Prawdziwe historie. Jurand
Na odwyku, znalazł się dzięki mamie. Tam, na nowo uczył się życia na trzeźwo. Dziś uprawia sport i zachęca do tego innych. Bohaterem kolejnego odcinka Prawdziwych Historii jest 32-letni Jurand. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.
Czyli to były takie normalne mityngi? Tak, tak. Przedstawialiśmy się, rozmawialiśmy. Zasadą złotą było to, że nie można było dawać rad, bo to pamiętam doskonale, tylko po prostu opowiedzieć swoją perspektywę i to jak się na dany moment prowadzi człowiek, że tak powiem. Ale czy do wspólnoty AA należałeś, czy korzystałeś z tej formy pomocy, czy nie? Nie. Ja tylko tam w tym ośrodku i z tą moją grupą po prostu. Tak, żeby gdzieś tutaj publicznie, znaczy prywatnie, publicznie, nie wiem jak to się nazywa, no to nie, nie, nie. A powiedz, masz z tym problem, żeby mówić, że jesteś właśnie osobą trzeźwiejącą, czy nie? Jak ludzie reagują? Na pewno się śmieją. Pamiętają mnie z tych czasów imprezowych, a nie mieli możliwości zobaczenia mnie w momencie, w którym ja zacząłem pracę nad sobą i wychodzenia z tego wszystkiego.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dominika przedstawia gościa Juranda i pyta go o siebie.
Jurand opowiada o sobie, swoim hobby i uzależnieniu od alkoholu.
Jurand opisuje, jak zaczął się jego uzależnienie i jak to wpłynęło na jego życie.
Jurand opowiada o swojej trzeźwości i jak to wpłynęło na jego życie.
Jurand opowiada o ośrodku i grupie wsparcia, w których zdobywał nowe umiejętności.
Jurand opowiada o impactie sportu na jego życie i nowych perspektywach.
Jurand opisuje metody, które pomagają mu w walce z głodem.
Jurand opowiada o swojej codziennej rutynie w ośrodku i jak to wpłynęło na jego życie.
Jurand podaje radę dla tych, którzy są na początku drogi do trzeźwości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.