Mentionsy Mentionsy
Poranna rozmowa w RMF FM
Poranna rozmowa w RMF FM

Leszek Balcerowicz o budżecie Polski i programie 800 plus

30.09.2025 ·23 min 21 s

Jesteśmy w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o wielkość deficytu finansów publicznych. Budżet na 2026 rok mi się nie podoba, ale ważniejsze jest to, że agencje obniżają nasze ratingi – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Leszek Balcerowicz. Jak podkreślił były minister finansów, rząd dezinformuje Polaków, twierdząc, że wszystkiemu winne są rosnące wydatki na obronność. Zasugerował, że należałoby zastanowić się nad sensownością utrzymywania takich programów jak 800 plus.

Podatki w Polsce są bardzo duże. Ale deficyt jednocześnie jest rekordowy, bo wydatki są jeszcze większe. No i te wydatki, niektóre wzrosły w ciągu ostatnich 10 lat. Można powiedzieć tak, że wprawdzie obecna koalicja różni się, moim zdaniem pozytywnie, co do polityki zagranicznej, w stosunku do państwa prawa. To nie różni się od PiSu, to znaczy kontynuuje pisowską politykę, co jak sądzę nie ma ani ekonomicznego sensu. ani też politycznego sensu. Ale polityczny ma, bo się boją, że nie będą na nich ludzie głosować. Ja rozumiem, że dlatego to robią. Ale to jest irracjonalne, dlatego że preferencje i poglądy wyborcze osób, które głosują na PiS i tych, które głosują na PO są bardzo różne.

Czyli te najbardziej liberalne siły Wie pan, nie uważam się za specjalistę od sondaży, natomiast mogę tylko je przetaczać i patrząc na ich dynamikę, ja myślę, to jest moje przypuszczenie, że duża część poparcia jest dla PO, bierze się z rozumiałego, z rozumiałej niechęci do alternatywnej partii, czyli PiSu. Ale w kwestiach gospodarczych, mówi pan, oni się nie różnią w gruncie rzeczy. Nie różnią się, no bo jeżeli popatrzymy My w Polsce obok Turcji mamy najwięcej własności państwowej, a własność państwowa, to chyba nie trzeba mówić, to jest własność nieefektywna, bo podlega wpływom polityków. Żadnica prywatyzacji po PiS-owskich zresztą nacjonalizacjach.

Mhm. No a na koniec jeszcze, panie profesorze, trochę pofantazjujemy pana zdaniem ten rząd z takim deficytem, tak podzielony także w kwestiach politycznych, te dwa lata jeszcze dotrwa? To jest rząd, który ma szansę rządzić do końca swojej kadencji? Tego nie wiem, pewnie mało kto wie, natomiast mogę powiedzieć tyle, że przy kontynuacji tej polityki Poprzednie koalicje, żeby było jasne, to jest kontynuacja. To jest rząd, którego polityka gospodarcza jest kontynuacją polityki PiSu. To przy kontynuacji, to sytuacja gospodarcza, zwłaszcza budżetowa, nie będzie się poprawiać, tylko raczej się będzie komplikować. A to by oznaczało, że coraz większa część wydatków musiała być przeznaczona na obsługę zaciągniętego przed tym długu.

Dwa z kawałkiem. Zmienią politykę na odmienną i zaczną ograniczać wydatki budżetowe, ograniczać transfery socjalne, ograniczać 800+. To znaczy, żaden polityk, żaden premier, może nie żaden. To znam wielu, którzy podejmowali działania na czas, kierując się interesem kraju, bo to chodzi o interes kraju. Prowadzanie własnego kraju w kryzys fiskalny, jakby to powiedzieć, nie jest patriotyczny. Ale wierzy Pan w to, że to może zrobić Donald Tusk? To nie jest kwestia mojej wiary. Ja nie przyszedłem tutaj, żeby się dzielić moim przekonaniem na temat, bo coś tkwi w różnych ludziach rządzących obecnie w Polsce. Ja starałem się powiedzieć, jakie byłyby konsekwencje kontynuacji polityki PiS-owskiej przez obecną koalicję.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.