Mentionsy Mentionsy
Przekuć w sukces
Przekuć w sukces

129 O co chodzi z tymi cłami?

14.04.2025 ·48 min 44 s

2 kwietnia 2025 ma przejść do historii pod nazwą Dnia Wyzwolenia - a tak przynajmniej deklaruje 47. prezydent USA. Tego dnia Donald Trump ogłosił nałożenie bardzo wysokich ceł na pond 70 krajów, które zdaniem Trumpa żerowały na USA. 🦅Jaka jest historia wykorzystywania ceł przez amerykańską administrację? Czy USA zawsze stosowało tak protekcjonalną politykę? I wreszcie - jaka jest filozofia stojąca za obecnymi bardzo wysokimi taryfami i jakie konsekwencje może mieć dla światowej gospodarki? 📉O tym rozmawiamy w nowym odcinku Przekuć w Sukces. O tym rozmawiamy w nowym odcinku naszego podcastu. Jeśli słuchaliście pierwszej części podcastu w Radiu Kampus, druga część rozmowy zaczyna się od 11:58. Zapraszają Kamil Kuć i Przemek Krawczyk.

O cłach, które teraz są jednym z najważniejszych tematów, tak, gospodarki światowej, ale Kamilu, my nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy tak po prostu rozmawiali o tym, o czym rozmawiają wszyscy. My dzisiaj pochylimy się trochę nad tym tematem bardziej, mocniej i w tym naszym przekuciowym zwyczajem zaczniemy sobie od kontekstu historycznego. 2 kwietnia. Zacznijmy sobie od tego, bo odpowiedzmy sobie na pytanie, dlaczego my w ogóle o tym rozmawiamy. A więc 2 kwietnia to jest dzień, który według amerykańskiego prezydenta przejdzie do historii pod nazwą Liberation Day, czyli Dniem Wyzwolenia. I na pewno widzieliście prezydenta Stanów Zjednoczonych, w Ogrodzie Różanym, w Białym Domu, konferencja prasowa i Donald Trump wychodzi z taką tablicą, na której są wymienione różne kraje, chociaż jak się okazuje nie tylko kraje, bo na przykład tam Unia Europejska się znalazła, która jak wiemy krajem nie jest.

I patrząc przez okulary Polski, Niemiec, To my widzimy, że Rosja, te wielkie imperium, które po prostu cały czas marzy o tym, żeby wprowadzić jakiś nowy ład międzynarodowy, zaatakować Europę, co zresztą Rosja robi, bo Rosja atakuje Europę w postaci teraz Ukrainy. No i my uważamy Rosję za to największe zagrożenie, ale gdybyśmy patrzyli przez amerykańskie okulary, to zdecydowanie ja się z tym zgadzam, że największym konkurentem Stanów Zjednoczonych i największym rywalem na tej geopolitycznej powiedzmy szachownicy 10D są właśnie Chiny. Chińczycy przez lata produkowali bardzo tanio różne komponenty dla firm amerykańskich, europejskich, etc. I nie wiem dlaczego, myśleliśmy, mam na myśli świat zachodni, że to się będzie działo w nieskończoność, Chińczycy tego nie skumają, nie zaczną tego produkować sami.

Nawet bym powiedział, że dla ludu, jak Volkswagen. Ale wchodzicie do niego i czujecie technologię. I to jest niesamowite. Czujecie, że te nowe samochody już teraz po prostu wyglądają nawet, a wchodzicie do Golfa i nie czujecie tam tego kompletnie. Nie macie tego poczucia tej technologii. W chińskim samochodzie macie. Czujecie tutaj, że to jest fajnie zrobione, że tutaj dużo rzeczy zostało takich quality of life prowadzonych. Moim zdaniem w tej europejskiej motoryzacji, no gdzieś to się wszystko zgubiło po drodze, też oczywiście to jest, ale jest w gorszej jakości. Albo w wyższej cenie, tak? Albo w wyższej cenie, więc wszystko rozchodzi się o pieniądze. Chińczycy są w stanie produkować to taniej. Jest tylko problem z chińskimi producentami, że w Europie mają kiepską dostępność serwisową, ale to się zmienia!

I to się będzie zmieniać. To kwestia pięciu lat i ten problem również zostanie rozwiązany, bo Chińczycy też sobie zdają z tego sprawę i też wiedzą, że jedynym problemem, dla których Europejczycy nie kupują chińskich samochodów, to jest właśnie kwestia serwisowania tych samochodów i kwestia wadliwości, która również jest podważana na tym etapie. Ale powiem szczerze, że z tą tzw. reliability tych samochodów nie jest tak źle. Porównując statystyki do europejskich producentów, no to nie ma takiego drastycznego skoku jakości. To po prostu jest tak, że u nas jest mało serwisów i to jest spory problem. No właśnie, więc widzicie, że chociażby rozmowa o infrastrukturze dzisiaj 5G, no przecież potentatem na świecie, jeżeli chodzi o taką rozbudowę infrastruktury jest Huawei.

My wiemy, że to się na przykład dzieje w kontekście branży automotive. Częściowo chińskie auta dlatego są takie tanie, że ich produkcję dotuje rząd partii komunistycznej Chin. I jest to działanie bardzo nieuczciwe, niezgodne z praktykami też takiego zwyczajowego prawa handlowego, czy może nie prawa, ale No handlu międzynarodowego, o tak to powinniśmy nazwać. No i na przykład później Unia Europejska też się zgodziła z tą diagnozą i też zaczęła wprowadzać cła na pojazdy elektryczne gdzieś tam importowane z Chin. No bo w tym momencie też producenci, na przykład europejscy, tacy jak Volkswagen, ich samochody w sprzedaży były dużo mniej konkurencyjne w porównaniu do tych chińskich. No i później wiemy, że pomiędzy pierwszym a drugim Trumpem mieliśmy prezydenturę Joe Bidena.

Joe Biden zmienił raturykę, chociaż pozostawił większość ceł, czyli to jest takie działanie, które nazywane było strategicznym protekcjonizmem, czyli zostawiamy cła w niektórych obszarach, szczególnie w kontekście rywalizacji z Chinami, ale wobec naszych sojuszników, słuchajcie, no to jesteśmy fair i tych ceł nie wprowadzamy. Tutaj na Stany Zjednoczone czy na Rosję, później po ataku Rosji na Ukrainę, to już w ogóle te cła i te różne ograniczenia handlowe były wprowadzane, no ale na przykład z Unią Europejską handel cały czas kwitł. No i dochodzimy do współczesności. Dochodzimy do kwietnia, kiedy w tym słynnym przemówieniu Liberation Day Donald Trump ogłosił wprowadzamy cła na 70 krajów na świecie.

Ale na przykład te kraje bardzo dużo eksportują do Stanów Zjednoczonych ubrań, bo po prostu są szwalniami dla Amerykanów, tak? I one mają ogromną nadwyżkę eksportu ze Stanami Zjednoczonymi, bo po prostu dzięki temu Amerykanie mają tanie ubrania, a tamte kraje mogą po prostu z czegoś tam wyżyć. Nagle Donald Trump oblicza, że one powinny płacić 400% CEU, ale on im obniży to 200. I to jest absolutnie absurdalna sytuacja. Po drugie, do tych wyliczeń Trump wziął pod uwagę tylko eksport i import takich dóbr fizycznych, a nie wziął pod uwagę usług. Bo na przykład musicie wiedzieć, że Unia Europejska, jeżeli chodzi o bilans ze Stanami Zjednoczonymi, no rzeczywiście... Stany Zjednoczone mają bardzo dużą, czy Unia Europejska ma bardzo dużą nadwyżkę, jeżeli chodzi o handel takimi towarami fizycznymi.

Nie wiem, nie wiem Kamilu jak to skomentować. Ja też nie wiem. Po prostu takim westchnieniem. Drodzy słuchacze, jak to się dalej potoczyło? Panika na rynkach światowych. Kolejne kraje, które zapowiadają, że wprowadzają cła odwetowe, więc chociażby Unia Europejska zapowiedziała, że nałoży towary z kolei, które są ze Stanów zeksportowane do Europy również swoje cła. Przekuć w sukces.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.