Mentionsy Mentionsy
Program Nocny
Program Nocny

09. Program Nocny LIVE #04 - jak AI zmienia kulturę mediów?

12.10.2026 ·1 godz 39 min

Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/okruchykultury Jak zmienia się kultura mediów i one same - głównie dzięki wpływowi nowych technologii?Czy media tradycyjne mają szansę wygrać z nowymi mediami?Czy sztuczna inteligencja zniszczy dziennikarstwo?Kto jest za to odpowiedzialny?Na te i na inne pytania postaram się odpowiedzieć w towarzystwie lektury książki prof. Jana Krefta "Dziennik(AI)rstwo. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję na świecie" wydanej przez wyd. Universitas.

Ten odcinek miał być o czymś innym, ale jak jechałam pociągiem z Cieszyna do Pragi, to wpadła mi w ręce taka książka, teraz ją pokazuję osobom z Instagrama, to jest Dziennik Ajrstwo, ten tytuł jest taki Trochę trudno, trudne do wymówienia. To jest książka profesora Jana Krefta. Teraz pokazuję okładkę osobom na YouTubie. Dziennik Ayrstwo, Jan Kreft. Jak sztuczna inteligencja zmienia najciekawszą profesję Na świecie, bo zdaniem profesora Krefta, dziennikarstwo jest najciekawszą profesją na świecie. Zgadzam się z profesorem, sama ten zawód wykonuję od ponad 15 lat.

Gdyby było inaczej, to zajęłabym się czym innym. W ogóle Prof. Kreft, który związany jest zawodowo z Politechniką Gdańską, jest osobą, której pracę wielokrotnie już Wam polecałam. Polecałam jego wcześniejsze książki, które bardzo dobrze opisują rolę, jaką w naszym świecie odgrywają wielkie platformy internetowe i firmy, które są ich właścicielami. Jest to opis, który jest pozbawiony propagandy. To jest właśnie w tym opisie najciekawsze. Jest to opis pozbawiony propagandy. Jest to opis głęboko humanistyczny, bo Kreft przygląda się platformom internetowym z perspektywy humanistycznej. Przygląda się też tym platformom jako filozof.

I to są moje zarzuty m.in. do książki Sarah Wynne Williams, bardzo słynnej ostatnio. Ja ją czytałam w wersji oryginalnej. Ona niedawno się pojawiła w polskim przekładzie. To jest też mój zarzut do książki Frances Hogan, wydanej przez wydawnictwo Prześwity. O niej jest tekst na Substitute Expresso. Jeżeli subskrybujecie ten newsletter, to możecie ten tekst tam przeczytać. No a właśnie Kreft jest tutaj perspektywą unikalną, bo on nie jest propagandystą i on też nie jest takim doomsayerem, bo druga kategoria autorów książek, którzy książki na polskim rynku wydają poświęcone tej tematyce,

Dla mnie to jest komplement. To, że ja tej branży nie wspieram to jest oczywiste i tego nie muszę nikomu mówić, bo wiecie doskonale jaki jest mój stosunek do tego. Ale ja też nie jestem osobą, która by uważała, że Powinniśmy to wszystko zaorać i skasować i tylko wtedy będziemy w stanie normalnie funkcjonować jako społeczeństwo, bo to jest niemożliwe. Ja lubię rozmawiać o rzeczach możliwych, to nie jest jedna z tych rzeczy. Ona się nigdy nie wydarzy. I dlatego właśnie spojrzenie profesora Krefta, który Analizuję i dobre i złe strony tej sytuacji, z którą my mamy do czynienia i jest mi bliska. Kreft dostrzega i potencjał i zagrożenia, które nowe technologie wniosły do naszego życia.

Otóż ludzki mózg nie jest komputerem. Bardzo często widzę przyrównywanie AI do ludzkiego mózgu, porównywanie możliwości np. wydajności pracy ludzkiego dziennikarza i generatora, który został zadaniowany do tego, żeby wypluwać z siebie teksty. Tak, oczywiście generatory są w stanie produkować masę tekstów, ale one nie będą nigdy miały zdolności kognitywnych ludzkiego mózgu, a my nie będziemy z kolei mieli zdolności generatorów, bo nikt z nas Na co prof. Kreft w swojej książce zwraca uwagę, nikt z nas nie jest w stanie z pamięci odtworzyć np. IX Symfonii Beethovena w taki sposób, żeby napisać cały zapis nutowy, bezbłędnie po prostu skorzystać z papieru nutowego i odtworzyć cały zapis tego dzieła z pamięci.

Dziennikarze obecnie walczą o uwagę, o czym pisze profesor Kreft, z coraz większą liczbą automatów, bo te automaty są aktywnie zatrudniane, zadaniowane do tego, żeby pisać informacje. Wierzcie mi lub nie, to nie jest kwestia ostatnich trzech lat, że boty piszą nam informacje. Pierwsze próby korzystania z chatbotów do pisania krótkich depesz albo sportowych, albo gospodarczych to są lata typu 2011-2010. Wtedy prowadzono pierwsze testy, Polegające na tym, że automaty były zadaniowane do pisania takich naprawdę suchych komunikatów, które sprowadzają się do tego, kto wygrał mecz.

Bo przecież jesteśmy w czasie ekonomii uwagi. Uwaga jest walutą, którą odbiorca mediom płaci, więc dziennikarze walczą o uwagę razem z botami. No to jeszcze walczą z tymi botami o miejsca pracy, ale tutaj Jest takie coś, co sformułowałam pierwszy raz dwa dni temu w poście, który umieściłam na Instagramie i właśnie co jest też rezultatem lektury książki profesora Krefta. Pomyślałam, wiecie co, duch nie spadł z nieba i jakie to jest nieuczciwe stawianie sprawy, bo mówi się o tym, że AI zabiera dziennikarzom pracę. AI nie zabiera dziennikarzom pracy, tylko wydawcy mediów, Naczelni tych mediów decydują się na to, żeby zastąpić dziennikarzy AI.

Więc to się naprawdę w moim wypadku odbywało bardzo szybko, ale bardzo dużym kosztem stresu, wysiłku po mojej stronie, więc to już, to są didaskalia i jeżeli będziecie chcieli, to w sekcji pytań, bo będzie też sekcja pytań, to trochę o tym mogę Więc jeżeli dziennikarz taki jak ja wypuszcza na zmianę 10 tekstów i ma powiedzmy 5 dyżurów w tygodniu, to macie ode mnie 50 tekstów. A norma dla chatbota, jednego z chatbotów, które zostały w cudzysłowie zatrudnione w jednej z redakcji gdzieś na zachodzie, profesor Kreft mówi, że to jest od 200 do 250 tekstów. Wyobrażacie to sobie tygodniowo. Tygodniowo.

Mam tutaj taki cytat, który właśnie zamieściłam w tym swoim poście, bo to jest coś, co mnie bardzo absolutnie poruszyło. Ja, pozwólcie, zacytuję go z książki Krefta jeszcze raz, bo to jest właśnie komentarz do malejącej publiczności tradycyjnych mediów. Cytuję. Tradycyjne media, w tym publiczne, nie proponują w Polsce atrakcyjnej agory rozumianej jako środowisko wymiany idei i nie oferują prezentacji własnego ja przez tzw. zwykłych odbiorców. Trzeba zauważyć, że mamy do czynienia z nową logiką mediów, zdominowaną przez ideologię informatyczną i nowe technologie.

Może co najwyżej PR-owiec tej spółki przyjść i napisać do takiej osoby wiadomość pełną pretensji, co mi się zdarzało notorycznie i zdarza się nadal. Więc to jest też takie ultimatywne uzasadnienie wyborów zawodowych po mojej stronie i tego, że chciałam być niezależna, ale to w ramach dygresji. I Kreft pisze tutaj w tym kontekście bardzo ciekawą sprawę w swojej książce. Otóż jego zdaniem tradycyjne media będą musiały w świetle tego, że dotykają je te same patologie, które wypominają mediom nowym, mediom internetowym, media tradycyjne będą musiały bronić swojej pozycji twierdząc na przykład, że są konieczne dla zachowania demokracji.

Pojawiają się pytania, czy ten LIVE będzie zapisany na Instagramie. Tak, będzie zapisany na Instagramie, będzie zapisany na YouTube i tak jak mówiłam, będzie dostępny w formie samego audio do odsłuchania na platformach podcastowych, więc będziecie mieli szansę sobie to przesłuchać ponownie, jeśli będziecie chcieli. No ale wracając, tradycyjne media, zdaniem Krefta, będą musiały bronić swojej pozycji twierdząc, że są po prostu niezbędnymi czynnikami do obrony demokracji. Będą zabiegały o to, żeby być specjalnie chronione, żeby

Też krewt porusza ciekawy temat dotyczący tego, że media tradycyjne były oparte na retoryce, a media online, media internetowe są oparte na erystyce. I to jest taka fundamentalna różnica, prawda? Bo jakkolwiek media tradycyjne próbują się do tego dostosować, to jednak sobie nie radzą. Jaka jest różnica między retoryką a erystyką? To wiecie. To jest coś, co się narzuca w sposób całkowicie widoczny. Kultura sporu, a raczej brak kultury, ale generalnie spór jako dominanta dyskursu internetowego, spór jako podstawowa metoda komunikacji, jak i przekazu informacyjnego,

Więc to są różne takie zagadnienia, które ktoś, kto jest korespondentem z jakiegoś miejsca, on powinien postrzegać, po prostu mieć aparat pojęciowy pozwalający na rozumienie takich spraw. W zasadzie last but not least, takim tematem, który chciałam jeszcze dzisiaj jakoś przewałkować, jest to, w jaki sposób ta degeneracja systemu medialnego tradycyjnych mediów, bo ten system się degeneruje i jakkolwiek profesor Kreft tego nie mówi w swojej książce o dziennikarstwie, to ja tak uważam, Sztuczna inteligencja degeneruje przede wszystkim system mediów tradycyjnych.

Jest też czymś, co można sobie właśnie odsłuchać i można jeszcze mieć z tego jakąś korzyść. Jeszcze nawiązując do reklamy, którą Wam tutaj cały czas sprzedaję, nikt mi za tę reklamę nie płaci, to jest reklama, która jest moją własną inwencją, a reklamuję Wam, jeszcze raz pokazuję tę oto wspaniałą lekturę, czyli Jana Krefta Dziennikajstwo, o tym jak sztuczna inteligencja wpływa na zawód dziennikarza. Czytając tę książkę trafiłam jeszcze na taki ciekawy wątek o tym, jak wyglądają narracje na temat sztucznej inteligencji jako technologii, z którymi się spotykamy w mediach.

I to jest obraz, który my mamy w głowie czytając teksty o sztucznej inteligencji i sztuczna inteligencja zdaniem profesora Krefta nam się w tym tekście przedstawia za każdym razem. Ona się też przedstawia w tych ilustracjach i my coraz bardziej zaczynamy Mieć taką jej wizję, jaką powiedzmy algorytmy, które nie mają intencji, tak, one nie mają intencjonalności w sobie, ale z racji tego, że one jakby są karmione treściami z mediów, one zaczynają po prostu w cudzysłowie myśleć. Zwracać wyniki, które są kształtowane, generowane przez mnie wcześniej treści.

Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.