Mentionsy Mentionsy
Przemek Górczyk Podcast
Przemek Górczyk Podcast

#564 Dlaczego Moja Książka Kosztuje 2000 PLN? Walka Bokserska z Diablo - Piotr Szumowski

07.06.2026 ·1 godz 56 min · 9 rozdziałów · 1 sponsor

Piotr Szumowski to komik, który dwukrotnie okrążył świat i występował w ponad pięćdziesięciu krajach, w trzech językach. Stand-up gra zarówno na polskich scenach, jak i za granicą. Swoje podróże opisał w książkach z cyklu „Komik dookoła świata”. Jego najnowszy program nosi tytuł „Wagabunda”.Linki:Instagram: https://www.instagram.com/piotrek.szumowski/YouTube: https://www.youtube.com/@PiotrekSzumowskiTikTok: https://www.tiktok.com/@piotrekszumowskiStrona: https://piotrekszumowski.pl/Nowy program Wagabunda!Obejrzyj na: https://piotrekszumowski.pl/produkt/piotrek-szumowski-wagabunda/#reklama-Partnerem odcinka jest @RevolutBusiness. Pobierz Revolut Business za darmo i odbierz 500 zł na start - https://www.revolut.com/pl-PL/business/rb/przemek/Materiał sponsorowany. Promocja obowiązuje do 29.06.2026 dla nowych użytkowników. Warunki promocji i regulamin dostępne są pod linkiem powyżej. Więcej informacji na temat usług świadczonych przez Revolut Bank UAB znajdziesz na stronie https://www.revolut.com/pl-PL/Pamiętaj, że aby otrzymać bonus musisz ukończyć aktywację konta Revolut Business i dostarczyć wszystkie niezbędne dokumenty.#wspolpracareklamowa --Wejdź na https://hecato.pl/e561 i zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy.Współpraca: [email protected] materiały znajdziesz tutaj: https://www.instagram.com/przemekgorczyk/#autopromocja 🎧 Słuchaj na YouTube: https://youtu.be/raeW62jJDOQ---Spis treści:00:00:00 Dzisiaj w odcinku00:02:59 Piotr Szumowski00:03:55 Podróż dookoła świata za 50 tysięcy złotych00:05:43 Hostelowe doświadczenia00:09:30 Najbardziej odklejony plan – Antarktyda00:12:32 Świadomy wybór ignorancji00:17:13 Moja "kariera" bokserska i walka z "Diablo"00:22:38 Doświadczenie wejścia na ring00:26:51 Kulisy walki z Diablo00:33:13 Książka, która kosztuje 1000-1500 zł00:39:45 Polskie przyzwyczajenia za granicą00:41:49 Nietypowy plan podróżowania00:49:02 Co podróż zmienia w człowieku00:51:04 Relacja z żoną pod presją podróży00:57:34 Podróżnik to ktoś, kto nie przejmuje się błędami01:00:36 Z czego ludzie się śmieją w różnych krajach01:02:20 Cenzurowanie w Kanadzie01:06:37 Tajlandia, Oman, Malezja – poważne konsekwencje01:13:46 Hejter w realu w Lublinie01:16:23 Dlaczego Przemkowi ciężko się rozmawia z komikami01:20:00 Brand i marketing – chaos jako imidż01:28:21 Heckler na scenie i interakcje z widownią01:32:37 Challenge na ulicy i rozpoznawalność01:40:04 Samotność w Japonii01:42:36 Bary z kelnerkami Pikachu01:45:23 Tentacle porn – efekt japońskiej cenzury01:48:57 Śmianie się z żartów – kłamstwo czy nie01:52:29 Żart o psie i 40 milionach dolarów#standup #podróże #komedia #rozwój

0:00 · Wprowadzenie i przedstawienie Piotra Szumowskiego 1

No. Zaraz po tym jak równie szybko założysz tam swoje nowe firmowe konto bankowe. Najprościej będzie tak. Klikasz w link w opisie tego podcastu, pobierasz aplikację Revolut Business, przechodzisz przez łatwy proces rejestracji i doładowujesz konto jednym groszem. Żadnego chodzenia do placówki i ton papierów, które musisz wydrukować i podpisać w 17 miejscach. Jak prościej się nie da. W zamian dostajesz 500 złotych bonusu na dobry początek korzystania z konta, który naprawdę ułatwia prowadzenie biznesu. A jak myślisz, że o nie, wszystko stracone, bo mam już konto firmowe w innym banku, to uprzejmie informujemy. Drogi przedsiębiorco, można mieć dwa konta firmowe i przynajmniej jedno z nich warto mieć w Revolut Biznes.

11:58 · Odpowiedzi na pytania i rozmowa 2

Kiedyś pojechaliśmy na jakąś trasę wspólną i przy zakrapianych nocach zaczęliśmy kokietować kto jest silniejszy. A się zdarzyło tak, że mój brat to podsłuchał, a mój brat organizuje gale bokserskie, Biznes Boxing Polska. I jak tak trochę podsłyszał naszą rozmowę, gdzie dwóch debili mówię, ja bym ciebie pokonał, a ty mnie, powiedział, jak chcecie, to możecie się sprawdzić. I powiedział, że macie, ustaliliśmy, że za trzy miesiące spotykamy się w ringu. Ani ja, ani on, nie mieliśmy żadnego doświadczenia. I po prostu poszliśmy na całość, no. I sobie to był taki moment, że następnego dnia po prostu wstaliśmy na kacu. Ja to tak trochę wiesz, Koloryzuje, ale ładniejsza historia, gdzie wstajemy na kacu i od tamtego momentu ja mam trzy miesiące absolutnie zero alkoholu, absolutnie zero papierosów, po prostu pełna dieta, treningi osiem razy w tygodniu.

Osiem razy w tygodniu? Tak, więcej niż dwa razy dziennie. Tak i po prostu robimy to na 100% i trzy miesiące później weszliśmy na ring i rzeczywiście była to taka kulminacja takich naprawdę ostrego obozu przygotowawczego i wygrałem. To jest ogromne jolo. Tak no, no tak no. Ale super było. Każdemu polecam taką przygodę. I zresztą przyszedłem trochę tutaj promować swój special, który będzie 7 czerwca, premiera. Zapraszam. Czyli dzisiaj. Czyli dzisiaj, tak jest. Chyba, że oglądasz to kiedy idzie. Dzisiaj, w przeszłości. Ale mój brat organizuje Biznes Boxing Polska, czyli to jest taka trochę opcja, że dla ludzi, którzy nie mają doświadczenia sportowego albo nie muszą mieć,

36:24 · Podróż dookoła świata - kontynuacja opowieści 10

No pamiętam, że największe takie zderzenie było, to że wróciłem do Polski po 470 dniach i wiesz, wylądowałem, jestem na lotnisku i nagle słyszę, kurwa, Stasiu, przyjdź tu kurwa, a gdzie ty lecisz? O Jezu, ja wszystko rozumiem. Ja przed chwilą byłem w Ameryce Południowej, gdzie nic nie rozumiałem i w mojej głowie wszyscy, co rozmawiali, to rozmawiali wierszem i wszystko się rymowało i oni byli tacy ten, że nie ma żadnej różnicy. Uśmiechnięci. Uśmiechnięci i tak dalej. A nagle wracasz do Polski i masz takie, o nie, ja wszystko rozumiem. Ja już zacząłem, to jest zły świat, nie, nie, nie. Myśl mi znowu w ten kokoń pięknego hiszpańskiego języka, gdzie każde słowo to tango, a każde kichnięcie to siesta. Co to znaczy, że za granicą czujesz się bardziej Polakiem niż w Polsce? A ja tak powiedziałem? Tak, to jest jedno z zdań? Tak, powiedziałeś coś takiego i wydaje mi się, że mówiłeś to w kontekście takim, że są przyzwyczajenia polskie, które nie wiesz, że są polskie, dopóki nie pojedziesz za granicę.

Typu, że zamawialiście dwie butelki wódki i ktoś się zdziwił bardzo, że zamawialiście dwie butelki wódki. To jest dziwne? Jak tylko powiedziałeś to słowo, w sensie, że czuję się bardziej Polakiem za granicą, mogę się podpisać pod tymi słowami, tylko nie wiedziałem, czy ja je sam pierwszy powiedziałem. Ale wydaje mi się, i to zresztą też widać, ogólnie nie masz takiego poczucia, że Polonia na przykład, czyli Polacy za granicą, którzy tak bardzo są zaangażowani w politykę polską, Nie wszyscy i nie każdy i tak dalej, ale że jest taka potrzeba bycia Polakiem za granicą, nie? Ja to często widzę na własnych występach, że jest trochę taki motyw, że jak powiesz, o tam piłem Red Bulla, spoko, ale piłem Tigera, o kurwa, pamiętacie Tigera?

I jest ten taki motyw, że chłoniesz do... Ciągnie się do innych rodaków. Tak, ciągnie się do innych rodaków albo może do domu, wiesz, jakby pojawia się ta tęsknota. Więc ja na pewno To może być bardzo trywialne, ale Jedną z pierwszych rzeczy, jaką mówisz za granicą, to mówisz, siema, jestem Piotrek, jestem z Polski. Polish Peter. Że ta narodowość staje się czymś dla ciebie ważnym i przez to, że ty teraz jesteś trochę, sam się przedstawiasz, ale też od razu zadajesz pytanie komuś, skąd ty jesteś. Ja częściej niż rzadziej nie pamiętam imion, tylko właśnie narodowości. Jestem w hostelu z dwóch Belgów, czterech Chorwatów i jakby to się staje taką twoją tożsamością, którą też reprezentujesz. To też ja miałem bardzo silne takie poczucie, że zawsze... Już to ten Polek najebany coś pił na środku boku. Nie zawsze dobrze reprezentowałem, tego nie ukrywam, ale zawsze starałem się coś opowiedzieć o swoim kraju i tak samo zawsze byłem ciekaw kogoś innego, zwłaszcza z bardziej egzotycznego miejsca, żeby się wymienić tą kulturą, tym sposobem patrzenia na świat.

On był gdzieś w moim wieku, on miał może 24 lata, coś takiego. Ja byłem miałem 18, ale on wczesne 20. I on właśnie opisywał swoją historię Gdzie on nie miał w ogóle matury skończonej praktycznie, czy właśnie skończył za granicą. W każdym razie nie był na pewno akademicki. Może miał maturę, może w trakcie, ale na pewno Zamiast chodzić do szkoły rozkręcił biznes w Harwardzie, gdzie po prostu na swojej małej łódeczce oprowadzał ludzi. Z biegiem czasu miał dwie łódeczki, później trzy, później cztery i później miał taki biznes, że po prostu miał pasywny dochód. Gdzieś tam w okolice Harwardu. Tak, no Harwardu, tak, tak, tak. I znowu przekłamuję tą historię, nie wiem czy to były 2-4 lata, ale chodziło o to, że on po tej wielkiej podróży, w mojej głowie to 2-3 lata, ja mówię, po co wracasz w takim razie, masz tak piękne życie, a on mówi, że właśnie teraz chcę zobaczyć czy dam sobie rady na uniwersytecie.

Zrobiłem to, a teraz chcę zobaczyć, czy dam radę znowu. I to też było dla mnie bardzo inspirujące. Takie po prostu człowiek, który w ten sposób patrzy na świat. Taki, że nie musiałem robić wtedy matury, zrobiłem mały biznes, pojechałem na koniec świata i trzy lata tam spędziłem i teraz wracam, żeby znowu się zmierzyć z rzeczywistością. Czy mu się udało, czy nawet to, co mówił, było prawdą. Nie ma znaczenia. I myślę, że właśnie tego typu małe iskry spowodowały we mnie tą taką chęć, że ja też chcę być takim człowiekiem. Jak wracałeś z pierwszej podróży, to jaki miałeś plan na powrót do Polski? Ja z pierwszej podróży wróciłem głównie dlatego, że Stand Up Polska, do której jestem do dzisiaj wdzięczny, już nie jestem częścią tej struktury, ale to jest powiedzmy jedna z największych grup zrzeszających komików, albo jedna z najstarszych.

Jak widzę, że ktoś jest pod wpływem kokainy, no to wiesz, no ja też chciałbym założyć biznes, wiesz, to też fajnie brzmi. Ale nigdy nie spojrzałem się na typa i sobie nie pomyślałem, kurde, wiesz co, ja chcę wyglądać jak schody. W sensie nigdy nie było moim marzeniem, wiesz, być klockiem do Tetrisa. No i wiesz, przyszła do mnie dziewczyna i powiedziała, że to jest bardzo obraźliwe wobec ludzi, którzy, wiesz, walczą z tym nałogiem i tak dalej. To ich przeszkadzało? Czyli żadne trans rzeczy? Też, też, w sensie ogólnie wszystko co jest punching down. W sensie jechanie po ludziach, którzy są uzależnieni? To to już naprawdę daleko w takim razie zeszło. Wszelkiego rodzaju punching down. Niedawno opowiadałem tą historię i jak ją opowiadałem to właśnie nie pamiętałem konkretów, dlatego nie wiem czy...

To było najbardziej pojebane odnośnie tej całej sytuacji w Stanach, że mieli pretensje do ludzi odnośnie tweetów, które napisali 10 lat temu. To był inny kontekst kulturowy, wtedy się inaczej funkcjonowało. No to ja sobie pamiętam jak wybuchła wojna na Ukrainie. Ja 5 lat wcześniej miałem parę żartów z Ukraińców, ale tak samo jak tutaj sobie żartowałem z gejów, tak jak ci powiedziałem, Wszystko w dobrym duchu. I gdzieś może jakimś tam premisem do tych żartów było, że jest bieda na Ukrainie. Że pojechałem tą zapalniczką, mówili na mnie Prometeusz. Coś w tym stylu. Gdzie prawda jest taka... No tak, ale żeby nie było, to jest totalnie z dupy żart. Prawda jest taka, że możesz dać kopiuj, wklej, inny kraj. To jest bardziej po prostu, wiesz, bycie pysznym i na scenie. I później to nawet miałem jako wycięte na YouTubie, nie? Więc wiesz, tam... Wiesz, tytuł był, kurde, Polska, Ukraina, cokolwiek, nie? Mhm. I później wybuchła wojna i miałem takie, to ma tak, kurwa, już zły kontekst.

Tak. Na szczęście też uważam, że komicy są dosyć teflonowi. W sensie teflon w znaczeniu, że mało się do nas przyczepia i że finalnie, w sensie zwłaszcza w Polsce, Jest bardzo mało przykładów tego, że komik coś złego powiedział i, wiesz, dosięgnęła go jakaś kara większa niż, wiesz... Czyli w tym kontekście Tefnonowi, czyli nie, że nie dotyka cię hejt, tylko, że nie dotyka cię to, że realnie będziesz miał jakieś konsekwencje prawne albo coś w tym stylu. Tak, w Polsce na pewno. I też myślę, że tak realnie ten poziom hejtu na polskich komików też jest dosyć mały, w sensie na ilość zasięgu jakie my mamy i odbiorców i tak dalej, no to wiadomo, że przy takiej skali są ludzie, którzy nienawidzą i tak dalej, ale no nie wiem, ja mam bardzo mało konsekwencji z tego. Miałeś tak, że mocniej Cię dotykał hejt wcześniej i się trochę przyzwyczaiłeś do tego, czy zawsze miałeś podejście takie, że w miarę po Tobie to spływało?

I teraz jak wróciłeś, to zadałeś mi pytanie, jak tobie się gada i ja ci szczerze powiedziałem dobrze i ty miałeś takie... I teraz moje pytanie do ciebie. Czemu ty myślisz, albo czemu ciężko ci się rozmawia z komikami? Albo czemu ty myślisz, że ciężko ci się rozmawia z komikami? To jest lepsze pytanie. Myślałem o tym w toalecie, by the way. Bo jak do mnie przychodzą... Mam kilka profili gości i bardzo często jest tak, że przychodzą do mnie goście I tym gościom zależy, żeby mi coś opowiedzieć. Czyli oni przychodzą, zrobili jakieś badania i oni zaraz będą mi pół godziny gadali o tych badaniach i trzeba sobie rozbić te badania i zastanowić się, albo ich biznes, gdzie go ci tam wyjechali. Im zależy, żeby coś mi opowiedzieć. A z komikami, jak w komicjach przychodzą, to oni są tacy, wiesz, no może ci coś powiem, a może ci nic nie powiem.

No tak i to też, chociaż to jest naturalna reakcja, to też powoduje u twojego rozmówcy takie trochę ewentualne możliwe speszenie i to jest mimowolne. Ja zdaję sobie z tego sprawę, że niektórzy dziwnie reagują na dziwne sytuacje. Miałem taką rozmowę z człowiekiem, który siedział w więzieniu i mi opowiadał o tym, w jaki sposób oni się komunikują i w jaki sposób sobie segregują to społeczeństwo w więzieniu i mówił frajer, Ktoś tam i cfel. Ja się zaśmiałem. I on dookoła mnie popatrzył i mówił, czemu się śmiejesz? A ja mówię, nie, śmieję się z tych słów, spokojnie. To nie była żadna dziwna sytuacja. Cfel to jest też jeden z ciekawszych słów, bo ono ma bardzo mocne, właśnie dla ludzi w więzieniu to jest bardzo nacechowane i silne słowo. Ale też dźwięcznie się absolutnie z tomu zgadzam, że jest jedno z piękniejszych słów w polskim języku, które tak przełamuje zdanie.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.