Spór o obecność Cenckiewicza na RBN. "Kłamią albo nie rozumieją przepisów"
"W przypadku osoby, w której toczy się procedura sprawdzająca i jest ona w sądzie - a tak mamy do czynienia z panem Cenckiewiczem - nie ma możliwości żadnego jednorazowego dopuszczenia" - mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński w Porannej rozmowie w RMF FM, odnosząc się do obecności szefa BBN podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego. "W tej sprawie złamano prawo (…). Złamał je pan minister Bogucki i pewnie będzie to sprawdzane przez służby" - dodał rozmówca Tomasza Terlikowskiego.
Panie Ministrze, w której jesteśmy już przy Marszałku Czarzastym i jego sprawie, przekonają Pana te tłumaczenia Marszałka Czarzastego? W sprawie jego relacji biznesowych, no jednak teraz to już wiemy, także dzięki ustaleniom Rzeczypospolitej, osobą, która jest uwikłana w tą przestrzeń między służbami a biznesem. Ale są dwie kwestie. Jedna kwestia to jest to, czy ta sprawa ma jakieś drugie dno. I to od tego są służby. Pan marszałek objęty jest kontrolą taką bieżącą, osłoną kontrwywiadowczą służby. Zgodnie z informacjami podawanymi przez rzecznika, ministra, koordynatora, nie widziały tutaj czy nie znalazły tutaj jakiegoś powodu do niepokoju. A druga kwestia to jest kwestia takiej sztucznej afery, którą chce się ukręcić przy tej okazji i robią to politycy PiS-u.
Proszę wybaczyć, ale jeżeli w tej sprawie robi się Radę Bezpieczeństwa Narodowego, to to jest Kpina z tak ważnego ciała. A może jest jakaś luka w naszym systemie i być może pan marszałek popełnił błąd. Panie redaktorze, okej, to jest zupełnie inny język rozmowy na ten temat. To jeżeli tak jest, to jeżeli pan prezydent ma wątpliwości, to zaprasza ministra koordynatora służb, zaprasza przedstawicieli służb na rozmowę i rozmawia na ten temat, a nie robi dwutygodniowy sabat... Takie wytrząsanie się nad marszałkiem Czarzastym. Marszałek Czarzasty był też powiedziałbym w tej sprawie dość elokwentny i zdecydowany.
Nie wyglądał na kogoś kto jest wytrząsany. Wytrzęsiony. Nie, ale wie pan, ja nie rozmawiam, mówiąc zupełnie szczerze, niezależnie od kwestii personalnych, no że znamy się przecież także z marszałkiem Czaszastym, to dotyczy tak naprawdę ważnych procesów dla państwa. Jeżeli są jakieś wątpliwości, to one nie mogą być w tego typu sprawach, to nie powinny być przedmiotem takiej... Politycznej mucki, tylko jeżeli pan prezydent ma wątpliwości, to powinien tą sprawę wyjaśnić z ministrem koordynatorem. Teraz zresztą ministra koordynatora zaprosił, więc ja chcę się zapytać, czy trzeba było cały ten cyrko zrobić na początku, a teraz rozmawiać z ministrem koordynatorem, czy dlaczego od razu nie zaprosił ministra koordynatora?
I jest jeszcze drugi aspekt, wie pan, jak patrzę na to utyskiwanie urzędników pana prezydenta, Jaki to jest problem z marszałkiem Czarzastym? To dziwię się, że oni nie widzą problemu na przykład z wiceszefem kancelarii pana prezydenta. On ma postawione zarzuty. Zarzuty o fałszerstwo. I tutaj pan prezydent murem stoi za nim i jeszcze proszę zobaczyć jakie padają argumenty. Co to za wielka sprawa? Sprawa sprzed dwunastu lat. No tak, sprzed dwunastu lat, bo osiem lat rządzili. Osiem lat rządzili i zamiatali tą sprawę. Tak jak wiele spraw, które dotyczyło polityków PiSu. Zresztą o tym przed chwilą rozmawialiśmy o sytuacji w służbach. Panie ministrze, ostatnie pytanie o marszałka Czarzastego. Czy to prawda, że marszałek Czarzasty był dosyć nerwowy i na nic nie odpowiedział?
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.