Irański czarodziej i 180 sekund, które wstrząsnęły Piastem #118
Wreszcie konkret przy Bułgarskiej! W dzisiejszym odcinku analizujemy pewne zwycięstwo Lecha Poznań nad Piastem Gliwice (3:0). Czy to był najlepszy kwadrans Kolejorza w tym sezonie? Rozkładamy na czynniki pierwsze występ Alego Gholizadeha, zastanawiamy się, co dzieje się z celownikiem Yannicka Agnero i dlaczego Joel Pereira wylądował na bocznym torze.W tym odcinku usłyszysz: Ekspresowy odwet za porażkę w Gliwicach. Analiza bramek: Magia Gholizadeha i "bomba" Pablo Rodrigueza.Paradoks Agnero: Gol na 3:0 vs festiwal zmarnowanych setek.Ranking meczu: Kto pojechał pierwszą klasą, a kto w wagonie towarowym?Tabela i perspektywy: Czy wracamy do walki o europejskie puchary?A także dużo, naprawdę dużo o meczu w LKE i naszym przeciwniku, KuPS Kuopio.Nie zapomnij o subskrypcji i ocenie odcinka! Twoje wsparcie to dodatkowe paliwo dla naszego składu. 🚂💨Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk.
No piłka tocząca się, ale właśnie w taki sposób, że Pablo Rodriguez mógł ją No idealnie uderzyć. Takie mamy dwa szybkie ciosy w trzy minuty, które Piastem wstrząsnęły. No i Lech zaczął grać bardziej pragmatycznie, czyli trochę mieliśmy sytuację analogiczną do tego, co działo się w Zabrzu. Lech tym razem zdecydował się także u siebie oddać inicjatywę i grać nieco więcej z kontry. Tutaj na to też wskazywałoby nawet to, że statystycznie Piast miał więcej posiadania piłki, natomiast w tych już typowo ofensywnych wskaźnikach dominował Lech. Miał więcej strzałów, więcej strzałów celnych, więcej rzutów rożnych.
Lech potrafił ten mecz zabić już w pierwszym kwadransie. To buduje morale, to też pokazuje, że drużyna gdzieś tam się przebudza i że to jest taki, być może, taką mam nadzieję, dobry prognostyk przed tym maratonem, który się właśnie zaczął. Minusy? Takie chwile dekoncentracji w obronie, które miały miejsce i przy 0-0 i później już przy prowadzeniu 2-0. Piast miewał momenty, w których zbyt łatwo się przedostawał pod nasze pole karne. No i na pewno ten brak koncentracji u Yannick Agnero, mimo zdobytej bramki, nieco może mu to No te podnosi, ale przez większość meczu niestety irytował. Nie wiem, czy on źle korki dobrał, ale ewidentnie się ślizgał. Wiem, że był mróz, że temperatura wynosiła w okolicach minus 5 stopni i nie były to może idealne warunki do gry w piłkę.
Że do końca się nie cieszę po tej wygranej z Górnikiem, bo tak naprawdę ona niewiele mówi i wszystko tak naprawdę zdefiniuje ten mecz z Piastem. Czy Lech będzie walczył o mistrzostwo Polski, czy będzie trzeba w sobie się podjąć jakichś innych celów. Teraz widzimy, Brukbet prowadzi z Górnikiem Zabrze. Górnik od grudnia jest naprawdę w słabej formie i wiele wskazuje na to, że też może za jakiś czas się z tego wyścigu wypisać. I tak co do Lecha Poznań, no to Cieszy mnie ten fakt, że skończyła się przy Pułgarskiej taka gra jaką znaliśmy, czyli to duże posiadanie, wiele tego takiego bezsensownego klepania tych podań na siłę, no bo rywale to rozczytywali, były kontrataki.
Tutaj Piast też miał swoje momenty, ale miałem wrażenie, że Lech w obronie bardziej to wszystko trochę kontrolował. I miał przede wszystkim w defensywie taki mur złożony z tej czwórki, która była monolitem, ale myślę, że na szczególną pochwałę zasługuje Robert Gumny, no bo on już końcówkę zeszłej rundy miał bardzo udaną. Teraz pokazał, że jest bardzo dobrze obudowany fizycznie, biega na dużej intensywności, pracuje w obronie i w pewnych aspektach mi przypomina Rasmusa Carstensena. Jakby wtedy miał też wejście do drużyny i też pamiętam wyglądał lepiej wtedy niż Pereira. Wygryzł go z pierwszego składu. Tutaj sytuacja się powtarza, zobaczymy czy Joel wiosną bardziej dojedzie z formą, bo wtedy na koniec sezonu pamiętamy, że to Pereira był właśnie tym starterem.
No i myślę tak biorąc pod uwagę ten mecz i z Górnikiem i z Piastem, że raczej na stałe do pierwszego składu wjeżdża Wojciech Mońka, że to jest dzisiaj największy pewniak do gry w środku obrony, że gdzieś tam Milic ze Skrzypczakiem pewnie będą walczyć o Oto drugie miejsce w tych najbardziej prestiżowych meczach, ale tak jak Frederiksen miał jeszcze wątpliwości co do Monki na początku rundy, tak teraz tutaj widać, że to jest ten taki lider obrony. Przy nim inni się czują lepiej, bo nawet Antonio Milic zagrał dużo lepszy mecz niż na początku, kiedy Kiedy popełnią sporo błędów i ta jego gra nie wygląda najlepiej. Michał Gurgul tak samo, asysta, kilka dobrych podłączeń do ofensywy, świetna praca w obronie. Widząc takie mecze Gurgula można po prostu gdzieś tam latem widzieć te lukratywne oferty, które za niego przyjdą, bo myślę, że taka sytuacja będzie miała miejsce, ale takim największym powodem do optymizmu dla mnie po tym meczu
Jest ta postawa piłkarzy z ofensywy, no bo to w ostatnich tygodniach też mocno szwankowało i mieliśmy wiele zastrzeżeń, że to nie działa, nie ma komu pociągnąć tych akcji. Gholizadeh z Lechią zagrał fajnie, ale z Górnikiem i Piastem w tym pierwszym meczu z Piastem to wyglądało gorzej. Tutaj Gholizadeh MVP, bramka, asysta, napędzane akcje wzięliśmy, czuł się bardzo dobrze i dzisiaj tak naprawdę obowiązkiem jest zrobić wszystko, żeby przedłużyć z nim kontrakt. I tak abstrahując nawet od tej bramki, no to Pablo Rodriguez Mam wrażenie, że pokazał wiele ciekawych zagrań, miał taki luz w grze, trochę w stylu Afonso Sousa. Ja się śmiałem, że tak naprawdę czy to jest Pablo czy James Rodriguez, bo nawet w ofensywie pokazywał dużo więcej tych takich atutów niż wcześniej widzieliśmy, bo w poprzednich meczach go chwaliliśmy za pracę w obronie.
Od Yannicka Agnero, co naprawdę trzeba było się postarać, żeby tak było. A Luis Palma w chwilę dał dużo konkretów, rozruszał grę Lecha, bo pamiętam przed jego wejściem i w Alemarca trochę w tej grze pojawiło się zastojów. Piast zaczął atakować i tak naprawdę nie było wiadomo, czy zaraz nie padnie jakaś bramka kontaktowa. A wszedł Palma, to świetne zagranie do w Alemarca. Pozdrawiam.
Wykorzystał trudniejszą i chwała mu za to. Ale no mam wrażenie, że tym golem tak w skali szkolnej wywidą się od Noty 2. Będę szczery, ale nie podobał mi się ten występ Yannicka Agnero i mam nadzieję, że będzie się prezentował lepiej, bo miał już lepsze mecze w Lechu. Pamiętam nawet jak wszedł wtedy W tym meczu z Piastem w Pucharze Polski to prezentował się dużo lepiej, czy z Krakowią. Wtedy po tych bramkach zyskał taką pewność siebie. Miejmy nadzieję, że to trafienie również pomoże mu wskrzesić te swoje umiejętności. Niewątpliwie, mimo strzelonej bramki, nie da się powiedzieć z pełnym przekonaniem, że to był dobry występ Yannicka Agnero.
I będziemy też grali na wyjeździe w Białymstoku. Tak, tak jak powiedział Filip Jagiełło wczoraj w migzonie, Lech musi złapać serię zwycięstw i bez tego nie mamy prawa marzyć o mistrzostwie, ale na pewno ta wygrana z Piastem sprawiła, że koleż cały czas jest w grze i możemy wierzyć w to, że kolejny raz może uda się oszukać przeznaczenia. Tak, a my cały czas mamy w związku z tym o czym dyskutować i teraz możemy już patrzeć w górę tabeli z większym optymizmem. No a przed nami Europejskie Puchary. W ogóle jeszcze dwa mecze przed nami w tym tygodniu. W czwartek o 18.45 Lech wraca do rozgrywek Ligi Konferencji i będzie rozgrywał tę rundę play-off, bo nie jest to stricte 1.16 Ligi Konferencji. Natomiast w niedzielę wyjazdowe spotkanie w Kielcach z Koroną.
Poznański, który wstrząsnęł Piastem 118. Names mentioned, które wstrząsnęły Piastem 118. Names mentioned, które wstrząsnęły Piastem 118. Klasa i ta jakość, którą prezentowali i Touré i Parzyszek, więc to jest na pewno coś, co Lech może wykorzystać. Eksperymentalna linia obrony, bo trener Nutinent będzie musiał przesunąć do podstawowego składu zawodnika. Artur Lotjonena, który pewnie zastąpi Ibrahima Cisse, natomiast to jest zawodnik bez większego doświadczenia, choć utalentowany, bo reprezentant Finlandii Młodzieżowej, ale póki co ta nowa para stoperów jeszcze bez zgrania.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wreszcie konkret przy Bułgarskiej! W dzisiejszym odcinku analizujemy pewne zwycięstwo Lecha Poznań nad Piastem Gliwice (3:0). Czy to był najlepszy kwadrans Kolejorza w tym sezonie? Rozkładamy na czynniki pierwsze występ Alego Gholizadeha, zastanawiamy się, co dzieje się z celownikiem Yannicka Agnero i dlaczego Joel Pereira wylądował na bocznym torze.
W tym odcinku usłyszysz:
Ekspresowy odwet za porażkę w Gliwicach.
Analiza bramek: Magia Gholizadeha i "bomba" Pablo Rodrigueza.
Paradoks Agnero: Gol na 3:0 vs festiwal zmarnowanych setek.
Ranking meczu: Kto pojechał pierwszą klasą, a kto w wagonie towarowym?
Tabela i perspektywy: Czy wracamy do walki o europejskie puchary?
A także dużo, naprawdę dużo o meczu w LKE i naszym przeciwniku, KuPS Kuopio.
Nie zapomnij o subskrypcji i ocenie odcinka! Twoje wsparcie to dodatkowe paliwo dla naszego składu. 🚂💨
Zapraszają Radek Laudański i Marcin Jeżyk.