Mentionsy Mentionsy
Poznański Express
Poznański Express

Puchar uratowany, liga ocalona #114

08.12.2025 ·43 min 27 s

Za nami dwa kolejne mecze - uratowany puchar w Gliwicach i ocalony remis w Krakowie - to tradycyjnie główne dziś tematy, ale dużo miejsca poświęcamy temu, co jeszcze nas czeka - już w czwartek do Poznania przyjeżdża Mainz na starcie w Lidze Konferencji.Zapraszamy w składzie: Radek Laudański i Marcin Jeżyk

Awans do ćwierćfinału Pucharu Polski oraz remis przywieziony z Krakowa. To jest bilans Lecha z ostatniego tygodnia. Przed nami jeszcze dwa mecze Ligi Konferencji, a to jest 114 odcinek Poznańskiego Ekspresu. Witamy Was w składzie Radek Laudański i Marcin Jeżyk. No to zaczynamy. Dobry wieczór i dzień dobry drodzy słuchacze po raz 114 w Poznańskim Ekspresie i na koniec Ekstraklasy jesienią, chociaż już zagraliśmy jedną kolejkę awansem z rundy rewanżowej, ale Lech jest po 17 spotkaniach, bo jeszcze przecież nadal mamy to zaległe spotkanie z Piastem Gliwice, które już wiemy, że

Z Krakowią, no ale widzieliśmy, że odpadła Wisła Kraków, odpadła Pogoń, dużo tych faworytów już zakończyło swój udział. Są drużyny takie jak Hojniczanka, Jagiellonia, jest Hojniczanka, Avia Świdnik czy Zawisza Bydgoszcz, więc jest trochę takich łatwiejszych drużyn. I wydaje mi się, że Lech trochę przełamuje takie klątwy w tym Pucharze Polski teraz, bo mówiliśmy o tej pierwszej bramce Michaela Iszaka w tych rozgrywkach, ale Lech też nie przyzwyczaił do tego, że przechodzi dalej z Ekstraklasowiczami i to tym bardziej na wyjeździe, gdzie ten mecz z Piastem tak się układał. Nie mówię o samym boisku, ale takie nastawienie przed meczem, że Lech zawsze w takich meczach raczej przegrywał w tych rozgrywkach Krajowego Puaru.

Uważam, że podczas tego meczu z Piastem Gliwice drużyna Lecha zasłużyła na pochwałę i udowodniła, że ten lepszy czas po tej listopadowej przerwie nie był przypadkowy. No właśnie, dobrze o tym wspomniałeś. I ten mecz mi trochę przypominał ten z Lozaną, gdzie też rywal miał swoje sytuacje. Ta gra długimi fragmentami nie mogła się podobać, ale była to taka determinacja, waleczność i koniec końców wygrana 2 do 0. Tak, tak, aczkolwiek na pewno piłkarsko jednak Piast stał niżej niż drużyna ze Szwajcarii i wydaje mi się, że nie wytrzymali mimo wszystko kondycyjnie całego spotkania i przez drugą połowę już ten pressing nie był tak intensywny jak w pierwszych 45 minutach, no też boisko, oczywiście nie lubię, już kilka razy to mówiłem, nie lubię zrzucania,

5 minut po tych zmianach już był przebieg tego meczu uspokojony, mam wrażenie, że chwilę to zajęło, może nie tak za Zniknięcie magicznego przycisku, ale po pięciu minutach już Piast nie miał takiej kontroli nad tym spotkaniem. Po tej zmianie Oumy i Jagiełło. Jagiełło akurat nie ma co tak winić, tylko kontuzję dostał. Tak, tak, tak, oczywiście, tam tutaj była zmiana. Ale z tego co wiem, możliwe, że zagra w meczu ligi konferencji, więc ta kontuzja też nie wydaje się jakaś taka poważna. Filip Jagiełło zdecydowanie jest w wyższej formie mimo wszystko niż Timothy Wuma, który już zresztą, jak zaraz do tego przejdziemy, już w niedzielę zagrał lepiej.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.