Poznańskie Historie - Odcinek 10
🔎Temat: Poznańskie blokowiska – historia wielkiej płytyBlokowiska na Ratajach, Winogradach i Piątkowie przez lata były symbolem modernizacji miasta. Jak powstały, dlaczego budowano je w takiej formie i czy kiedyś zaczniemy traktować je jako zabytki? W tym odcinku Marek Rezler i Jacek Butlewski opowiadają o historii poznańskich osiedli z wielkiej płyty.🏢Czego dowiesz się z tego odcinka?✅Gdzie powstały pierwsze bloki w Poznaniu i dlaczego wybrano Rataje?✅Jak budowano osiedla z wielkiej płyty i jaka jest ich trwałość?✅Jakie były główne problemy mieszkańców blokowisk?✅Czy w przyszłości poznańskie bloki staną się zabytkami?✅Jakie znaczenie mają nazwy osiedli i jak zmieniały się po 1989 roku?🔔Dlaczego warto posłuchać?Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak powstały poznańskie blokowiska i dlaczego wyglądają tak, a nie inaczej – ten odcinek jest dla Ciebie!🎧Słuchaj teraz i odkryj historię wielkiej płyty w Poznaniu!📌Polub podcast i obserwuj nas na Spotify, aby nie przegapić kolejnych odcinków!Hashtagi dla lepszej widoczności:#Poznań #HistoriaPoznania #Blokowiska #WielkaPłyta #Rataje #Winogrady #Piątkowo #Mieszkalnictwo #Ciekawostki #PodcastHistoryczny
Podcast Radia Poznań. Poznańskie Historie. Marek Rezler i Jacek Butlewski. Dzisiaj bierzemy na radiowy warsztat blokowiska. Najstarsze poznańskie bloki, wieżowce, chyba potocznie możemy używać tej nazwy, mają ponad 50 lat. Gdzie szukać tych najstarszych? Najstarsze blokowiska w Poznaniu powstały na dzisiejszym Osiedlu Piastowskim, na Ratajach. I trzeba przyznać, że kiedy zapadła decyzja W 1966 roku na początku lat 60-tych o budowie takich właśnie blokowisk to mocno się zastanawiano na celowość zabudowy Rataje, bo przecież tam były wspaniałe czarnoziemy, wspaniała gleba wykorzystywana przez i rolników i przez ogrodników.
No a na razie nasze pokolenie, przynajmniej my, tego nie odczujemy, ale w przyszłości trzeba się z tym liczyć. Blokowiska to są konkretne wyspy, to są Rataje, to jest Piątkowo, ale nie tylko. Rataje, Piątkowo i przede wszystkim Winogrady, bo wiadomo, że Poznań jest podzielony w tej chwili na pięć dzielnic, każda dzielnica na osiedla i trzeba tutaj uważać, żeby nie pomylić tradycyjnych osiedli, z którymi mamy do czynienia na co dzień, które już istniały od wielu dziesięcioleci, z blokowiskami, które powstały w latach 60. Jeśli oglądamy stare filmy z bloku sowieckiego, z państw satelickich i widzimy te bloki, to wiemy z jakiej części świata one pochodzą, bo tak naprawdę one powstawały w całym bloku sowieckim w Rosji. Można by bliźniaki znaleźć.
Na razie uwzględniam, ale są osoby, które mają zastrzeżenia. Dorzućmy jeszcze jedno osiedle na uboczu. Osiedle Mikołaja Kopernika. Wspaniały patron, jeden z najsłynniejszych Polaków, chociaż mówi się o nim, że jest też Niemcem niekiedy. Osiedle Mikołaja Kopernika, pojedyncza wyspa, ale duże osiedle ze swoją historią, z budynkami, z tradycjami. Jest ulicami, nazwami ulic, które nawiązują do astronomii. Sam Kopernik nie był ani Polakiem, ani Niemcem. W średniowieczu te sprawy nie były absolutnie ważne i w ogóle nie brano tego pod uwagę. To później, od połowy XIX wieku, zaczęła się między Polakami a Niemcami rywalizacja. Natomiast osiedle Kopernika tutaj w Poznaniu pasuje jak najbardziej. No i ten neon wielki z napisem Mikołaja Kopernika, gdzie litery są wyższe od człowieka i to sporo.
A to każde osiedle ma takie neony. Nazwa osiedla jest zaakcentowana neonami, barwnymi neonami odpowiedniej wysokości. Na budynkach, które są ulokowane jakby na wjeździe do danego osiedla dla orientacji, gdzie jesteśmy. I ta tradycja została do dzisiaj i chyba jest konieczna, potrzebna. Producenci neonów mieli swego czasu sporo do roboty. Ja tak sobie myślę, że o neonach zrobimy kiedyś osobną audycję, bo to też piękna poznańska historia, miasto neonów, tak się mówiło, ale to zupełnie inna historia. Tak, fascynujące neony Czerwonej Armii, czyli Świętego Marcina, gdzie przyjeżdżało się do Poznania. Wieczorem się obowiązkowo wychodziło na Święty Marcin, czyli na Czerwonej Armii. Poznań się jeżdżył neonami i w tej chwili są pomysły, żeby niektóre z tych neonów przywrócić.
W dalszym ciągu trwa, żyje neon Kociaka w słynnej kawiarni na Świętym Marcinie. Także powoli się wraca, powoli się wraca do tych tradycyjnych neonów, które naprawdę miały swój urok. Do tego wrócimy na pewno w Poznańskich Historiach. Marek Rezler, bardzo dziękuję za rozmowę. Kłaniam się pięknie. Jeśli podobał się Państwu ten odcinek podcastu, zachęcamy do obserwowania naszego kanału, dodania odcinka do swojej listy lub pozostawienia komentarza. Zapraszamy też do słuchania programów Radia Poznań i na stronę www.radiopoznan.fm
Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.