Mentionsy Mentionsy
Poznańskie Historie
Poznańskie Historie

Poznańskie Historie – Odcinek 21

18.06.2025 ·9 min 23 s

Poznański Czerwiec 1956 – ciąg dalszy rozmowyMarek Rezler i Jacek Butlewski wracają do wydarzeń, które na zawsze zapisały się w historii miasta i Polski. W poprzednim odcinku mówili o przyczynach i początku protestu. Tym razem skupiają się na kulminacji, brutalnej pacyfikacji i skutkach społecznych oraz politycznych pierwszego robotniczego zrywu przeciwko władzy komunistycznej w powojennej Polsce. Czego dowiesz się z tego odcinka?✅ Jak wyglądał przebieg 28 czerwca 1956 roku godzina po godzinie✅ Jakie jednostki użyto do stłumienia protestu i jakie były ich rozkazy✅ Kim byli przywódcy strajku i co się z nimi stało✅ Jakie były reakcje władz – lokalnych i centralnych✅ Co po Czerwcu zostało w pamięci poznaniaków i jak pielęgnuje się tę pamięć dziśSłuchaj teraz na Spotify i poznaj tę część historii, którą każdy poznaniak powinien znać.Hashtagi dla lepszej widoczności:#Poznań #Czerwiec56 #PoznańskiCzerwiec #Wolność #HistoriaPoznania #MarekRezler #JacekButlewski #PodcastHistoryczny #PoznańskieHistorie #Pamiętamy56

Informacje o tym, co się dzieje w Poznaniu, wielka demonstracja, wielki protest robotników, wielki pochód, który ruszy z Wildy przez Targię, aż na plac Adama Mickiewicza. I przypomnijmy, że to były zupełnie inne czasy. Nie było internetu, nie było telewizji, nie było telefonów komórkowych. Ta informacja przedzierała się wolniej po prostu. Nie było środków łączności takich, z jakimi do czynienia mamy dzisiaj. W rezultacie wszelkie informacje, które dochodziły do centrali, przychodziły ze znacznym opóźnieniem i bardzo często były zafałszowane. Każdy oczywiście interpretował te wydarzenia w taki sposób, jak mu to najbardziej pasuje. Zdenerwowanie, wielkie zdenerwowanie w Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. No i pojawia się pierwsze pytanie, co zrobić? Poznań się zbuntował, Poznań protestuje, w związku z tym trzeba jakoś zareagować, żeby sprawa się nie rozlała na cały kraj.

Jak już był Poznań, to było źle. Tak, jeżeli ruszył Poznań, to znaczy, że jest źle. Dopóki Poznań się nie buntuje, to jeszcze można sobie pozwolić. Od tego momentu już skończyły się żarty. Nastąpiła wielka dyskusja w biurze politycznym, oczywiście taka nerwowa dyskusja i w końcu stwierdzono, że jest to idealny moment, żeby udowodnić stalinoską zasadę narastania walki gasowej w miarę upływu czasu. I postanowiono rozruchy w Poznaniu, rozruchy tak to wtedy określono, protest poznański stłumić siłą. I ten okres czterech godzin, okres dezorientacji w Biurze Politycznym Komitetu Centralnego Partii, zadecydował o tym, że bierność została zastąpiona nadmierną, aż nadmierną aktywnością.

Dlatego przede wszystkim wyciągnięto konsekwencje zawodowe. Utrudniano życie, zwalniano z pracy uczestników wydarzeń, utrudniano im dalszą działalność zawodową, kierunkową. To są te ludzkie skutki, bezpośrednio dotykające konkretnych ludzi, ale są też skutki polityczne, długofalowe, prawda? Najpierw, jeszcze do października 1956 roku, było oddziaływanie ściśle propagandowe, był nacisk. No wiadomo, że umarł Stalin, To Stalin umarł, ale stalinizm przetrwał i w dalszym ciągu był rozwijany. Cały czas nad tym naturalnie ciążyło słynne przemówienie premiera Józefa Cerenkiewicza w budynku, w którym się w tej chwili znajdujemy, o tym, że władza ludowa rękę podniesioną na nią, jej tę rękę odrąbie.

Były oczywiście sprawy związane z 1968 rokiem. Potem stan wojenny 1981. Ale ten proces niezgody, buntu, niezadowolenia, protestu rozpoczął się w Poznaniu. W czerwcu 1956 roku i właściwie władze polityczne państwa miały najzupełniej rację. Jeżeli Poznań nie wytrzyma, to powoli przestaje wytrzymywać cały kraj. Zaczęło się, choć trwało wiele lat, a nawet kilka dekad. Marku, piękny moment, to jest karnawał Solidarności, początek lat 80., jeszcze przed stanem wojennym. Kiedy to robotnicy czerwca 56 są upamiętnieni bardzo konkretnie w Poznaniu? Miałem okazję uczestniczyć w odsłonięciu pomnika kroczącej krzyży na placu im.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.