53. Kiedy wolno wziąć ślub? O rozmowie Chajzerów
Ach, co to był za ślub! Piękna para - jak z żurnala. Ona młoda, on - niewątpliwie - młody duchem. Ona zapomniała kwiatów, on opowiada jej o pizzy z kebabem. Ona uśmiecha się i komplementuje jego niebieskie oczy, on zaś wspomina wschód Słońca na Hawajach. Gdy ona zastanawiała się czy jest doktorem nauk, czy medycznym - on, rozprawiał o licznych telefonach do kurii.Ślub który miał się nie odbyć. Jest cudem. Oni są cudami, cudowni, cudem na siebie trafili. Nie ma przypadków. Są tylko znaki.Wolni od nieetycznego stawiania diagnoz, ocen czy niemerytorycznych tez pochylamy się nad nową IT COUPLE polskiego show-biznesu.Czy istnieje okres czasu wymagany do spędzenia ze sobą przed podjęciem decyzji o ślubie? Czy każda ponad kilkunastoletnia różnica wieku w parze to już grooming? Czym tak naprawdę jest "chemia" w związku i czy relacja może bez niej istnieć?Odpowiedzi na te i kolejne - niezliczone wprost pytania - znajdziecie w najnowszym odcinku!
Ale muszę przyznać, że ja znajduję w zasadzie do pewnego stopnia dużo sympatii do postaci Anielak, bo jest to postać faktycznie dynamiczna, jest to postać ciekawa, która na jakimś stopniu ona mnie rozbawia. I powiem ci, że ja na podobnym poziomie odbieram postać, która gdzieś chyba w kolejnych odcinkach nam się jeszcze będzie przejawiać, a jest to Bonnie Blue. O Jezus Maria. Ja się boję tego tematu, ale ja bym bardzo chciała go omówić tutaj na łamach naszego czasopisma. Bo to też jest postać, która w jakimś stopniu mnie rozbawia i ja doceniam to, jak wykwalifikowana w ragebaitowaniu ona potrafi być. Ja się w ogóle, o Jezus, to będzie... Ja się boję tego tematu, ale faktycznie, tak jak powiedziałam, ja bym je bardzo chciała tutaj na nasz podcast wrzucić, na nasz podcastowy ruszt.
Ja nie lgnąłem Nigdy? Z własnej woli? Nie, w zasadzie nie. Ja nie lgnąłem do niego, on do mnie przyszedł. Jak dzieci do Pana Jezusa, nie zabraniajcie im... Albo do papieżów. Tak, albo do innych patriarchów kościelnych w Polsce, jak wiemy. Wszelkie jakieś takie opinie dotyczące tego, czy jego styl dziennikarski nam leży, nie leży, no to one są wypowiadane po prostu z takiej pozycji obserwatorów, konsumentów popkultury, A nie z jakiegoś padołka psychologicznego, seksuologicznego, terapeutycznego i absolutnie nie o tym będziemy tak naprawdę dziś rozmawiać, choć gdzieś to będzie się przewijało. Dobrze, a zapytałaś mnie o to, jak mi siedzi Filip Chajzer i muszę przyznać, że dla mnie... Jak Ci siedział, może też kiedyś.
To było żenujące i dla mnie... To było takie głupie, nie? Takie, o Jezus, ja wyobrażam, to źle zabrzmi, wyobrażam sobie naśmiewać się z ataków paniki, nie? Jakby podobno Filip Hajzer tłumaczył się tym, że on się z tego nie naśmiewał, tylko chciał zaprezentować i upewnić się, czy on to dobrze rozumie. To słabo aktorsko mu poszło, no. Tak, to było bardzo beznadziejne aktorsko, to było po prostu bardzo złe, to się źle oglądało. To były takie ciary żenady dla mnie wtedy. Nie tylko ze względu na to, że to jest nieładne się z czegoś takiego naśmiewać. Ja się z tym zgadzam i w ogóle humor, który reprezentował przynajmniej w tamtym okresie Filip Chajzer, no mi po prostu, ja tego nie łapałem. To nie było dla mnie najwyraźniej, ja nie byłem osobą, wiesz, no odbiorcą tego, co on próbował tworzyć. Natomiast w takiej retrospektywie myślałem sobie nad tym, że no Filipowi Chajzerowi wtedy mocno się oberwało.
I myślałem o tym, że gdyby to nie był Filip Chajzer, tylko ktoś inny, to pewnie oberwałoby mu się mniej, bo gdyby to był na przykład, ja nie umniejszam w tym momencie Chajzerowi Juniorowi, ale gdyby to był bardziej konwencjonalnie atrakcyjny mężczyzna, na przykład jakiś Theo James, prawdopodobnie byśmy sobie mniej o tym jakoś rozmawiali, jemu się by bardziej upiekło. Ale bardziej też myślałem o tym w takiej kategorii, znowu to jest moja ocena, że gdyby to była osoba, która moim zdaniem potrafi wykazać się czy sprzedać większą charyzmą, to również inaczej to by się rozeszło. Myślę na przykład sobie też o tym, że nie każdy musi być jakimś takim królem estrady, gwiazdą sceniczną. Bo na przykład Robert Makłowicz, i tu jest mój jakiś taki hot take, ja nie jestem wielkim fanem czy zwolennikiem Roberta Makłowicza z różnych względów, ale on ma w sobie takie pokłady umiejętności czy jakieś charyzmy, że on potrafi sprzedać swoje gadanie i bajanie
To było szanujące. Mam nadzieję, że ci ludzie byli sowicie wypłaceni akurat, albo że im to w jakiś sposób pomogło. Pamiętam z oglądania różnych vlogów, że różne postacie zawsze komentowały to na zasadzie, że jeżeli zdajesz np. do szkoły filmowej albo chcesz się wkręcić w pracę w mediach, każde doświadczenie telewizyjne jest na wagę złota. Więc ja mam nadzieję, że tym ludziom to się przydało, bo absolutnie nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy w to, że to była jakaś prawdziwa hipnoza. To reality show, no strasznie zostało zmiażdżone przez krytykę, przez odbiorców, zostało zdjęte po pierwszym sezonie. Jemu jeszcze... Ale też Filip Chajzer dziwnie się zachowywał, jako rząd prowadzący. Tak, tak. Temu show jeszcze towarzyszył okropny, jeden z najbardziej paskudnych plakatów, jakie w cudzysłowie polska... On miał te oczy takie, nie?
Jak to jest, że oni są razem? Co ich łączy? Jakby ja słyszę o tym, że łączą ich dzieci, pieniądze, dom, obowiązki domowe, ale ja tego nie czuję. Mam wrażenie, że oni są ze sobą, bo muszą być. I ja nie chcę mówić, że to jest case Filipa i Bianki, natomiast to jest podobny vibe, że ja oglądając i słuchając tego podcastu, czyli tego, co oni chcieli nam przekazać i tyle nam powiedzieli, ile chcieli, pokazali tyle, ile byli gotowi odsłonić, Ja się trochę zastanawiam o co w tym chodzi, bo ja nie czuję tego Ja nie chcę powiedzieć, że nie widzę, żeby im na sobie zależało, ale to... Jezus, no po prostu ciarki żenady. Wiesz, dla mnie to jest niesamowite. O Jezus, na tylu różnych poziomach.
Philip Chajzer, o tym już powiedziałeś, ma taką tendencję do bajania. Teraz właśnie ten fragment, który w miarę na świeżo słuchałam, to była opowieść O Jezus, o tym, jak dwie dorosłe osoby miały problem zorganizować wszystkie dokumenty na dzień ślubu. Wiesz co, przejdziemy jeszcze do tego, bo to nam wróci. Przejdziemy do tego, nie? Ale wiesz co, i on o tym opowiada, opowiada, opowiada. Z 10-15 minut, bo był ten, bo była taka pani... Rzuca imionami, opisuje, że ta pani wyglądała tak, miała takie korale, coś tam, ja już teraz nie mówię dokładnie, tylko troszeczkę chcę Wam oddać vibe, że tam kiedyś był taki warzywniak, a w tym warzywniaku, a w ogóle... To jest Paweł, nie? Pojechał do Biedronki. Tak, i w ogóle znajomi pochodzą z różnych egzotycznych miejsc, ze Szwecji, bo w Szwecji jada się pizzę z kebabem, Jezus Maria, po prostu, a ja ciągle chcę się dowiedzieć, już gubię wątek w pewnym momencie, ale o czym...
To było miesiąc temu. Jakby come on, jeżeli Ciara jest w stanie ukrywać swoją zaawansowaną ciążę, to jak to jest, że Filip Chajzer nie byłby w stanie ukrywać wizerunku swojej żony, gdyby oboje bardzo tego chcieli? A jeżeli nie chcą, to znaczy, że nie chcą ukrywać tego wizerunku i chcą go upubliczniać, nie? Myślę o tym, że upublicznianie tego wizerunku, czy właśnie... Ogromny hajs, to jest dla mnie wszystko na pieniądze, straszne to jest. To jest o hajsie, jednocześnie też o pewnej zmianie optyki, czym związki po prostu są, bo to jest znowu jakiś taki powrót do tego, Do czego przyzwyczajała nas popkultura, no nie wiem, gdzieś tak idąc od lat pięćdziesiątych? Na ekranie bardzo często występował starszy, w cudzysłowie, mężczyzna i młodsza, towarzysząca jemu kobieta, trochę jakaś taka w opałach przytakująca, piękna, potrafiąca jakoś o siebie zadbać, ale stanowiąca taki ważny tutaj element dla tego bohatera, nie taka całkowicie niezależna.
Bo ja mam alergię na takie rzeczy. Bo, o Jezu, mi się przypomniał, kiedyś był taki film, Kobiety bez wstydu. Jeżeli są tutaj osoby, które nas słuchają i lubują się w bardzo złych produkcjach, to jest polska produkcja, nie wiem, circa 2019. Michał Lesień tam gra, Jacek Przypadek z Lokatorów. I on tam gra kolesia, który za jakąś sprawą jedzie na kurs do Wiednia, kurs psychoterapeutyczny. Psychoanalizy! Ja wiem! I tam ta profesor go uwodzi, a następnie mówi, że on może leczyć kobiety seksem jako psychoterapeuta. To jest ciekawe, że mężczyzn nie musi leczyć seksem akurat jako swoich klientów. Szkoda. Anyway, jest to okropny film, natomiast ja pamiętam, on nie jest w ogóle długi z półtorej godziny, pewnie nawet nie, ale kurwa, tam jest z kilka minut takiego pierdolenia, jak Michał Lesień przyjeżdża do Wiednia, to mówi, to jest Wiedeń, tutaj miasto, kiedyś królowie, cesarstwo, Habsburgowie, ale potem też jest Kraków i też opowiada dosłownie przez trzy minuty,
W Krakowie to jest tak, że wszyscy to się znają po prostu. Jezus nie. Jezu, nie mogłem tego słuchać już w pewnym momencie, bo po pierwsze, nawet z takiego kurwa głupiego punktu widzenia, Kraków to jest ponad milionowa aglomeracja, w samym mieście 700 ponad tysięcy ludzi. To nie jest fizycznie możliwe, że wszyscy się ze sobą znają. W mniejszych miastach ludzie się ze sobą nie znają. W miastach, co mają 20 tysięcy mieszkańców, ploty działają dobrze, poczta pantoflowa być może działa adekwatnie, ale to nie jest tak, że wszyscy każdego się znają. Ale przepraszam Sławek, ty znasz każdego w Pytku. To jest tak, że ty po prostu masz różnych ludzi dookoła siebie. Ty znasz różnych ludzi. Ty masz koneksje. Kurwa, masz takie nazwisko, że masz koneksje i znasz ludzi. I to się pojawia parę razy w tym podcaście. W ogóle Filip i Bianka w pewnym momencie opowiadają... Oni się dziwią.
Filip naprawdę tego nie widzi. Jakby to... A może widzi, ale nie docen... Nie wiem. Nie brzmi to dobrze. To nie jest ocieplanie wizerunku, wręcz przeciwnie. Źle to wygląda. Chciałbym Cię zapytać, po jakim czasie można wziąć ślub ze sobą? No, Chajzerowie wzięli ze sobą ślub, podjęli decyzję. Po dwóch miesiącach. Ja powiem znowu to samo, co powiedziałam a propos tego, co uważam na temat tego, że Filip Chajzer jest dwudziestolatką. W świetle tego podcastu to, po jakim czasie oni wzięli ślub, to jest ich najmniejszy problem. I to jest naprawdę mój też najmniejszy problem, że o Jezus, oni ledwo się tam pół roku znali, czy dziewięć miesięcy, całą jedną ciążę i wzięli ślub. To jest najmniejszy problem tej pary. To mnie najmniej w przypadku tego ich układu, czy tego ich małżeństwa, czy tej ich rozmowy i opowieści o tej relacji, to mnie najmniej bulwersuje, drażni i jakoś ciekawi czy interesuje.
Spodziewałem się takiej odpowiedzi. Proszę bardzo, Olga jemi z ręki, tańczy tak jak ja zagram. To jest ta chemia. My się bardzo dobrze znamy już tutaj. To w takim razie, jakie są inne sygnały, po czym innym poznać, że to jest odpowiednia osoba, z którą ja mogę wziąć ślub? Jeżeli to nie jest, wiesz, kryterium czasowe. To jest bardzo indywidualne. Myślę, że to zależy w ogóle od indywidualnych potrzeb. No są osoby, które są ze sobą... Ja uważam, że nie, nie do końca. ...że jest jakaś taka odgórna norma? Wiesz co, myślę, że tak. Myślę, że są takie rzeczy, które dobrze byłoby. Mogę ci powiedzieć, to jest dla mnie, ale to jest moja personalna jakaś opowieść. Dla mnie było ważne, żeby znać odpowiedzi na wszystkie najważniejsze dla mnie pytania. Na przykład, o Jezus, no taka podstawa. Czy chcesz mieć dzieci? Ile chcesz mieć tych dzieci?
O tym sobie myślałem, że to jest jakaś taka rzecz do sprawdzenia, to są rzeczy do sprawdzenia, zanim wejdziesz z kimś w związek małżeński. Jasne? Tak, zwłaszcza, że wiesz, ja myślę sobie o tym, że no przecież te pytania, teraz niektórzy może nas słuchają, pukają się w głowę, że Jezus, no przecież tak, jasne, wchodzę na randkę i pytam o takie rzeczy. No właśnie nie. Właśnie chodzi o to, że żeby takie pytania naturalnie padły w dobrym momencie i żeby samemu też umieć odpowiedzieć i mieć gotowość komuś, kogo dopiero poznajesz na przykład na takie pytania, no to potrzebujesz ładnych kilku miesięcy rozmawiania o ulubionym kolorze, jakiej muzyki słuchasz. Tak, jakie seriale lubisz oglądać? Najpierw jest czas na kilka miesięcy, kilka tygodni jakichś takich rozmów, nie wiem, o niczym, błahych, jakichś takich delikatnych powiedzmy, po powierzchni się ślizgających, a potem wchodzisz coraz głębiej w jakieś historie rodzinne, w jakieś tajemnice.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Ach, co to był za ślub! Piękna para - jak z żurnala. Ona młoda, on - niewątpliwie - młody duchem. Ona zapomniała kwiatów, on opowiada jej o pizzy z kebabem. Ona uśmiecha się i komplementuje jego niebieskie oczy, on zaś wspomina wschód Słońca na Hawajach. Gdy ona zastanawiała się czy jest doktorem nauk, czy medycznym - on, rozprawiał o licznych telefonach do kurii.
Ślub który miał się nie odbyć. Jest cudem. Oni są cudami, cudowni, cudem na siebie trafili. Nie ma przypadków. Są tylko znaki.
Wolni od nieetycznego stawiania diagnoz, ocen czy niemerytorycznych tez pochylamy się nad nową IT COUPLE polskiego show-biznesu.
Czy istnieje okres czasu wymagany do spędzenia ze sobą przed podjęciem decyzji o ślubie? Czy każda ponad kilkunastoletnia różnica wieku w parze to już grooming? Czym tak naprawdę jest "chemia" w związku i czy relacja może bez niej istnieć?
Odpowiedzi na te i kolejne - niezliczone wprost pytania - znajdziecie w najnowszym odcinku!