Prawdziwe historie. Dominik
Bohaterem dzisiejszego odcinka cyklu "Prawdziwe Historie" jest Dominik, który ma 35 lat i właśnie zaczyna nowe - trzeźwe życie. Na rozmowę zaprasza Dominika Sygiet.
To jest taki twój bardzo początek, jeśli mogę tak powiedzieć. Chodziłem na terapię indywidualną, w zasadzie taką skierowaną właśnie na walkę z uzależnieniem. Natomiast to na pewno była inna forma tej terapii niż taka, na którą chodzę aktualnie. Kiedy, kiedy w ogóle po raz pierwszy pomyślałeś o tym, że terapia ci może być potrzebna? Kiedy to było mniej więcej? Powiem szczerze, że to jest taka dość długa historia, bo ja kiedyś byłem uzależniony od marihuany i tak w zasadzie pierwszą jakąś terapię, jaką podjąłem, to była w zasadzie przez nadużywanie tego narkotyku, ale po prostu z biegiem czasu okazało się, że po prostu zamieniłem jedną używkę na drugą. Wydawało mi się, że wtedy już sobie z tym poradziłem, więc nie kontynuowałem tej terapii. I wtedy to było mniej więcej ile wtedy miałeś lat?
28 powiedzmy, koło 30. Codziennie paliłem wtedy marihuanę już przez wiele lat z jakimiś tam mniejszymi lub większymi przerwami. Ale było to po prostu codzienne takie palenie, że już sam miałem tego dosyć. I sam stwierdziłeś, że chcesz coś z tym zrobić. Sam chciałem coś z tym zrobić, ale też nie umiałem, bo cały czas Wtedy akurat nie było tak, że ja chciałem, tylko moja ówczesna chyba wtedy już żona też mnie do tego trochę zmusiła. To jest teraz twoja partnerka cały czas? Nie, nie, nie. W trakcie jakby rozstania takiego już, które później skończyło się rozwodem, podjąłem terapię związaną z uzależnieniem od alkoholu i narkotyków. Marihuanę odstawiłem, byłem później długo jeszcze z moją wtedy żoną jakiś czas.
Później już, no wiadomo, praca, obowiązki trzeba było wyhamować, chociaż nieraz też tą pracę gdzieś tam zawaliłem przez to. Te używki wyzwalały jakby takie moje... Nie możesz się zatrzymać? Ciemne oblicze. Twoje demony. Tak, moje demony. Jako tako nie mam takiej potrzeby napicia się po prostu sam z siebie alkoholu. Czyli nie masz ciągów. Nie, nie tego typu. Rano nie musisz klinować. Nie mam tego typu ciągów, nie muszę klinować. Nigdy nie poszedłem do pracy pod wpływem alkoholu czy nawet, przepraszam, kiedyś jak paliłem marihuanę to zdarzało mi się w trakcie pracy tam zapalić. Ale w tych aktualnych czasach to po prostu nigdy nie byłem w pracy po alkoholu, nigdy nie byłem w pracy po narkotykach. Wszystko to skupiało się wokół imprez. Jak jechałem na wakacje, to po prostu całe wakacje musiałem być pijany.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Dominik opowiada o swojej uzależnieniu od alkoholu i narkotyków, zaczynając od marihuany.
Dominik opowiada o swojej terapii i próbach zakończenia uzależnienia.
Dominik opisuje swoje problemy związane z uzależnieniem i emocjami.
Dominik opowiada o swoim zrozumieniu, że uzależnienie to choroba, a nie jedynie wybór.
Dominik opisuje stosunek do alkoholu w swojej rodzinie i jego wpływ na życie.
Dominik opowiada o swojej terapii i zmianach, które wprowadził w swoim życiu.
Dominik opowiada o swojej 3-miesięcznej abstynencji i wyzwaniami, z którymi musi się zmierzyć.
Dominik opowiada o swoich nowych hobby i terapii, które pomagają mu w trakcie terapii.
Dominik opowiada o swoich oczekiwaniach na przyszłość i perspektywach na trzeźwe życie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.