczywiście też wpływa na sam proces pokojowy ukraiński. Natomiast de facto ten proces pokojowy jest w impasie. Obie strony nie ustaliły jak dotąd trzeciej tury rozmów. Rosjanie wręcz zaostrzają żądania, to znaczy całkiem niedawno... Putin nawet niedawno powiedział, że Ukraina jest częścią Rosji i zawsze była. Cała Ukraina. To swoją drogą, ale całkiem niedawno Dmitry Pieskow, rzecznik Kremla powiedział, że jeśli Ukraina nie zaakceptuje tych żądań, które otrzymała w Stambule...
No bo cóż, na marginesie Szczytu NATO Donald Trump rozmawiał z Wołodymyrem Załańskim około 50 minut. Jak to ma w zwyczaju, amerykański prezydent wydał komunikat w swoich serwisach społecznościowych i tam wyraźnie wskazał, że jakby to była dobra rozmowa, no i tak naprawdę dał do zrozumienia, że Ukraina ciągle Podkreśla to, że chce tego pokoju. Nie jest do końca pewien Rosji. Będzie dzwonił do Władimira Putina. Zobaczymy, jakie będzie jego nastawienie po tej rozmowie. Natomiast no cóż, żadnych dobrych sygnałów ze strony Moskwy w ostatnim czasie nie mieliśmy. Mieliśmy jeszcze gorsze nawet sygnały. Według szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Wesyla Maluka, Rosjanie planowali zamordowanie prezydenta Ukrainy Zeleńskiego na terytorium Polski.
I sądzę, że tak już bardzo upraszczając, Putin by mu raczej nie wybaczył bliskich kontaktów poza jego plecami z Amerykanami. Co nie znaczy, że Łukaszenka w ten sposób nie będzie szukał legitymizacji dla siebie, których od pięciu lat, w zasadzie za chwilę, Nie ma i co nie znaczy, że nie będzie chciał się pokazywać jako ważny gracz co najmniej formatu regionalnego. Natomiast ja myślę, że tutaj ten stopień zależności wojskowej, gospodarczej i politycznej również jest na tyle duży, że na żadne próby ogrania Rosjan czy ogrania Putina Łukaszenka sobie nie może pozwolić. I co najgorsze w tej całej historii, chyba dla niego również, jest to, że on sam doprowadził do tej sytuacji w ciągu ostatnich pięciu lat. We wrześniu odbędą się na Białorusi ćwiczenia Zapad, które jak wiemy poprzednim razem skończyły się w taki sposób, że Rosjanie zostawili sprzęt, a następnie wykorzystali go do ataku na Ukrainę.
Natomiast oczywiście ćwiczenia zapad W tej formule prowadzono do 2009 roku co cztery lata. One zawsze były wyzwaniem dla państw natowskich, a już zwłaszcza te z roku 2017 czy te z roku 2021, gdzie choćby sam scenariusz, zwłaszcza z 2017 roku, wskazywał, że za potencjalnego przeciwnika uznawane są państwa wschodniej flanki NATO, czyli tak naprawdę w tamtym scenariuszu Polska i Litwa. Im więcej będzie ze strony Białorusi i Rosji w sprawie tych ćwiczeń dementii i takich uspokojeń, tym bardziej powinniśmy się jednak niepokoić, no bo pamiętamy jak wyglądała sytuacja w kwestii napadu na Ukrainę. Do samego końca Putin twierdził, że jest to prowokacja Zachodu i w ogóle nie ma takich planów. To fakt, natomiast ja myślę, że znów sygnały o tym, że coś złego może się dziać wokół Ukrainy rozpoczęły się tak naprawdę jeszcze wiosną 2021 roku, kiedy też był taki miesiąc w kwietniu, kiedy Rosjanie zgromadzili duże siły i środki, potem się wycofali, część tego sprzętu potem została użyta w trakcie ćwiczeń zapad.
Jak pani uważa, czy Putin upatruje ten konflikt na Bliskim Wschodzie jako jakąś swoją szansę? Myślę, że ani szansę, ani zagrożenie. To znaczy, pewnie Putin się trochę obawiał, że wypadnie z takiej roli troszkę pośrednika pomiędzy Iranem i Stanami Zjednoczonymi. Zobaczymy, jak będzie. Natomiast Putin się dość mocno zdystansował, w sensie Rosja się zdystansowała od tego konfliktu od obu stron. Bardzo ciekawe wypowiedzi Putina w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Mogliśmy posłuchać również o tym, że Izrael jest państwem rosyjsko mówiącym, co bym na miejscu władz Izraela potraktowała raczej jako groźba, a nie że jakiś taki chwalenie się tą sytuacją. Był minister spraw zagranicznych Iranu kilka dni temu w Moskwie i też w zasadzie było widać ten pewien dystans.
Dlatego, że za wcześnie jeszcze jest mówić o jakimkolwiek zwrocie w polityce amerykańskiej i pewnie tu bardziej by się nadał i właściwą osobą byłby ktoś, kto się zajmuje samą polityką Stanów Zjednoczonych. Ale sama sytuacja jest bardzo interesująca również wewnętrzna w Rosji. FSB miało uzyskać zezwolenie na tworzenie nowych aresztów śledczych i to masowo w całym kraju, także własnego systemu transportu więźniów. Czy to oznacza, w takim razie tak jak twierdzą niektórzy komentatorzy, że Putin po prostu przygotowuje grunty pod nowe gułagi i to jest jakiś wstęp do masowych represji? Tutaj znowu bym była bardzo ostrożna, bo jakby i tak ten system penitencjarny rosyjski ma niewiele wspólnego z tym, o czym myślimy myśląc o państwach europejskich.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.